Oświadczenie Nergala, w którym przyznał się do poważnej choroby, spowodowało liczne spekulacje dotyczące nawrócenia muzyka. Muzyk na swojej stronie ucina je krótko: " Po moim trupie!".
Muzyk na stronie www.behemoth.pl wyjaśnia swoją postawę: "Nigdy bym nie przypuszczał, ze moja choroba może się stać dla pewnych osób pretekstem do prowadzenia swojej własnej krucjaty. Głosy o tym, że moja obecna sytuacja może mnie rzekomo zbliżyć do Boga, sprawić, że odrzucę swoje ideały i ugnę kark przed jedynym słusznym w tym kraju światopoglądem, nie tylko zaskoczyły mnie, ale i przeraziły. To typowy przykład cynicznego wykorzystywania cudzego nieszczęścia dla zbijania dodatkowego kapitału dla swoich własnych poglądów. Zachorował, na pewno nawróci się, odkryje, ze religia chrześcijańska, z którą tak zajadle walczy, stanie się mu bliska… Stop! Dlaczego choroba miałaby w jakikolwiek sposób zmienić moją optykę? Owszem, to dla mnie trudny czas i trudno mi uniknąć myśli o tym, co ostateczne, ale pomysł, że pod wpływem cierpienia zmienię moje poglądy, priorytety i wartości brzmi tak, jakby ktoś uznał, że nie moje ciało, a moja głowa była zaatakowana przez chorobę. Sugestie jakobym miał lub mógł się nawrócić są wiec zwyczajnie śmieszne... bo niby ku czemu?".
Artysta dodaje, że zna dość dobrze chrześcijańską mitologię i nie znajduje tam nic dobrego, kreatywnego czy pięknego.
"Czytałem lepsze książki niż Biblia, czytałem tez mądrzejsze. Wojna, krew, szantaż, gwałty, kazirodztwo, pedofilia, zoofilia, kolaboracja, zdrada... zło wyziera z każdej strony. Ktoś przyjdzie i powie, że nie rozumiem przesłania Biblii, a ja mu odpowiem, ze to on nie rozumie, iż chrześcijaństwo to nic innego, jak zardzewiała i archaiczna budowla, która lada moment zwyczajnie się zawali, a trwa wciąż tylko dlatego, ze istnieją naiwni, którzy, niczym owce, ślepo podążają za głosem swoich pasterzy. Bez pytań, bez zastanowienia, z mojej perspektywy nie do żadnej ziemi obiecanej, a na intelektualną rzeź. Dlatego też tym wszystkim, którzy w mojej chorobie wietrzą szanse dla złamania moich wartości, a więc i mnie samego, odpowiadam po raz pierwszy i ostatni i wyjątkowo krótko: po moim trupie!" - rozwija swoją myśl muzyk
Przypomnijmy, że grupa Behemoth odwołała swoje najbliższe występy i trasy koncertowe. Nie wiadomo, kiedy zespół wróci do grania.
"Nie chcę was zanudzać szczegółami, ale nie mogę dłużej ukrywać faktu, że jestem poważnie chory i czeka mnie wieloetapowe leczenie, które może potrwać nawet do kilku miesięcy. Tym samym odwołujemy najbliższe letnie festiwale, planowaną na wrzesień i październik trasę po Rosji i krajach bałtyckich oraz listopadowy tour po USA. Wiem, że nie są to dla Was najlepsze newsy, ale zdrowie jest najważniejsze. Czeka mnie niełatwy okres i dużo pracy, ale stal hartuje się w ogniu, czyż nie? Znacie mnie na tyle, że wiecie, ze wyjdę z tego silniejszy niż kiedykolwiek. Wtedy tez zaplanujemy wszystkie koncerty od nowa i z jeszcze większym rozmachem" - wyznał przed kilkoma dniami Nergal.
KOMENT/ONET:
Panie Nergal...Można w Boga wierzyć, można nie wierzyć, ale klepanie dyrdymałów, że z każdej strony Biblii kipi zło świadczy tylko i wyłącznie o tym, że albo facet nie czytałeś nawet strony tytułowej tej księgi, albo klepiesz bzdety myśląc, że ktoś faktycznie ci uwierzy... no może poza oszołomami skaczącymi na twoich koncertach, dla których jesteś megaautorytetem.
Klepiesz farmazony i tyle i mówię ci to jako agnostyk, czyli człowiek, który ani nie neguje, ani też nie jest przekonany o istnieniu Boga.
Jedyna nienawiść jaką widzę, to twoja do ludzi wierzących i do Boga (zakładając, że takowy istnieje). Najlepsze, że właśnie to twoje klepanie bzdetów jest tym bardziej pozbawione logiki im bardziej wpadasz w swój szał nienawiści.
Trzeba mieć dobrze porąbane w głowie, żeby nie pojmować iż zło występujące w Biblii jest opisem zachowań z którymi prawdziwy Chrześcijanin ma walczyć i Bóg mu wskazuje co tym złem jest. To ludzie panie Nergal tworzą to zło, nie religia taka czy inna. Gdybyś na serio przeczytał Biblię i kierował się jej ideami zrozumiał byś, że bez względu na to czy Bóg istnieje, czy też nie, to ów opisany schemat zachowań, wzorców i wytycznych tworzy w istocie samo dobro.
![]()
~Duracel1974 , 12.08.2010 10:11
KOMENT/MOJ- w sumie to nergal moze miec racje, dopoki nie umrze nie zrozumie:P

Twitter

Można w Boga wierzyć, można nie wierzyć, ale klepanie dyrdymałów, że z każdej strony Biblii kipi zło świadczy tylko i wyłącznie o tym, że albo facet nie czytałeś nawet strony tytułowej tej księgi, albo klepiesz bzdety myśląc, że ktoś faktycznie ci uwierzy... no może poza oszołomami skaczącymi na twoich koncertach, dla których jesteś megaautorytetem.
Odpowiedź z Cytatem






Bookmarks