PDA

Zobacz pełną wersję : Boks - temat ogólny



F22X
26-04-08, 17:57
http://m.onet.pl/_m/7138ffb0f2e79a7051309ca50c551d72,24,1.jpg
Tomasz Adamek uznawany jest za jednego z najlepszych bokserów świata PAP


"The Ring Magazine – Bible of Boxing" najpopularniejsze na świecie czasopismo o boksie zawodowym, uznało Steve'a Cunninghama najlepszym bokserem wagi junior ciężkiej. Trzecią i czwartą pozycję w tym rankingu zajmują Polacy – Tomasz Adamek i Krzysztof Włodarczyk.
Niebagatelny wpływ na tak wysokie oceny naszych pięściarzy miał fakt, że obaj Polacy posiadali już mistrzowskie pasy. Włodarczyk stracił go właśnie w walce z Cunninghamem, przegrywając na punkty po dwunastorundowym pojedynku, w maju ubiegłego roku w katowickim Spodku.

Adamek w wadze cruiser walczy od niedawna, po tym jak stracił tytuł WBC w kategorii półciężkiej.

Będą kolejni mistrzowie?

Oprócz dwóch wspomnianych już polskich gwiazd w tej kategorii wagowej, coraz śmielej kolejne kroki na drodze do światowej kariery stawia utalentowany Tomasz Hutkowski, od tygodnia młodzieżowy mistrz świata WBC. A na radomskiej gali boksu przed kilkoma dniami z bardzo dobrej strony pokazał się Grzegorz Soszyński.
polskiboks.pl

sanek77
06-11-08, 17:56
http://bi.gazeta.pl/im/8/5885/z5885358Z.jpg

Już w piątek w chińskim Czengdu Andrzej Gołota stanie w ringu z prawie dwumetrowym Rayem Austinem.Jeśli wygra, być może jeszcze w tym roku po raz piąty w karierze zaboksuje o mistrzowski pas.
Bukmacherzy widzą Polaka w roli tylko nieznacznego faworyta piątkowej potyczki.

Transmisja "na żywo" jutro czyli 07.11.2008r. o godz. 12:30 w Polsacie i Polsacie Sport Extra

Gala Boksu Zawodowego z Chin - kolejno walki
1.Juan Palacios vs Teruo Misawa

2.Jameel Mc Cline vs Mike Molo

3.Antonio Barrera vs Sammy Ventura

4.Andrzej Gołota vs Ray Austin

Walka Gołoty będzie prawdopodobnie gdzieś około godz. 15:30

TheHeartless
06-11-08, 20:25
Trzymam kciuki. Moze uda sie obejrzec walke.

1Gboxer
06-11-08, 20:34
No ja tez, zawsze za golota, zeby jeszcze troche wiecej serca w to wkladal, no i potrafil tez przyjac, a nie tylko zadac, taki jest box, po ryju tez trzeba umiec dostac, no i wytrzymac, no i ciosy,cala sila, a nie tylko przedramieniem

sanek77
07-11-08, 05:01
Ciekawe czy znów zakończy swoją drogę po pas mistrzowski tym razem w Chinach.Czy też rozbije się dopiero na mutancie Wałujewie.

real007
07-11-08, 11:01
Jestem zaskoczony, że King zorganizował tę galę w Chinach... Andrzej dzisiejszą walką wróci na salony....;-)

damianosK
07-11-08, 15:13
Sam nie wiem co myśleć o tej walce...
Jeśli przegra to raczej zakończy karierę :P Jednak życzę mu wygranej :D

Terrmos
07-11-08, 15:27
ahaha sie nawalczył :D nawet nie zdążyłem na walke....

robertos2
07-11-08, 15:28
Początek walki rozpoczął się fatalnie dla Polaka, który na deskach wylądował już w 4. sekundzie walki.

sanek77
07-11-08, 15:30
Dla naszego boksera była to najważniejsza walka od lat. Niestety bardzo szybko się skończyła. Andrzej Gołota przegrał przez techniczny nokaut już po pierwszej rundzie.



Przed walką:

Obaj bokserzy są już w ringu. Gołota wygląda na bardzo skoncentrowanego. Polak ubrany w biały szlafrok przechadza się po ringu. Austin też jest spokojny i pewny siebie.

I runda:

Pierwszy cios Austina i Gołota już na deskach. Lewy sierpowy rywala i Polak liczony. Andrzej jest zamroczony. Amerykanin w natarciu.

Gołota walczy tylko jedna ręką. Lewy bark naszego boksera jest chyba kontuzjowany. W samej końcówce Polak znów był w poważnych tarapatach. Pierwsza runada zdecydowanie dla Austina.

Nie wiem co o tym myśleć.Może znów jakaś symulka po tym jak go posłał na dechy.

real007
07-11-08, 15:30
i po gołocie... :omg:
komentarz nie potrzebny....:mean:

szymon282
07-11-08, 15:46
Porażka miała definitywnie zakończyć jego karierę- tak zapowiadał przed walką Gołota. Bardzo smutny ten koniec kariery :(

1Gboxer
07-11-08, 15:49
no nie wiem,jakos nie moge dopatrzyc sie momentu zlapania kontuzji, byla tam jakas kontuzja, czy jej nie bylo, nie wiem, wiem ze byla posagowa postac goloty i zero serca do walki,tyle wiem

Kalispell
07-11-08, 16:10
Dziś jeden z prowadzący audycję w RMF, z 10 minut przed walką zapowiedział, że za chwilę znowu się spotkamy komentując przegraną Gołoty. Chyba jakiś prorok;)

lower
07-11-08, 16:39
Nawet nie oglądalem.Wiem że jest polakiem,wiem ze powinienem być za nim ale sorki ile razy można oglądać barana na którym tylko inni sie promują? Albo te walki są obstawiane albo <endriu> jest idotą i już nikt nigdy nie powinien go dopuścić do walki ażeby mu ktoś krzywdy nie zrobił.!!!
Wbrew temu co pisałem jestem patriotą i wierze w polską siłe!!!

mattti
07-11-08, 17:09
Tyle zapowiedzi tyle spekulacji tyle nadziei a tu po pierwszej rundzie koniec walki.

roberto1972
07-11-08, 17:30
Liczyłem że się odrodzi ale mnie rozczarował nie pokazał nic dno i jeszcze raz dno

edek508
07-11-08, 17:40
Tyle zapowiedzi tyle spekulacji tyle nadziei a tu po pierwszej rundzie koniec walki.

dobrze to podsumowałes

dobrze ze gołota nie bedzie walczył z Nikołajem Wołujewicz bo jak bo ten go uderzył do nie wiem czy gołota by to przezył:P

TheHeartless
07-11-08, 19:08
Szkoda miAndrzeja. Mimo doswiadczen w wielu jego poprzednich walk wierzylem ze tym razem da rade. No ale trudno...Jestem ciekaw co to dokladnie za kontuzja.

Vegas
07-11-08, 19:39
http://pl.youtube.com/watch?v=VK98jNjGpZg

Patrzył się na biceps aby nie było, że znów tylko po kase wyszedł na ring...
Ględzenie z tą kontuzją znowu dał ciała i koniec... przestraszył się jak dostał pare strzałów i znowu się podłożył niech on już wreszcie skończy kariere...

AdamSten
07-11-08, 22:13
Golota, gdyby nie jego kasa siedział by teraz za kratami po aferze w Sopocie.
Znowu chcial siegnac po kase, dobrze ze to mu sie nie udalo.

