"Nasz Dziennik": Już za kilka tygodni do sądu trafi wniosek IPN o zastosowanie europejskiego nakazu aresztowania wobec byłego stalinowskiego sędziego Stefana Michnika - dowiedział się dziennik.
Michnik jest podejrzany o popełnienie zbrodni komunistycznej wobec żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego. - Wystąpimy z wnioskiem o ENA, to oczywiste - powiedział gazecie prokurator Marek Klimczak z warszawskiego oddziału pionu śledczego IPN. Dodał, że wniosek znajduje się w fazie przygotowawczej, a do sądu trafi w ciągu najbliższych kilku tygodni.
W chwili obecnej obowiązuje nakaz tymczasowego aresztowania Stefana Michnika, wydany przez warszawski sąd garnizonowy. Jednak ma on moc prawną jedynie na terenie Polski, a były stalinowski sędzia od kilkudziesięciu lat mieszka w Szwecji. Dlatego konieczne jest zastosowanie dalszej procedury w postaci europejskiego nakazu aresztowania - wyjaśnia "Nasz Dziennik" w obszernej publikacji na ten temat.
ONET
KOMENT(internauty)z onet
Niewiele osób w Polsce może się poszczycić takim zafałszowaniem swego życiorysu
~antyKomuch
dzisiaj, 08:28
Stefan Michnik był w latach 50-tych sędzią w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie,
i to on w sfingowanych procesach często orzekał karę śmierci na żołnierzach AK, NSZ
i podziemia antykomunistycznego.
Można kilka takich jego wyroków, mających znamiona zbrodni sądowych, przytoczyć:
- major Zefiryn Machalla (wyrok śmierci, pośmiertnie z,rehabilitowany)
- pułkownik Maksymilian Chojecki (niewykonany wyrok śmierci)
- major Jerzy Lewandowski (niewykonany wyrok śmierci)
- pułkownik Stanisław Wecki, wykładowca Akademii Sztabu Generalnego (13 lat
więzienia, zmarł torturowany, po śmiertnie zrehabilitowany)
- major Zenon Tarasiewicz
- pułkownik Romuald Sidorski, redaktor naczelny Przeglądu Kwatermistrzowskiego (12
lat więzienia, zmarł wskutek złego stanu zdrowia, poś miertnie zrehabilitowany)
- podpułkownik Aleksander Kowalski
- major Karol Sęk, artylerzysta spod Radomia, przedwojenny oficer, potem oficer
Narodowych Sił Zbrojnych (wyrok ś mierci, stracony w 1952 roku)
- wyroki śmierci w głoś nych sprawach wysokich oficerów z grupy generała Tatara
Nie były to jedyne wyroki śmierci, które orzekł Stefan Michnik, były jeszcze i inne
wyroki w sprawach oficerów podziemia niepodległościowego, ale są dużo mniej znane.
Stefan Michnik się tłumaczył później, że "niewiele rozumiał" dlatego to czynił.
Można by tak teraz powiedzieć, że tłumaczył się, że był taki młody i głupi.
Jaka młodość potrafi być głupia i przez swoja głupotę okrutna.
Ale zacięcie ideologiczne to trzeba jednak mieć aby dopuszczać się takich zbrodni.
Podpisywał wyroki śmierci, czuwał nad ich wykonaniem i niewiele rozumiał z tego co
czyni.
A były to wyroki godzące w najlepszych polskich patriotów.
Tak jak w przypadku wyroku śmierci wykonanym na wspaniałym polskim patriocie
Andrzeju Czaykowskim, cichociemnym, powstańcu warszawskim, odznaczonym za
bohaterstwo w walce z Niemcami Krzyżem Virtuti Militari.
Zamordowano go na Mokotowie 10 października 1953 r. pod nadzorem porucznika Stefana
Michnika.
Redaktor Adam Michnik często usprawiedliwiał wyroki wydawane przez swego brata (przyrodniego)
Zawsze czuwał i pewnie i teraz będzie czuwał nad jego moralnym osądem.
Myślę, że sprawa jego brata - stalinowskiego zbrodniarza, stanowi jeden z kluczy,
wyjaśniający ciągły flirt Adama Michnika z Komunistami po czerwcu 1989 r.
Chodzi o łączący go z nimi równie głęboki strach przed rozliczeniami i pełnym
pokazaniem "hańby domowej" czy "hańby rodzinnej".
Mając takiego stalinowskiego kata w rodzinie, Adam Michnik robił wszystko, aby nie
doszło do prawdziwych rozliczeń ze zbrodniami Komunizmu, i opublikowania księgi
hańby, bo uznał to za niezwykle groźne dla jego własnej legendy.
Niewiele osób w Polsce może się poszczycić takim zafałszowaniem swego życiorysu, i
równie starannym przemilczaniem rzeczy wstydliwych, a przy tym takim tupetem w
eksponowaniu swoich blasków.

Twitter

Odpowiedź z Cytatem
Bookmarks