Peleton Tour de Pologne wjechał już na Śląsk. W Katowicach triumfatorem IV etapu został po finiszu z peletonu kolarz grupy Orica GreenEdge Litwin Aidis Kroupis. Nowym liderem wyścigu został - co najważniejsze dla polskiej publiczności - Polak Michał Kwiatkowski, który odrobił straty do Włocha Moreno Mosera i na piąty etap ruszy w żółtej koszulce lidera TdP.

Czwarty etap - długości 127,8 km, wiodący z Będzina do Katowic - padł łupem kolarza grupy grupy Orica GreenEdge Aidis Kroupis. Nim wygraną świętował Litwin, na krótkim ale intensywnym etapie sporo się działo. W Sosnowcu kłopoty peletonu wykorzystali Adrian Kurek (Utensilnord-Named), Angelo Ruiz Madrazo (Movistar), Martijn Verschoor (Team Type 1) i Rafael Andriato (Farense-Vini Sella Italia). Kolarze podzielili między siebie premie punktowe i lotne (jedną wygrał Kurek) i zmierzali do mety po wygraną.

Kolarze mieli już ponad trzy minuty przewagi, wirtualnym liderem został Angelo Ruiz Madrazo, który mocno naciskał kolegów z ucieczki, by zwiększali przewagę nad peletonem. W nim toczyła się również bardzo ciekawa walka, bo Michał Kwiatkowski (Omega Pharma-Quickstep) wygrywając premię lotną odrobił sekundę straty do lidera wyścigu Moreno Mosera (Liquigas-Cannondale) i zamierzał odebrać mu koszulkę lidera TdP.

Na Polaka mocno pracowała jego grupa, Omega Pharma-Quickstep, w której prym wiedli m.in. słynny Tom Boonen, czy czwartkowy triumfator Zdenek Stybar. Peleton leniwie, ale coraz szybciej zabrał się do likwidowania ucieczki, tak że w Katowicach miała ona już mniej niż dwie minuty zapasu. Wreszcie na ostatnim okrążeniu morderczego tempa dyktowanego przez grupę Sky nie wytrzymali dzielni uciekinierzy. Adrian Kurek (Utensilnord-Named) zrezygnował z walki jako pierwszy. Martijn Verschoor (Team Type 1) również się poddał, najdłużej opierali się Angelo Ruiz Madrazo (Movistar) i Rafael Andriato (Farense-Vini Sella Italia) ale i oni zostali pochłonięci przez peleton.

Ostatnie pięć kilometrów było rozgrywką taktyczną między grupami lidera - Liquigas, a wicelidera - Omega-Pharma. Pojedynek toczyli też sami Moser i Kwiatkowski. Z grupy najlepiej finiszował Litwin Aidis Kroupis z grupy Orica GreenEdge, który przechytrzył kolarzy Sky - w tym Bena Swifta, zwycięzcę drugiego etapu - i minął ich przed samą metą w Katowicach.

Najważniejszą informacją dla polskich kibiców, poza wspaniałą walką Kurka, była zmiana lidera. Michał Kwiatkowski odrobił bowiem stratę sekundy do Moreno Mosera i został pierwszym polskim liderem Tour de Pologne w erze, gdy wyścig zalicza się do elitarnego grona World Tour (ProTour). Przed nim, jeszcze w czasach gdy wyścig nie należał do kolarskiej elity, liderami byli Marcin Sapa i Marek Rutkiewicz (2004 rok).

- To nawet nie ja wykonałem kawał dobrej roboty, ale to moi koledzy z zespołu. Pomogli mi już na pierwszej premii lotnej, gdzie odrobiłem straty do lidera. Potem już się tylko pilnowałem do mety. Mam koszulkę lidera, ale trzeba ją jeszcze dowieść do końca. Zrobimy wszystko by tak było. Mamy silną drużynę, nie ma się więc czego obawiać - cieszył się w rozmowie z TVP Kwiatkowski.
źródło: onet.pl

--------------------------

brawo,oby dowiózł żółtą koszulkę do końca