Ghost76
07-11-08, 22:24
Szkoda Andrew. Ma gość pecha do tych pierwszych rund. Mam nadzieje, że jeszcze nie kończy kariery i spróbuje bo co jak co ale tytuł mu się jak najbardziej należy.

Ovalogicpl
07-11-08, 23:36
Hehehe wszyscy sobie cały czas robią nadzieje że coś może sie uda :D.Jak może bokser po paru ciosach przez garde zaliczyc glebe i byc w szoku.Nooo chyba ze ten amerykanin czy kto to tam był jest supermenem :D I ma potezna siłe w lapach.Tak naprawde zle trzymal garde( sam sie domyslam) i obił mu lewy biceps , było widać że udaje.Jeszcze nie widziałem żeby bokser walczył z 1 ręką.

tomajer1943
09-11-08, 12:15
Jak zobaczyłem Gołotę i jego wyraz twarzy zaraz wiedziałem że będą kłopoty,wyglądał jak świr,zęby zaciśnięte nie wróżą nic dobrego u niego. Ale mimo przegranej i tak wielki szacunek dla niego ,jeszcze żaden bokser polski nie zrobił tyle dla naszego boksu.Tyle ile on walk zrobił, to tylko szanować w Ameryce jest tylu wspaniałych bokserów z którymi sparował ,a trzeba nam wiedzieć że Gołota jest w ścisłej czołówce wagi ciężkiej na świecie ,to nie jest ogórek.Myślę że gdyby nie kontuzja to wygrał by z tym czarnym ,widać że nie mógł się bronic czego następstwem były te upadki bo nie powiem że nokdauny.Mam nadzieję że rodzina i przyjaciele ,a i on sam zrozumie że jego czas w boksie się już skończył. Ma 40 lat także pora już na rybki i takie tam relaksujące zajęcia .Pozdrawiam wszystkich sympatyków boksu.

adamgwch
09-11-08, 12:52
Andrzej przejdzie do historii boksu zawodowego jako najszybszy Knock-down. Niestety ale jako ten który wylądował na deskach po 3 sekundach walki.

magik93
09-11-08, 14:02
Wstydu tylko narobił sobie i nam jako narodowi, przecież on nie umie sie bić :D

gomez6600
09-11-08, 20:49
Niech lepiej przeżuci się na kajaki

Ghost76
09-11-08, 23:10
Wstydu tylko narobił sobie i nam jako narodowi, przecież on nie umie sie bić :D

Za to Ty umiesz. Może zadzwoń do Dona Kinga i powiedz, że jesteś lepszy niż Gołota. 41 zwycięstw (33 przez nokaut) nie no faktycznie leszcz ten Gołota. Jak tylko spotkam go na ulicy to dostanie ode mnie bęcki bo się nie umie przecież bić !!!

magik93
10-11-08, 00:33
Za to Ty umiesz. Może zadzwoń do Dona Kinga i powiedz, że jesteś lepszy niż Gołota. 41 zwycięstw (33 przez nokaut) nie no faktycznie leszcz ten Gołota. Jak tylko spotkam go na ulicy to dostanie ode mnie bęcki bo się nie umie przecież bić !!!

Chodzi mi o to że nie umie się bić porównując go do Austina i np. Tysona, przed którym uciekł z ringu :D Przecież wiadomo że nie przyrównuję się do niego...
Bo jak decyduje się na walkę to chociaż miałby dostać wpier*ol to powinien zostać a nie uciec jak przed Tysonem, a później tłumaczyć się jeszcze przed kamerą że boks to bardzo trudny sport itd. :D

sanek77
10-11-08, 11:07
http://m.onet.pl/_m/2b6c6e362d6f9e28c0738077073e4f71,14,1.jpg


Po pierwszym ciosie rywala Andrzej Gołota padł jak kawka, ale nic nie wskazuje na to, że Polak rzuci rękawice w kąt. Don King już zapowiedział, że jeśli tylko Gołota będzie miał ochotę na kolejną walkę, to nic nie stoi na przeszkodzie, by ją zorganizować.

Zaraz po przegranej walce z Rayem Austinem żona polskiego boksera stanowczo powiedziała, co myśli o dalszej karierze Gołoty. - Koniec z boksem - mówiła Mariola Gołota jeszcze w szatni, chwilę po zejściu z ringu przez jej męża.

Sam bokser wielokrotnie zapowiadał po swoich nieudanych walkach przejście na sportową emeryturę, ale zawsze kończyło się na tym samym i po pewnym czasie polscy kibice mogli emocjonować się kolejną walką boksera.

Serce krwawi
Dlaczego akurat mnie to spotkało? Przecież w trzeciej albo czwartej rundzie bym wygrał. Dlaczego tak myślę? Austin wcześniej miał problem ze znokautowaniem jednorękiego staruszka
Andrzej Gołota


Gołota czuje wielki niedosyt, bo - jak sam podkreśla - do walki był doskonale przygotowany, a o jego porażce zadecydował pech.

- Serce boli. Włożyłem tyle pracy w przygotowania do tej walki, byłem w świetnej formie, a tu taki pech - Gołota nie może pogodzić się z myślą o ostatniej klęsce, kiedy po trzech sekundach był już na deskach.

- Dlaczego akurat mnie to spotkało? Przecież w trzeciej albo czwartej rundzie bym wygrał. Dlaczego tak myślę? Przecież Austin wcześniej miał problem ze znokautowaniem jednorękiego staruszka - dodał Gołota.

Na razie polski bokser wybierze się na narty, ale nie mówi "nie" kolejnej walce. - Boks? Zobaczymy. Przecież nie będę siedział w domu - zapewnił Gołota.

Co na to jego promotor, słynny Don King? - Jeśli Andrew będzie chciał dalej boksować, zorganizuję mu kolejną walkę - powiedział King, a wiele wskazuje na to, że może dojść do rewanżu między Gołotą i Austinem, bo tak naprawdę walka nie pokazała, kto był lepszym bokserem.

Są jeszcze starsi od Polaka

Według fachowców, jeśli Polak podejmie decyzję i będzie chciał kontynuować karierę, to na kolejną walkę będzie musiał czekać co najmniej pół roku, a wtedy będzie miał już na karku 41 lat.

Wiek nie musi być zmartwieniem Gołoty, zwłaszcza że na ringu nieźle sobie radzą starsi od niego bokserzy. Niedawno 43-letni Bernard Hopkins pokonał niezwyciężonego dotąd Kelly Pavilka. Wkrótce w ringu pojawi się 47-letni Ray Mercer, a w grudniu z Nikołajem Wałujewem powalczy 46-letni Evander Holyfield.

Najpierw operacja

Na razie Andrzeja Gołotę będzie czekał, ale na operację. Sobotnią walkę przypłacił zerwanymi mięśniami ramienia i przedramienia.

O tym, że "Polak potrafi" przekonał wszystkich Albert Sosnowski, który w sobotę pokonał w Londynie Danny'ego Williamsa, pogromcę samego Mike'a Tysona.

By się cienias jeden nie ośmieszał.Po pierwszym strzale padł na dechy ,a plecie bzdury że pewnie by wygrał w 3-4 rundzie.
Ja to podejrzewam że on znów speniał a nie tam żadna kontuzja.Po czym niby miał się jej nabawić,przecież nie zadał ani jednego ciosu.Padł na dechy,wstał i naraz zerwał sobie mięśnie.

