PDA

Zobacz pełną wersję : Włodarczyk - Green: "Diablo" znokautował "Zieloną Maszynę"



roberto1972
30-11-11, 13:28
Krzysztof Włodarczyk pokonał przez techniczny nokaut w 11 rundzie Danny'ego Greena w walce o mistrzowski pas federacji WBC wagi junior ciężkiej w australijskim Perth. "Diablo" po raz trzeci obronił mistrzostwo świata.

W samym sercu gorącego australijskiego "piekła" - Krzysztof Włodarczyk (46-2-1, 33 KO) po raz trzeci stanął do obrony mistrzowskiego pasa WBC wagi junior ciężkiej. Ważący 90,3 kg Polak zmierzył się z lżejszym o 0,8 kg idolem miejscowej publiczności - Australijczykiem Dannym Greenem (31-5, 27 KO).
Przed walką obaj pięściarze podkreślali, że w starciu będą starali się znokautować rywala. "Diablo", dla którego walka w Australii była pierwszą od czasu samobójczej próby, w pierwszej rundzie rozpoczął tradycyjnie od rozpoznania rywala, ale w miarę upływu czasu coraz odważniej próbował atakować Greena. Trafił go dobrym lewym sierpowym, choć "Green Machine" odwdzięczył się mocnym prawym prostym.
W drugiej odsłonie zakontraktowanego na dwanaście rund pojedynku rywale wciąż walczyli z szacunkiem dla przeciwnika, ale dobre akcje Włodarczyka, zwłaszcza podwójne lewe proste, mogły się podobać.
Trzecia i czwarta partia były nieco słabsze oraz wyrównane. Spore problemy spotkały "Diablo" w piątej rundzie. Po bardzo mocnym lewym sierpowym Greena zachwiał się polski bokser. Australijczyk natychmiast doskoczył do Włodarczyka, ale ten zdołał przetrzymać oblężenie, choć otrzymał jeszcze kilka lżejszych ciosów. Tę odsłonę zdecydowanie jednak wygrała "Zielona Maszyna".
Szóstą rundę "Diablo" zaczął od dobrego ciosu podbródkowego, ale dalej walczył niezwykle uważnie. Green napędzał się z każdą sekundą, ale był w stanie tylko dwukrotnie uderzyć poniżej pasa. Po sygnalizacji od Włodarczyka, obaj pięściarze w przyjacielskim geście stuknęli się rękawicami. Na półmetku walki to jednak Australijczyk prezentował się lepiej.
W siódmej i ósmej rundzie zarysowała się jednak nadzieja dla polskiego mistrza. Pretendent boksował ładnie technicznie, ale powoli widać było zmęczenie na twarzy Danny'ego Greena. Pretendent trzy razy "tracił" także ochraniacz na zęby, arbiter ringowy nie zdecydował się jednak upomnieć gospodarza. Włodarczyk z kolei popisał się dobrym prawym sierpowym, ale Polak wciąż miał przed sobą sporą pracę do wykonania, jeśli myślał o obronie pasa.
Mimo mocno opuchniętego oka i lekko krwawiącego nosa, Green solidnie trzymał się w ringu. Choć wyraźnie wolniej poruszał się na nogach, to balansem ciała zdołał omijać większość ataków "Diablo".
W jedenastej rundzie Australijczyk bardzo rozsądnie starał się doprowadzać do licznych klinczy. W połowie jedenastej rundy "Diablo" jednak uderzył mocnym prawym sierpowym, po którym zachwiał się Green. Po chwili nasz zawodnik poprawił potężnym lewym sierpowym, a rywal trafił na deski. Sędzia nie zezwolił na kontynuowanie walki i Włodarczyk po raz trzeci, tym razem w pięknym stylu, obronił mistrzowski pas.
Dla Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka to 46 wygrana na zawodowym ringu, 33 przez nokaut. Danny Green poniósł piątą porażkę, drugą z rzędu zakończoną przed czasem (po poprzedniej przegranej z Amerykaninem Antonio Tarverem). Po walce ogłosił, iż kończy bokserską karierę.






Brawo dla Krzyśka , obawiałem się o wynik tej walki ,ale widać że perypetie życiowe ma już za sobą

chachurek
30-11-11, 14:47
oglądałem i powiem że do 10 rundy było w miarę aczkolwiek chwile później już był ciężki nokaut :)

1Gboxer
30-11-11, 15:29
No coz, pogratulowac trzeba, ale sztywnosc i brak ponawiania akcji to nadal najgorsze mankamenty diablo, dobrze sie stalo ze green po prostu spuchl, sila ciosu zrobila reszte, gdyby nie KO diablo przegralby walke

no ale wygral i to sie liczy, musi jednak nadal pracowac, z mocniejszym przeciwnikiem to co ma na pewno nie wystarczy