Roger Federer wygrał 4:6, 7:5, 6:3, 6:4 z Andym Murrayem w finale wielkoszlemowego turnieju tenisowego na trawiastych kortach Wimbledonu (z pulą nagród 16,1 mln funtów). Faworyt miejscowej publiczności wygrał pierwszego seta, ale w kolejnych lepiej prezentował się Szwajcar i zasłużenie triumfował.

Murray nigdy w karierze nie wygrał turnieju wielkoszlemowego. Tym razem również mu się nie udało i musi poczekać na kolejną szansę przynajmniej do US Open.
Zaczęło się dobrze, ponieważ w pierwszym secie pokonał faworyta finału 6:4. W drugiej odsłonie walczył dzielnie, jednak Federer wygrał 7:5 i doprowadził do remisu. Na początku trzeciej partii sędziowie przerwali na chwilę mecz, ponieważ zaczął padać deszcz, a dach na Korcie Centralnym był rozsunięty. Po krótkiej przerwie zasunięto dach i wznowiono grę. Tym razem Murray szybko poległ, przegrywając 3:6. Walczył dzielnie jeszcze w ostatnim secie, ale dał się przełamać przy stanie 3:2 dla Szwajcara. Potem obaj tenisiści grali już punkt za punkt, a Roger Federer wykorzystał drugą z piłek meczowych i przypieczętował swój kolejny triumf w wielkim turnieju.

Dla Rogera Federera było to siódme zwycięstwo w Wimbledonie, a jednocześnie 17. w turnieju wielkoszlemowym. Szwajcar jest rekordzistą pod tym względem.
Dzięki niedzielnemu triumfowi Federer po ponad trzech latach przerwy powrócił na pierwsze miejsce w rankingu światowym. Tym samym wyrównał rekord Samprasa, który był liderem tej klasyfikacji przez 286 tygodni.
Murray także może mówić o sukcesie. Jest pierwszym Brytyjczykiem w londyńskim finale od 1938 roku, kiedy do tej fazy dotarł Bunny Austin. Dwa lata wcześniej po raz ostatni gospodarze świętowali sukces swojego tenisisty, a był nim Fred Perry.
Roger Federer (Szwajcaria, 3) - Andy Murray (W. Brytania, 4) 4:6, 7:5, 6:3, 6:4.
źródło: onet.pl

-----------------------------------
Federer potwierdził swoją wielką klasę i zasłużenie wygrał,życzę mu niech wygrywa kolejne turnieje,bije rekordy i tworzy historię tenisa