Ghost76
10-11-08, 13:12
Chodzi mi o to że nie umie się bić porównując go do Austina i np. Tysona, przed którym uciekł z ringu :D Przecież wiadomo że nie przyrównuję się do niego...
Bo jak decyduje się na walkę to chociaż miałby dostać wpier*ol to powinien zostać a nie uciec jak przed Tysonem, a później tłumaczyć się jeszcze przed kamerą że boks to bardzo trudny sport itd. :D

Bo Gołota ma słabą psyche. Przed nim trzeba ukrywać, że bije się o jakiś tytuł. Dopiero jak ewentualnie wygra można mu wyjawić, że bił się o coś :] Chociaż to niewykonalne.
Po drugie Tyson jak się później okazało był naćpany. Może Andrew się zorientował i postanowił przerwać walkę.

Z resztą nieważne. Co jak co ale szacunek mu się należy.

Vegas
18-11-08, 11:46
http://pl.youtube.com/watch?v=VK98jNjGpZg

Patrzył się na biceps aby nie było, że znów tylko po kase wyszedł na ring...
Ględzenie z tą kontuzją znowu dał ciała i koniec... przestraszył się jak dostał pare strzałów i znowu się podłożył niech on już wreszcie skończy kariere...



http://www.zczuba.pl/zczuba/51,90957,5955357.html?i=2

zwracam honor cóż moja opinia była błędna jednak to nie była symulka :blink:

cracovia10
23-11-08, 15:17
no to chlopak pokazal ale musial walczyc bo krucho z kasa

1Gboxer
20-12-08, 10:55
Wiek nie będzie miał znaczenia - uważa 46-letni Amerykanin Evander Holyfield, który w sobotę w Zurychu będzie walczył z 11 lat młodszym broniącym tytułu Rosjaninem Nikołajem Wałujewem o bokserskie mistrzostwo świata WBA w wadze ciężkiej. - Wiele osób pyta o mój wiek, ale on nie będzie miał znaczenia. Pokażę taką formę, która zaskoczy sporo osób. Czuję się znakomicie przygotowany, jestem doświadczony i wiem jak boksować z Wałujewem - powiedział Holyfield.

Prawie dwa lata temu rosyjski pięściarz rywalizował w obronie tytułu WBA w Szwajcarii, ale w innym mieście - Bazylei. Pokonał wówczas Jameela McCline'a (USA). "Wspaniale jest wrócić do tego kraju. Holyfield jest żywą legendą boksu, darzę go olbrzymim szacunkiem. Jednakże po wejściu do ringu nie liczą się nazwiska i wcześniej zdobyte tytuły" - przyznał mierzący 213 cm wzrostu Wałujew (24 cm wyższy od przeciwnika).

Czytaj dalej http://sport.onet.pl/_d/lay/ad/arrd.gif (http://sport.onet.pl/0,1248744,1883421,,bestia_ze_wschodu_kontra_46-letnia_legenda,wiadomosc.html#dalej)
REKLAMA
Evander Holyfield z tej różnicy wzrostu nie robi problemu. "Jego głowa jest dokładnie w tym miejscu, w którym potrzebowałem, abym mógł go trafiać" - ocenił zawodnik, który w trakcie przygotowań sparował m.in. z liczącym sobie 216 cm Juliusem Longiem.

Holyfield już wcześniej oświadczył, że "nie będzie bił się dla pieniędzy" (ma zarobić około 750 tys. - 1 mln dolarów - PAP). "Tytuł WBA jest najbardziej prestiżowy ze wszystkich możliwych do zdobycia" - stwierdził słynny bokser, który miał ponad roczną przerwę w występach, a teraz chce zostać najstarszym w historii czempionem.

Na konferencji prasowej dziennikarzy interesowało także życie prywatne obydwu sportowców. Holyfield, były mistrz świata kilku federacji w wagach ciężkiej i junior ciężkiej, ma 11 dzieci, a Wałujew - dwoje. Na pytanie, czy rzeczywiście mieszka w domu z ponad 100 pokojami, Amerykanin odpowiedział: "Tak, to prawda". Z kolei rosyjski "olbrzym", jak nazywany jest Wałujew, ujawnił, że budowa jego nowego domu nie została jeszcze zakończona.

W zawodowej karierze Holyfield stoczył 53 walki, z których 42 wygrał, dziewięć przegrał, a dwie zremisował. Rekord Wałujewa wynosi 49-1. Przegrał tylko z Uzbekiem Rusłanem Czagajewem.

Broniący tytułu mistrza świata WBA Nikołaj Wałujew jest cięższy o ponad 40 kilogramów od pretendenta - Evandera Holyfielda. Rosjanin waży 141,1 kg, zaś amerykańska legenda pięściarstwa - 97,3 kg.

Ceremonia ważenia odbyła się w piątek w Zurychu, w przeddzień pojedynku o pas WBA w kategorii ciężkiej.

35-letni Wałujew jest nie tylko sporo cięższy, ale i wyższy od przeciwnika - mierzy 213 cm, podczas gdy jedenaście lat starszy Holyfield 24 centymetry mniej. W trakcie przygotowań do walki Amerykanin sparował m.in. z mierzącym sobie 216 cm Juliusem Longiem.

zrodlo-ONET

koment- A mogl to byc AG, niestety nie to serce,co do walki, licze na EH-po cichu, chociaz faworytem jest NW

1Gboxer
21-12-08, 00:00
Świetny Holyfield, ale "Bestia" mistrzem! Werdykt wygwizdano


DB (inf. własna) /23:48
http://m.onet.pl/_m/a7b752240b6e5afa9e0aa29fe9cb3aec,5,1.jpgEvander Holyfield, Nikolai Valuev
http://sport.onet.pl/_i/ap/ap3.jpg (http://wiadomosci.onet.pl/ap.html)Broniący tytułu mistrza świata WBA w wadze ciężkiej Rosjanin Nikołaj Wałujew pokonał niejednogłośnie na punkty 46-letniego Amerykanina Evandera Holyfielda. Werdykt został wygwizdany przez zgromadzonych w hali w Zurychu widzów.
- Wiele osób pyta o mój wiek, ale on nie będzie miał znaczenia. Pokażę taką formę, która zaskoczy sporo osób. Czuję się znakomicie przygotowany, jestem doświadczony i wiem jak boksować z Wałujewem - mówił przed walką Holyfield. Okazało się jednak, że - choć walczył bardzo dobrze - nie wiedział.

Początkowe rundy należały do doświadczonego Amerykanina, który dyktował warunki na ringu. Holyfield, który po raz 25. walczył o mistrzowski pas, na tle "Bestii ze Wschodu" imponował szybkością i doskonałym przygotowaniem taktycznym. Amerykanin na początku mocno pracował na nogach, walczył defensywnie i przede wszystkim mądrze. Nie podejmował zbędnego ryzyka i atakował z doskoku.
Po sześciu rundach lepsze wrażenie sprawiał Holyfield. Bardzo spokojny Wałujew czekał na swoją szansę. Rosjanin do pracy zabrał się na poważnie w ósmej rundzie. Poruszał się szybciej i zadał w niej kilka mocnych ciosów. W kolejnej także uderzał skutecznie, ale na Holyfieldzie nie robiło to wrażenia. To Amerykanin sprawiał wrażenie bardziej świeżego.

