Ulicami Warszawy przejdzie dziś - EuroPride 2010, parada środowisk LGBT - lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych. Impreza, w której ma uczestniczyć kilkanaście tysięcy osób rozpocznie się w południe na Placu Bankowym. Jej uczestnicy przejdą ulicami Marszałkowską, Nowogrodzką, Alejami Ujazdowskimi, Aleją Szucha i znowu Marszałkowską, do Placu Konstytucji.
Paradzie będą towarzyszyć kontrmanifestacje m.in. narodowców i anarchistów, organizowane przez osoby prywatne. W pierwszej z nich pod nazwą "Marsz Grunwaldzki" ma wziąć udział ok. 300 osób. Wyruszy ona z Placu na Rozdrożu w kierunku przeciwnym do parady. Przejdzie Al. Ujazdowskimi i Nowym Światem a później trasą równoległą do trasy EuroPride - przez Krakowskie Przedmieście do pl. Piłsudskiego.
Taką samą trasą jak parada przejdzie z kolei Ruch Suwerenności Narodu Polskiego. Ma w niej uczestniczyć kilkadziesiąt osób. Czwarty marsz przejdzie z pl. Piłsudskiego, ul. Królewską, Marszałkowską na Pl. Bankowy. Na trasie EuroPride zorganizowane zostaną też dwie pikiety - jedna na Pl. Trzech Krzyży druga na Pl. Konstytucji.
Odpowiedzią grupy katolików na EuroPride są plakaty z wizerunkiem Jezusa i słowami papieża Jana Pawła II rozklejone na trasie parady i ulotki ewangelizacyjne. W akcji uczestniczą m.in. warszawscy kapucyni, którzy w kościele pw. Przemienienia Pańskiego przy ul. Miodowej organizują adorację Najświętszego Sakramentu i spowiedź. Uczestnicy akcji chcą także rozmawiać z uczestnikami EuroPride.
EuroPride to coroczna parada środowiska LGBT z okazji Christopher Street Day. Jest to święto obchodzone 27 czerwca na pamiątkę wydarzeń Stonewall riots - zamieszek na tle dyskryminacji mniejszości seksualnych, które rozegrały się w 1969 r. w Nowym Jorku; nazwa pochodzi od ulicy, przy której znajdował się pub dla gejów. EuroPride co roku odbywa się w innym mieście europejskim. Po raz pierwszy odbędzie się w Polsce i w Europie Środkowo-Wschodniej. W zeszłym roku gospodarzem imprezy był Zurich, w 2011 r. odbędzie się w Rzymie, zaś w 2012 r. - Londynie (będzie to ogólnoświatowa edycja EuroPride). O prawo organizacji EuroPride w 2013 r. rywalizuje pięć miast.
ONET
KOMENT- no to juz dzisiajneaky:
no to moze taka opinia:
Kukiz o paradach gejów: Rażą mnie
http://muzyka.interia.pl/alternatywa...a-mnie,1507123
cytat:
Europejskie parady, które obserwowałem w telewizji, są promocją plebejskiego homoseksualizmu. To pornograficzne manify z błogosławieństwem państwa. (...) Nie życzę sobie nachalnego epatowania czymś, co dla mnie jest nieestetyczne. To już nawet nie równouprawnienie, ale terror"
no i opinia samych zainteresowanych
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos..._odrzuca_.html
cytat(najrozsadniejszy z rozsadnych imho)
- Ta forma nas odrzuca, powoduje niesmak, a czasem wręcz złość. Nie dziwi nas, że społeczeństwo reaguje na parady negatywnie i emocjonalnie. Bo pokazują całe środowisko LGTB przez pryzmat seksualności. Roznegliżowani panowie o wymuskanych torsach i wymalowanych brwiach mają reprezentować nasze interesy? Zdecydowanie nie. Bo wtedy ludzie postrzegają nas jako istoty niecywilizowane, które swoją prywatność i intymność wynoszą na ulicę. To tak jakby sto heteroseksualnych par w obscenicznych skórzanych strojach wskoczyło na lawetę i ruszyło w miasto, namiętnie się całując. Uwagę to przykuwa, ale co z tego wynika? Nic. Jak potem można uważać nas za partnerów do rzeczowej dyskusji na temat istotnych dla nas problemów, np. jak zmienić prawo, bym mógł odwiedzić w szpitalu ukochaną osobę czy zabezpieczyć jej status. Trafne jest powiedzenie: "Jak cię widzą, tak cię piszą". A co ludzie widzą na paradzie? Cyrk oraz promujących się polityków. To żenujące. I wypacza obraz homoseksualistów.

Twitter

neaky:
Odpowiedź z Cytatem








Bookmarks