To znakomita okazja do nauki anatomii - mówią organizatorzy wystawy. Wystarczy podręcznik - argumentują przeciwnicy i pytają, gdzie podział się szacunek dla zmarłych. Takie kontrowersje wzbudza wystawa w warszawskim centrum handlowym Blue City, na której będziemy mogli zobaczyć preparowane ludzkie zwłoki. Sanepid już zaczął sprawdzać, czy nie zagraża ona zdrowiu zwiedzających.
Wypreparowane ludzkie zwłoki. Niektóre ciała przecięte są wzdłuż, inne - w cienkie plastry. To zawartość wystawy "Bodies… The Exhibition", jaką będzie można zobaczyć w Warszawie od soboty.
Wystawa z trupów?
Eksponaty to preparaty z ludzkiego ciała, zakonserwowane metodą plastynacji. Polega ona na usunięciu z tkanek wody i tłuszczu i wypełnieniu ich płynną gumą silikonową. Dzięki temu eksponaty dokładnie przedstawiają budowę układu kostno-szkieletowego, mięśniowego, rozrodczego, oddechowego, a także innych systemów ludzkiej anatomii.
- Widząc zaczynamy rozumieć, a rozumiejąc zaczynamy poznawać anatomię ludzkiego ciała. Ciało nie kłamie! - mówi dr Roy Glover, autor wystawy, powołując się na argumenty, iż plastikowe modele są wyidealizowanym obrazem ludzkiego ciała, a preparaty na wystawie pokazują ciało i poszczególne organy w rzeczywistym wyglądzie. - Nauka z modelu nie spełnia swojej roli, bo model jest jedynie dziełem artysty - dodaje Glover.
Wstęp na wystawę nie przewiduje ograniczeń wiekowych - fot. TVN Warszawa
Kontrowersje nie milkną...
Wystawa jeździ po różnych miastach świata (przed Warszawą, eksponaty odwiedziły Budapeszt i czeską Pragę) i w każdym z nich wzbudza takie same kontrowersje. Jedni bronią poszanowania dla człowieka i oskarżają organizatorów wystawy o dehumanizację. Inni - twierdzą, że jest to dobry moment na poznanie ludzkiego ciała i zdecydowanie służy nauce.
Inny bulwersujący fakt, to informacja, że wystawa jest otwarta dla osób w każdym wieku, bez ograniczeń dla dzieci. Wręcz przeciwnie - dla najmłodszych przygotowano specjalną trasę do zwiedzania ze słuchawkami i komentarzem przewodnika - podają organizatorzy.
Oprócz płuc, serc i innych ludzkich organów, obejrzeć będzie można też ciała noworodków... Psycholog społeczny Leszek Mellibruda ostrzega, że oglądanie ludzkich zwłok jest szokiem nawet dla studentów medycyny. Tymczasemdr Govel podsumowuje.
- Szok nie jest naszą intencją. Musimy zobaczyć w jaki sposób przychodzimy na świat.
ale ludzie nie przestają przychodzić
Mimo krytycznych opinii, a często też protestów, nie braknie chętnych na zwiedzanie wystawy. Do tej pory wystawę "Bodies... theExhibition" odwiedziło ponad 7 milionów ludzi. Wystawa gościła w Nowym Jorku, Londynie, Waszyngtonie, Mexico City, Amsterdamie i Pradze.
Sanepid interweniuje
Powiatowy Inspektor Sanitarny obejrzał wystawę po doniesieniach mediów. Będzie teraz sprawdzał wszystkie dokumenty przedstawione przez jej organizatorów. Niewykluczone, że wystawa zostanie uznana za zagrażającą zdrowiu i życiu zwiedzających. Sanepid może wydać zakaz dotykania eksponatów lub nawet zamknąć nietypową ekspozycję.
"Nie róbmy komercji ze śmierci"
Wieczornym gościem TVN Warszawa była psycholog Aleksandra Piotrowska, która negatywnie oceniła wystawę "Bodies… The Exhibition". - Jestem przeciwna tego typu ekspozycji, takiej komercji - powiedziała. Zdaniem psycholog, lepiej zachęcać młodych ludzi do odwiedzenia, na przykład hospicjów, niż do oglądania wystawy, na której prezentowane są wypreparowane zmarłe ciała.
- Chęć obejrzenia takiej wystawy zależy oczywiście od indywidualnych potrzeb człowieka. Jedni lubią oglądać przemoc i elementy, które budzą w nich lęk, z kolei inni takich rzeczy unikają - zakończyła Piotrowska.
http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1587129...wiadomosc.html
koment: moze by tak w imie nauki pokazac jakas egzekucje(sobota, moze carrefour, gdzies w sasiedztwie dzialu miesnego), ewentualnie samobojstwo(to juz w sumie jest), moznaby popatrzec, zaobserwowac reakcje itd itp, oczywiscie dzieci mialyby na takie show znizke, niech sie ucza]:->

Twitter


Odpowiedź z Cytatem



mg:



, fakt, mozna sie cos tam dowiedziec i nie jest strasznie szokujaca,ale jednak jakis niesmak zostaje, i bardziej wzbudza chora ciekawosc niz inspiruje do zdobywania wiedzy. No i mozna miec zastrzezenia natury moralnej. Moze jednak jutro pojde to zdam relacje.



Bookmarks