W końcówce Wałujew, który był faworytem tego pojedynku (bukmacherzy oceniali szanse jak 7 do 1) nie zaryzykował i nie poszedł na całość. Nadal nie potrafił jednak trafić w ruchomy cel, jakim był dla niego Holyfield.

Sędziowie punktowali 114:114, 116:112, 115:114. Dwaj ostatni na korzyść Wałujewa. Werdykt widzowie zgromadzeni w hali w Zurychu wygwizdano. Gdyby Holyfield wygrał, zostałby najstarszym w historii mistrzem świata.

W zawodowej karierze Holyfield stoczył 54 walki, z których 42 wygrał, dziesięć przegrał, a dwie zremisował. Rekord Wałujewa wynosi 50-1. Przegrał tylko z Uzbekiem Rusłanem Czagajewem.

koment-klasyczne oszustwo, i co ten box jest wart

szymon282
21-12-08, 00:37
Werdykt kompletna porażka. Marny boks ze strony Wałujewa, Holyfieldowi należało się zwycięstwo, miał przewagę w większości rund, no i świetne przygotowanie kondycyjne, rewelacja jak na ten wiek (46 l.). Sędziowie... :bad:

tbas
21-12-08, 00:43
Słaba walka, ale wielki szacun dla Holyfielda za to co pokazał.

TheHeartless
21-12-08, 01:44
Jak nei mic wrazenie ze te walki sa zazwyczaj kupywane ? Holy dal popis swietnego boksu. Chcialby byc w takiej formie majac 46 lat.

gutekCK1982
21-12-08, 08:11
Zazwyczaj walki są punktowane dla mistrzów, więc nie ma się co dziwić. Takich sędziów powinny kasować międzynarodowe organizacje. Może by się to zmieniło?

1Gboxer
03-05-09, 11:58
Najpierw były dumne zapowiedzi Ricky Hattona (45-2, 32 KO), jego kłótnie z trenerem Floydem Mayweatherem. Później tysiące fanów chyba największego w Anglii kibica Manchesteru City, którzy jak zawsze zjawili się na jego walce z Manny Pacquiao (49-3, 36 KO) w Las Vegas. Następnie była tylko smutna rzeczywistość...
Dwie rundy i z mitu Brytyjczyka nie zostało nic. Jeśli to w ogóle możliwe, przybyło sławy Manny "Pacmanowi" Pacquiao, który potrzebował trzech minut w pierwszej rundzie i dokładnie 2.59 sekund w drugiej by dosłownie zniszczyć Hitmana. Był szybszy, dokładniejszy, bił mocniej i był nie do trafienia, po raz kolejny odpowiadając na pytanie, dlaczego ten nieśmiało uśmiechający się Filipińczyk jest być może jednym z najwybitniejszych pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe nie tylko przez ostatnie trzy lata, ale być może w ostatnim ćwierćwieczu. Czapki z głów przed "Pacmanem", który znokautował "Hitmana" szybciej i w lepszym stylu niż "Pretty Boy" Mayweather jr (39-0, 25 KO). Ta dwójka ma już wyznaczone spotkanie tej zimy, ale na miejscu "Pięknego" zastanawiałbym się, czy te 20 milionów, które dostanie, są warte spotkania z Pacquiao. Pacman zarobił za walkę z Ricky Hattonem i niespełna sześć minut spędzonych na ringu 12 milionów dolarów (plus procent od pay-per-view) oraz pas magazynu "Ring" w kategorii do 140 funtów, a jego zdemolowany rywal cztery miliony mniej.

http://sport.onet.pl/0,1248744,1963504,wiadomosc.html

ONET

koment-"Miał opuszczone ręce, był łatwym celem"- wszystko na ten temat+schematycznosc, swoja droga znakomity boxer z tego Pacquiao

TheHeartless
03-05-09, 21:22
Swietny zawodnik. Kibicowalem mu od poczatku.

bruder11
04-05-09, 10:04
Pacman za szybki dla Hitmana.Fajną akcje przeprowadził jak go znokautował- Hitman przez chwile chyba nie wiedział gdzie on się podział, a tu nagle taka siekiera :D

1Gboxer
16-05-09, 15:17
Dwa lata po stracie tytułu czempiona IBF w wadze junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk stanie przed szansą zdobycia mistrzowskiego pasa innej z wielkich pięściarskich federacji - WBC. W rzymskim Teatrze Wielkim spotka się w sobotni wieczór z jego posiadaczem Włochem Giacobbe Fragomenim.
Jeśli Włodarczyk wygra, polski boks zawodowy będzie miał dwóch zawodowych mistrzów świata w tej samej kategorii, bowiem pas IBF od pół roku należy do Tomasza Adamka (odebrał go pogromcy Włodarczyka, Amerykaninowi Steve'owi Cunninghamowi).

"Diablo" Włodarczyk przegrał z Cunninghamem na punkty w maju 2007 roku w katowickim Spodku. Później mówiło się o możliwych pojedynkach Polaka o kolejne tytuły - WBO (z Walijczykiem Enzo Maccarinellim) i WBA (z Niemcem Firatem Arslanem). Nic z tego nie wyszło.

Zanosiło się też, że może nie dojść do konfrontacji z podstarzałym, 40-letnim mistrzem świata Fragomenim. Jego promotor - Salvatore Cherchi dwukrotnie przekładał termin (marcowy i kwietniowy), informując prowadzącego karierę Włodarczyka Andrzeja Wasilewskiego, że czempion jest kontuzjowany.

"Diablo", jego trenerzy i menedżerowie ze spokojem przyjmowali wieści z Włoch, bowiem wiedzieli, że... to nie koniec sztuczek rywali. Świadkiem jednej z nich byli w październiku ubiegłego roku na gali w Mediolanie. "Walka Fragomeniego z Czechem Rudolfem Krajem to był ewidentny przekręt. Włoch miał lekko rozcięty łuk brwiowy, praktycznie nie było widać krwi, a tymczasem jego ekipa wręcz rozszarpała i powiększyła mu ranę. Sędzia przerwał zawody, sędziowie podliczyli karty punktowe i okazało się, że słabnący z rundy na rundę Fragomeni zwyciężył na punkty" - mówił Włodarczyk.

Z kolei kilka dni przed potyczką Kraj został zaatakowany przez nieznanego sprawcę na ulicy. Nic mu się nie stało, ale Wasilewski uprzedzając jakiekolwiek nieprzewidziane zdarzenia zabrał z Polski kilku ochroniarzy, którzy strzegą bezpieczeństwa Włodarczyka, któremu Włosi od początku pobytu "umilają" pobyt. Najpierw okazało się, że zaginęły bagaże na lotnisku, później nie zgadzała się rezerwacja w hotelu (zaoferowano Polakom mniej niż chcieli), problemy były też z wyżywieniem i salą do treningów.

28-letni polski bokser zapewnił jednak, że jest w świetnej formie i w Teatrze Wielkim sięgnie po drugie w karierze mistrzowskie trofeum. To będzie jego trzeci pojedynek o mistrzostwo świata, a łącznie 44. występ w zawodowym ringu (bilans 41-2). Fragomeni, mimo że za trzy miesiące skończy 40 lat, stoczył dopiero 27 walk (przegrał tylko z Anglikiem Davidem Hayem).

Jako amator Fragomeni boksował do 32. roku życia, a jego największym sukcesem był złoty medal mistrzostw Europy w Mińsku (1998 rok). W ubiegłej dekadzie wygrywał z nim m.in. Wojciech Bartnik.

