wszędzie taka zasada powinna być wprowadzona,to by była nareszcie laba dla młodziaków.
wszędzie taka zasada powinna być wprowadzona,to by była nareszcie laba dla młodziaków.
Z tym się nie do końca bym zgodził, na pewno jest tam więcej ludzi niewykształconych. Dużo imigrantów i ludzi którzy się nie kształcą, populacje latynosów i afroamerykanów gdzie tradycje nauki nie są zbyt silne ;) I drugie wymaga się tam o wiele mniej.
Nie utożsamiałbym jednak głupotą i brakiem inteligencji, szybciej lenistwem i ignorancją. Przy okazji tutaj świetny filmik o głupich amerykanach jak ktoś troszkę lepiej zna angielski, nieźle się uśmiałem http://www.youtube.com/watch?v=k0RH0cYs4lw
Ale amerykański system szkolnictwa wyższego może się podobać.
W Polsce idąc na studia wybierasz kierunek i jesteś do niego przywiązany na dobre i masz go skończyć w takim czasie i takim harmonogramie zajęć jaki jest ustalony. W stanach możesz skończyć studia w 3 lata, 4, 10 a nawet 50 jeśli tak zechcesz. Chodzisz na takie zajęcia jakie sobie wybierzesz, jakiś przedmiot ci nie odpowiada, jest okres czasu od jego rozpoczęcia w którym można go porzucić bez konsekwencji, płaci sie za tyle zajęć na ile się chodz, w praktyce w wielu przypadkach nawet aż do ostatniego roku wybierając wcześniej odpowiednie przedmioty można sobie pozostawić dwie czy nawet kilka dróg wyboru i ostatecznego kierunku studiów jaki ukończysz.
Mam młodsze kuzyństwo w Niemczech, tam szkolnictwo średnie i gimnazjalne w odniesieniu do Polski jest ciekawie zrobione, następuje selekcja na uczniów na zdolniejszych i mniej zdolnych i tym sposobem są dla nich wybierane szkoły o różnym poziomie.
Wybór wspólny rodziców, ucznia i nauczycieli na podstawie wyników ucznia wcześniej ale nawet jak ktoś zostanie skierowany do słabszej szkoły i radzi sobie tam dobrze może zdać dodatkowe egzaminy i przenieść się do rodzaju szkoły średniej która kształci na wyższym poziomie.
Również poziom wiedzy tam wymaganej niższy niż jest to w przypadku szkolnictwa w Polsce, jakiś czas temu widziałem dokument o polskich imigrantach w UK i jak radzą sobie w tamtych szkołach, również te wnioski tam były podobne.
Problem największy może nie w tym że teraz daje się uczniom ulgi tylko że na pierwszym miejscu się za dużo wymaga i nie ma dostatecznej selekcji na tych od których można wymagać więcej i mniej.
Ostatnio edytowane przez Timmy2000 ; 21-05-10 o 18:19
Nie patrzmy na to co było, ze złością, ani na to co będzie, ze strachem, lecz świadomie spójrzmy na to, co jest. ― JAMES THURBER
dla niektórych jest to korzystna sprawa... ; )
czym oni nas jeszcze zadziwią, zamiast podwyższać poziom kształcenia to oni go obniżają, każdy może się nauczyć nawet jeśli mu się nie chce
no tak, bo przecież łatwiej rządzić ciemną masą..
Co do rządzenia... Nie trzeba kończyć liceum, żeby głosować. Przechodzenie bez poprawy z przedmiotów obowiązkowych - poroniony pomysł moim zdaniem.
No tutaj sie nie zgodze. Religia/Etyka nie jest przedmiotem obowiazkowym na ktory nie musisz uczeszczac.
Co to tematu to poroniony pomysl. Powinny byc przedmioty ktore musza byc zaliczone bezwzglednie (np maturalne obowiazkowe typu jezyki i mat.) oraz te mniej wazne w ktorych ta metoda mogla by sie sprawdzic.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Bookmarks