Za walkę z Fragomenim Włodarczyk otrzyma około 90 tysięcy euro. Część wynagrodzenia zamierza przeznaczyć na spłatę kredytu mieszkaniowego. Poza tym marzy o wycieczce z rodziną do Wietnamu i Kambodży.

Podczas sobotniej gali w stolicy Włoch boksował będzie również inny polski pięściarz - Artur Szpilka (3-0). W wadze junior ciężkiej spotka się z Węgrem Zoltanem Kallaiem (10-13-7).

ONET

koment: no chyba da rade, zycze wygranej

frantc
17-05-09, 10:02
Diablo miał sporą przerwę i jak dla mnie był za słabo przygotowany do walki. od 3 rundy walczył dużo za wolno jak na swoje możliwości. ma większy zasięg ramion i powinien bardziej go stopować na dystans. no ale niestety nie miał siły walczyć więc walka miała taki wynik . ale mogło się wszystko odmienić gdyby nie to że włoch miał czas na odpoczynek po 2 upadku na deski.

sanek77
17-05-09, 10:25
Słaba ta walka była i tyle zero emocji.Diablo 10 lat młodszy a wyraźnie słabszy kondycyjnie.
Choć fakt jest faktem że gdyby nie oszustwo sędziego i gdyby był Włoch liczony po raz drugi to prawdopodobnie Włodarczyk by wygrał.

bruder11
08-11-09, 09:24
http://sport.onet.pl/0,1248744,2074361,,walujew_-_haye_zaskakujaca_decyzja_sedziow,wiadomosc.html

No i mamy nowego mistrza federacji WBA ....Haye
Chyba najnudniejsza walka jaką w życiu widziałem i do tego bardzo dziwny werdykt sedziowski - byłem przekonany, podczas oglądania walki ze Valuev ma obrone pasa w kieszeni, a tu taki zonk.

1Gboxer
08-11-09, 09:29
no coz, kasa, na hayeu wiecej zarobia, a i na valuevie tez cos jeszcze wpadnie, moze rewanz za jakis czas, holly wygral ale znudzil sie juz to dali valuevowi, teraz znudzil sie juz valuev, to dali hayowi, swoja droga hay bil mocniej, jak bil, a bil niewiele, tzn prawie wcale, no i w unikach byl lepszy, hehe

ps o ile dobrze widzialem valuev nie zadal ani jednego mocnego ciosu, takze czy ja wiem, moze jednak sprawiedliwie przegral

sanek77
08-11-09, 10:10
Walka tragedia.Widzieliście komedyjkę "Sierżant Bilko" ze Steve Martinem gdzie Bilko przez przypadek zapłacił obu bokserom aby przegrali walkę .I obaj przez 2 rundy nie zadali ani jednego ciosu tylko tańczyli wokół siebie.
Ta walka była identyczna

sanek77
04-12-09, 05:16
Adamek poznał kolejnego rywala


http://m.onet.pl/_m/535668287b81e12564d774f81c06b058,5,1.jpg http://philaboxingreport.com/myPictures/chazz.jpg



29-letni Jason Estrada (16-2, 4 KO) nigdy jeszcze w karierze nie leżał na deskach. Nawet walcząc z będącym w trójce najlepszych pięściarzy wagi ciężkiej Aleksandrem Powietkinem przegrał na punkty, szczególnie na początku walki zaskakując rywala przede wszystkim liczbą i szybkością zadawanych ciosów.
Podpisując kontrakt na walkę z Tomaszem Adamkiem (37-1, 27 KO), Estrada jest przekonany, że "Góral" znany z tego, że ciosom się nie kłania nie wytrzyma narzuconego przez niego tempa.

Dla Adamka zakontraktowany na 6. lutego 2010 roku pojedynek z Estradą (ani "Main Events" ani menedżer Zyggi Rozalski nie chcą marnować czasu czekając na Hopkinsa) w znanej mu doskonale hali Prudential Arena w Newarku, będzie ostatnim testem przed walkami z zawodnikami walczącymi o pas mistrza świata. Nie ma miejsca na potknięcie, na jeden zły wieczór - Tomek Adamek stoczy kolejną "walkę o wszystko" w wadze ciężkiej.

No to czkamy i na 100% zobaczymy walkę.http://emoty.blox.pl/resource/worek_tren.gif

sanek77
06-02-10, 06:59
Dziś Walka Adamek - Estrada !!!

http://i.eurosport.pl/2010/01/26/574918-7109517-128-96.jpg
Jason "Big Six" Estrada
Ur.: 30-11-1980 r.
Wiek: 29 lat
Pozycja: Klasyczna
Wzrost: 185 cm
Przeboksował: 125 rund
Rekord: 16 zwycięstw (4 KO), 2 porażki (0 KO)





http://i.eurosport.pl/2009/02/01/495772-4899365-128-96.jpg
Tomasz Adamek
Ur.: 1-12-1976 r.
Wiek: 33 lata
Wzrost: 187 cm
Przeboksował: 229 runda
Rekord: 39 zwycięstw (27 KO), 1 porażka (0 KO)








Po tej walce nie będzie żadnych wymówek. Konfrontacja z Jasonem Estradą powinna dać odpowiedź na pytanie, czy Tomasz Adamek może namieszać w wadze ciężkiej, czy też, tak jak zapowiada Amerykanin, powinien ponownie mierzyć się z zawodnikami pokroju Steve'a Cunninghama.
Po tym jak Tomasz Adamek w październiku zdeklasował Andrzeja Gołotę, jest największą polską nadzieją na sukces w kategorii ciężkiej. "Góral" jest niezwykle zdeterminowany i doskonale zdaje sobie sprawę, że musi wygrać, by przeskoczyć "szczebel wyżej". Ale starcie z Estradą, który w Stanach Zjednoczonych jest niemal kompletnie anonimową postacią, nie będzie dla pięściarza z Gilowic łatwe, a już na pewno, będzie znacznie trudniejsze niż walki z Gołotą czy Bobby Gunnem.
Estrada, złoty medalista Igrzysk Panamerykańskich w 2003 r., nie jest ringowym "potworem". Mierzy 185 cm wzrostu (2 cm mniej od Adamka) i zazwyczaj waży około 106 kilogramów. Na amatorskich ringach robił prawdziwą furorę - był trzykrotnym mistrzem Stanów Zjednoczonych w wadze superciężkiej, wystartował na Igrzyskach Olimpijskich w Atenach. Wprawdzie w stolicy Grecji odpadł już w drugiej rundzie, po porażce z reprezentantem Kuby, Michaelem Lopezem Nunezem, ale wcześniej, przy okazji innej imprezy, zdołał go pokonać.
Na zawodowych ringach Estradzie nie szło już tak dobrze. Po siedmiu zwycięstwach z rzędu, przyszła porażka z niepokonanym wówczas Travisem Walkerem. Amerykanin szybko zdołał otrząsnąć się po przegranej i... zanotował serię ośmiu wygranych, którą w ubiegłym roku zakończył złoty medalista olimpijski z Aten, Rosjanin Aleksander Powetkin. Podczas walki zorganizowanej w Dusseldorfie Estrada przyjął wiele mocnych ciosów, ale ani razu nie był liczony. W swoim ostatnim pojedynku we wrześniu w Nowym Jorku, "Big Six" rozprawił się z Zuri Lawrencem przez techniczny nokaut. Później czekał na nazwisko kolejnego przeciwnika. Padło na Adamka.
Polak, choć rywal twierdzi inaczej, jest bokserem, który dysponuje większą szybkością oraz lepszą pracą nóg. Zwłaszcza ten drugi element, biorąc pod uwagę dość małą dynamikę Estrady w akcjach ofensywnych, może okazać się kluczowy w tym pojedynku. Adamek potrafi bić seriami, podczas gdy jego przeciwnik preferuje proste kombinacje i stawia na siłę. Tyle tylko, że Estrada... znokautował zaledwie czterech przeciwników w karierze zawodowej. Pamiętając o nazwiskach zawodników z którymi walczył, nie jest to wynik imponujący.
Największym zagrożeniem ze strony Estrady, będzie dla Adamka... jego niekonwencjonalny styl walki. Amerykanin dużo balansuje ciałem, potrafi się dobrze bronić i kontrować pojedynczymi uderzeniami, czym momentami przypomina legendarnego już Jamesa Toneya. I choć skala talentu pomiędzy tymi zawodnikami jest nieporównywalnie większa na korzyść Toneya, to jego młodszy kolega nie będzie kawałkiem drewna, czekającym na ścięcie w osobie "Górala".
Co jeszcze czeka Adamka w ringu? Walka... z samym sobą, czyli cierpliwość i zaprzestanie opuszczania lewej ręki, co wcale nie będzie takie łatwe. Profesjonalny bokser, mający za sobą długą karierę amatorską, ma problemy z wyeliminowaniem dawnych przyzwyczajeń. Jeśli jednak duet trenerski Roger Bloodworth - Andrzej Gmitruk zwrócił uwagę na największe mankamenty w "arsenale" polskiego pięściarza, to należy być dobrej myśli.
Jaki będzie wynik? Adamek jest lepszym bokserem. Poza tym zrobił się silniejszy, jeszcze bardziej pewny siebie, ma dobrych trenerów, nic mu nie dolega i ma przed sobą cel, który jak najszybciej chce zrealizować - zdobyć tytuł mistrzowski w wadze ciężkiej. Problem jest tylko jeden - Estrada nie jest 40-letnim, rozbitym Andrzejem Gołotą. Nie jest Bobby Gunnem, który przez kilka lat bił się za drobne w przydrożnych barach. Nie jest także Jonathonem Banksem, który był dość łatwy do rozszyfrowania. Ale na pewno nie jest zawodnikiem, którego stać na pokonanie czołowych pięściarzy wagi ciężkiej. Nadal jednak nie wiadomo, czy zalicza się do nich Tomasz Adamek.

Eurosport.pl

Walka Tomasz Adamek - Jason Estrada w nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu.Transmisja na Polsacie

sanek77
07-02-10, 05:56
Adamek wypunktował Amerykanina !!!


Tomasz Adamek pokonał amerykańskiego boksera Jasona Estradę w pojedynku wagi ciężkiej, który odbył się w hali Prudential Center w Newark. O zwycięstwie Polaka zdecydował werdykt sędziów (115:113, 116:112, 118:110 na korzyść Adamka)


http://m.onet.pl/_m/4f8a59c9140d809c562745340ea3aa60,8,1.jpg (http://sport.onet.pl/0,1248744,141355,8,1,0,0,fotoreportaz.html)

darek101120
25-02-10, 17:26
Jestem zdania że boks nie powinien być uznawany za sport jest to typowe mordobicie ale popularne.

bruder11
09-03-10, 12:31
Albert Sosnowski - Witalij Kliczko
http://sport.onet.pl/boks/to-juz-pewne-sosnowski-kliczko-o-mistrzowski-pas,1,3188742,wiadomosc.html

Ekhm, będą go wynosić, ale trzymam kciuki ;)

sajmon33
09-03-10, 14:49
No, powodzenia, będzie mu potrzebne. Choć mam nadzieję że zaprezentuje się z dobrej strony. To że wzięli go za przeciwnika dla Kliczki do już duże osiągnięcie, i nawet jeśli przegra to żaden wstyd, nie z Kliczkiem.

1Gboxer
09-03-10, 16:05
podejrzewam ze chodzilo o takiego, ktory na bank przegra, no ale moga sie zawsze pomylic i smok moze zostac mistrzem, rozne cuda sie zdarzaja

sajmon33
09-03-10, 16:14
No nie do końca wiadomo czy zależało im na kelnerze, Sosnowski ma być zastępstwem dla Wałujewa. A tu raczej nie było mowy o szybkim nokaucie( przynajmniej w teorii). Sosnowski ostatnio zrobił spore postępy, więc może pokusi się o dobrą walkę. Ważne żeby na początku się nie "zesrał" jak to niektórzy w walce z Kliczko robią.

Szyman99
10-03-10, 16:56
Ja inaczej na to spojrzę, zobaczmy na korzyści płynące wraz z tą walką, jeśli Albert nie polegnie z krestesem i da nawet przegraną walkę taką jak Kevin Johnson w ostatnim pojedynku z Witalim, który przecież przegrał, ale nie padł i od czasu do czasu próbówał naruszyć Ukraińca, a teraz czeka na kolejnego rywala z wysokiej półki, bo tą walką wyrobił sobie nazwisko i zapewne dostanie nie długo jakiegoś ciekawego zawodnika, swoje zarobi i każdy będzie zadowolony. No i o takim przebiegu sytuacji marzę dla Alberta, bo nie ma się co oszukiwać i zasłaniać patriotyzmem, Dragon nie ma większych szans i modlę się żeby przypadkowo nie skończyło się to ciężkim KO, bo to jedyna rzecz, która może straszliwie zachamować Sosnowskiego. Dragon dorósł co widać,chyba także jeśli chodzi o sztab,promotora i związane z tym sprawy jest już też wszystko poukładane, a wiemy przecież, że wcześniej było bardzo blado i ten nadmuchany rekord też świadczy, że ktoś go nie potrafił przebić wyżej i cały czas obijał kelnerów. Tak na koniec jeszcze zahaczę o ten rekord, promotorzy,organizatorzy itp. tej walki napewno, także wzieli pod uwagę rekord Sosny, który przecież wygląda okazale, a tak naprawdę jest gówno wart, ale Niemcy to Niemcy, wspomniani wcześniej organizatorzy widzą, że tak naprawdę za każdym razem przychodzą ludzię na ich walki obojętnie z kim by się ich gwiazdy biły, czego potwierdzeniem jest np. Marco Huck.

bgszef
10-03-10, 17:40
zeby tylko kliczko go nie zabil.... wtedy sosnowski bedzie mogl mowic, ze wygral ;) jak nie beda go znosic....

sanek77
22-04-10, 06:04
Adamek - Arreola

24.04.2010


http://www.tomaszadamek.com.pl/images/baner3_adamek.jpg



- Adamek (http://www.sports.pl/tag/tag.asp?tag=Adamek) będzie zadawał cios i uciekał. Muszę pokazać pełnię swoich umiejętności. Muszę na niego naciskać, aby zmusić go do otartej walki. Wykonałem wiele pracy. Pokażę, na co mnie stać oraz wykorzystam to, nad czym pracowałem z moim trenerami. Mam wiele do udowodnienia nie tylko sobie, ale i ludziom pracującym nad moją karierą. Chcę żeby ludzie wiedzieli, że mój promotor nie rzuca słów na wiatr - powiedział Arreola. - Będę ważył w granicach 240 funtów - dodał.

Pewny swojego podopiecznego był także trener Henry Ramirez. - Czekamy na sobotnią walkę. Chris Arreola jest przygotowany do świetnego występu - zapowiedział Ramirez.

- Udowodnię swoją wartość w ringu. Niech wygra lepszy. Waga nie odegra znaczenia. Wygra ten, kto jest lepszym wojownikiem - powiedział wstrząśnięty tragedią, jaka dotknęła nasz kraj Tomasz Adamek (http://www.sports.pl/tag/tag.asp?tag=Adamek). - To smutne i traumatyczne. Takie jest życie. Bóg dał mi siłę i skupienie, z których to skorzystam - zakończył pewny siebie Adamek (http://www.sports.pl/tag/tag.asp?tag=Adamek).

Trener polskiego boksera wie, jak ciężkie zadanie czeka Adamka (http://www.sports.pl/tag/tag.asp?tag=Adamek) w sobotę. - Wszyscy wiemy, że zarówno Adamek, jak i Arreola przybędą walczyć. Może wygrać tylko lepszy - zakończył Roger Bloodworth.

Walka Arreola - Adamek jest planowana na około godz. 7:00 czasu polskiego w niedzielny poranek. Transmisja walki Adamka, jak i całej gali, w telewizji Polsat.


sports.pl

gutekCK1982
22-04-10, 23:53
Adamek wygra bez większego wysiłku.

omeprazen
23-04-10, 06:51
Walka Arreola - Adamek jest planowana na około godz. 7:00 czasu polskiego w niedzielny poranek. Transmisja walki Adamka, jak i całej gali, w telewizji Polsat.Po tej bardzo ciekawie zapowiadającej się rywalizacji o godz. 3.00 w nocy na antenach Polsatu Sport i Polsatu otwartego przeniesiemy się za ocean - w Citizens Business Bank Arena w Ontario (USA) Tomasz Adamek stoczy swój trzeci pojedynek w kategorii ciężkiej.




to w końcu o której ta walka ? wychodzi na to ,że cała noc z soboty na niedzielę trzeba będzie być na bieżąco bo znów przegapię lub zasnę ;D

http://polsatsport.pl/zapowiedzi.php

sanek77
23-04-10, 08:41
Po tej bardzo ciekawie zapowiadającej się rywalizacji o godz. 3.00 w nocy na antenach Polsatu Sport i Polsatu otwartego przeniesiemy się za ocean - w Citizens Business Bank Arena w Ontario (USA) Tomasz Adamek stoczy swój trzeci pojedynek w kategorii ciężkiej.




to w końcu o której ta walka ? wychodzi na to ,że cała noc z soboty na niedzielę trzeba będzie być na bieżąco bo znów przegapię lub zasnę ;D

http://polsatsport.pl/zapowiedzi.php
To jest gala na której walka Adamka jest walką wieczoru.Czyli przed nią będą jeszcze zapewne jakieś dwie lub trzy inne pojedynki.W związku z tym relacja w Polsacie zaczyna sie o 3:00 a walka Adamka pewnie będzie gdzieś około 6-7 godz.

1Gboxer
23-04-10, 09:31
A ja myśle ze to bedzie piekło dla Adamka, no ale mam nadzieje ze wygra, pamietajmy, ze jego przeciwnik jest zdecydowanie silniejszy, ma tez b mocny cioos, i walczyc tez potrafi, mysle jednak ze Adamek da rade, chociaz obawy sa duze, jak wygra to mozna bedzie uznac, ze jest mocnym ciezkim

kurar
23-04-10, 17:44
Ja tak samo mam obawy ale adamek młody jest szybki da rade trzymam kciuki za niego. Chyba całą noc nie zasne o 12 jeszcze kostecki zawalczy lubię jego walki ;]

sanek77
24-04-10, 04:59
Widzę że sie pozmieniało w programie.Studio zaczyna sie o 4:00 a sama walka planowana jest na 5:15.Oczywiście wszystkow Polsacie.

sanek77
25-04-10, 06:24
Triumf Adamka i otwarta droga po pas!



Tomasz Adamek pokonał amerykańskiego boksera Chris Arreola w pojedynku wagi ciężkiej, który odbył się w kalifornijskim Ontario. O zwycięstwie Górala zdecydował werdykt sędziów (114-114, 115-113, 117-111). Wygrana otwiera naszemu bokserowi drogę do walki o mistrzostwo świata.
Dla Tomasza Adamka była to trzecia walka w "królewskiej" kategorii. W zgodnej opinii fachowców dla Górala miał to być prawdziwy test i pojedynek, który powinien utorować Polakowi drogę to mistrzowskiego pasa.
Pojedynek w kalifornijskim Ontario rozpoczął się spokojnie. Nasz bokser starał się trzymać rywala na dystans i wyprowadzał szybkie lewe proste. Arreola (28-1, 25 KO - bilans przed walką z Adamikiem) pod koniec pierwszego starcia zaatakował odważniej, ale jego lewe sierpowe lądowały na gardzie Górala.

W drugiej rundzie "Nocny Koszmar", bo taki przydomek nosi rywal Polaka, skracał dystans i coraz odważniej atakował. Adamek wydawał się nieco spięty i parę uderzenie rywala doszło do twarzy Górala.
- Trzymaj go na dystans - podpowiadali w trenerzy Adamkowi w przerwie między rundami. W trzeciej i czwartej odsłonie Arreola nadal agresywnie atakował. Polak z kolei kontrował go szybkimi prostymi, raz też doszedł jeden sierpowy Polaka. W końcówce znowu "Nocny Koszmar" przyspieszył tempo swoich akcji i czwartą rundę zakończył mocnym lewym sierpem. Publiczność w Ontario nagrodziła swojego ulubieńca dużymi brawami.
W piątym starciu Arreola ruszył do huraganowych ataków, jednak chaotyczne ciosy nie zrobiły większego wrażenia na Adamku. Polak szybko wyprowadził kontrę, czym nieco uspokoił rywala. Na twarzach obu bokserów coraz wyraźniej zaznaczały się trudy walki.
Szósta runda pod dyktando Adamka - szybkie lewe proste; mimo to Polak cały czas musiał uważać na mocne uderzenia rywala - Arreola 86 procent swoich walk wygrał przez nokaut.
W siódmej rundzie nasz bokser nieco zwolnił i powrócił do walki na dystans. "Nocny koszmar" cały czas "czaił" się z prawym sierpowym, jednak Adamek spokojnie schodził z linii ciosów i sam od czasu do czasu wyprowadzał szybkie kontry.
W ósmym starciu obraz walki nie uległ zmianie. Adamek realizował plan taktyczny - był szybszy, zadawał więcej ciosów. Cięższy o około 15 kilogramów Arreaola zaczął odczuwać trudy pojedynku i Polakowi łatwiej było wyprowadzać uderzenia.
Po dziewiątym starciu twarz Arreoli była coraz bardziej opuchnięta, z kolei po Adamku nie było widać zmęczenia.
W 10. starciu "Nocny Koszmar" postawił wszystko na jedną kartę i z furią ruszył na Polaka. Adamek spokojnie przetrwał jego napór, by w ostatnich sekundach kilka razy wypunktować Amerykanina.
W 11. rundzie mieliśmy powtórkę z poprzedniej rundy - Arreola ruszył do przodu, Adamek cofnął się do defensywy. Nagle Amerykanin skrzywił się, najprawdopodobniej z powodu kontuzji ręki. Sędzia nakazała walczyć dalej. Końcówka to zdecydowana przewaga Polaka, który w trakcie trwania rundy pozwolił sobie nawet na pozdrowienie polskich kibiców zgromadzonych w hali.
W ostatniej rundzie Adamek spokojnie pilnował swojej przewagi i starał się uniknąć mocnych ciosów rywala. Po ostatnim gongu obaj zawodnicy podnieśli ręce w geście triumfu. Po chwili nerwowych oczekiwań sędziowie orzekli zwycięstwo Polaka na punkty.
Co teraz czeka Polaka? Amerykańscy fachowcy są zgodni - Polak dostanie szansę walki o mistrzowski pas jednej z czołowych organizacji w królewskiej kategorii. Na razie nie wiadomo, kto będzie rywalem Polaka, ale coraz głośniej mówi się o pojedynku z mistrzem WBA Brytyjczykiem Davidem Haye'em.
onet.pl




Silny i odporny prosiak był,ale Adamek mu nieźle masę oklepał.Martwi mnie tylko ta słaba siła ciosu Tomka bo na Kliczkę może to być trochę za mało

1Gboxer
25-04-10, 06:37
Brawo Adamek, odporny, dobry technicznie, tylko ten cios musi byc lepszy, wolalbym jednak haya jako przeciwnika w walce o tytul, tak czy inaczej jest juz szanowanym boxerem wagi ciezkiej, ciosy arreoli nie jednego wyrwalyby z butow, co do ciosow tez w sumie jest b odporny(arreola), podejrzewam ze hay tak odporny by nie byl, ma jednak cios


ps godne zachowanie aeroli po walca, swiadczy o klasie czlowieka

zelonator
25-04-10, 09:24
Walka na średnim poziomie moim zdaniem. Adamkowi brakuje mocy w łapie na przeciwnika o takiej masie ale dzisiaj ładnie sobie poradził. Jest szybki, zwinny przez co parę razy wyszedł z opresji.

Słowa Arreoli po walce:

Sprawił mi niezłe lanie, wygrał zasłużenie, choć nie spodziewałem się tak trudnego pojedynku. Wielkie podziękowania dla moich kibiców, a także dla fanów Tomka - dodał Arreola. - Od czwartej rundy bolała mnie ręka, jednak nie chciałem poddać walki, liczyłem, że uda mi się wygrać - zakończył rywal Adamka.

sajmon33
25-04-10, 10:37
Może i Adamek mocnego, jak na wagę ciężką, ciosu nie ma, tylko należy pamiętać że Witalij "Dr. Ironfist" Kliczko też go nie powalił. Co do walki, może rewelacji nie było ale ja się cieszę że po Andrzeju znowu mamy pięściarza który może walczyć z każdym najlepszym w tej wadze.

mikado15
25-04-10, 10:51
Panowie wiecie o której jest powtórka walki? Mówili może w studiu po walce?

zelonator
25-04-10, 10:57
Panowie wiecie o której jest powtórka walki? Mówili może w studiu po walce?
Ja nie wiem o której powtórka ale na większości polskich stronach torrent jest walka wstawiona.

sanek77
25-04-10, 13:16
Panowie wiecie o której jest powtórka walki? Mówili może w studiu po walce?
Powtórki chyba nie będzie ale na rmvbusters.pl jest wstawiony torrent i ma tylko trochę ponad 200 MB.Tak że chwila i można oglądać walkę.

gutekCK1982
25-04-10, 20:08
W "królowej wag" mało jest spektakularnych walk. Liczy się, że wygrał, i że sobie dobrze radzi. Na jego miejscu nie pchał bym się po pas od zaraz. Wiadomo, w każdej kategorii inaczej się walczy. Kilka walk mu nie zaszkodzi przed tą główną.
Graty.

sanek77
26-04-10, 05:44
Tomasz Adamek odniósł dwa zwycięstwa nad Chrisem Arreolą - jedno na ringu, drugie poza nim. Obaj pięściarze jeszcze przed walką przyjęli zakład: kto wygra w ringu, stawia obiad składający się z narodowych potraw. Jak na swoim blogu pisze "Góral", teraz Amerykanin będzie musiał spróbować flaków i schabowego.


Walka odbyła się w Ontario, czyli "na terenie" Chrisa Arreoli, który mieszka na co dzień w pobliskim Riverside. Kibice nie pomogli Amerykaninowi. Tomasz Adamek wygrał na punkty (114:114, 115:113, 117:111), udowadniając, że buńczuczne wypowiedzi jego rywala przed walką były obietnicami nie do spełnienia.

- Odeślę go tam, gdzie jego miejsce, czyli do wagi półciężkiej - odgrażał się Arreola. Z planów nici i teraz przegrany będzie musiał spełnić inną obietnicę.

- Na pierwszej konferencji prasowej umawialiśmy się, że kto wygra, ten stawia obiad składający się z narodowych potraw. Nie wiem czy o tym pamięta i jak zareaguje na propozycję: flaki plus schabowy - napisał na swoim blogu "Góral".

Szczery Arreola czeka na obiad

Z obiadem nie powinno być problemów, bo po walce Amerykanin nie przypominał gniewnego i odgrażającego się "Nocnego Koszmaru", jak jest nazywany. - Sprawił mi niezłe lanie, wygrał zasłużenie, choć nie spodziewałem się tak trudnego pojedynku. Wielkie podziękowania dla moich kibiców, a także dla fanów Tomka - mówił po porażce.

Zdaniem Adamka, właśnie to był prawdziwy Arreola. - To była jego spontaniczna wypowiedź, naturalna i szczera. Dziękuję Chrisowi za walkę i za to, co powiedział po walce - stwierdził polski bokser.

TVN24.pl

No muszą przyznać że wielki szacunek dla Arreoli za taką postawę.Prawdziwy sportowiec.

Ms.Dixson
06-05-10, 18:51
jedno jest pewne niech wyjdzie na ring z Davidem Heyem czy jak mu tak to Adamek nie dotrwa 6 rundy.

gutekCK1982
15-05-10, 12:56
Wojak Boxing Night

http://m.onet.pl/_m/c650c54367ec499097409c1773b6bd9b,10,1.jpg


- Z tego co wiem, to Krzysiek jest teraz w świetnej formie i co najważniejsze jest znakomicie nastawiony mentalnie. Myślę że nie tylko wygra ale i że znokautuje Fragomeniego - typuje w rozmowie z serwisem ringpolska.pl Kulej. -Tak naprawdę raz już to zrobił w pierwszej walce, ale do akcji wkroczył wtedy sędzia, dał odpocząć Fragomeniemu i skończyło się na remisie punktowym.

- W zeszłym roku Krzysiek chyba nie za bardzo wierzył, że może wygrać z Fragomenim, bo walczył na jego terenie, Fragomeni był mistrzem świata, a w takiej sytuacji, żeby zdobyć tytuł, musiał Włocha znokautować albo bardzo wyraźnie pokonać na punkty. Wydaje mi się, że ta świadomość go trochę spaliła psychicznie i nie pokazał pełni swoich umiejętności. Najgorsze było jednak to, że gdy udało mu się posłać Włocha na deski po raz drugi, sędzia zrobił to, co zrobił. Krzysiek już był wygrany, a walka przecież nie była łatwa. I nagle okazało się, że o zwycięstwo musi walczyć drugi raz. Dla mnie to było oszustwo. Pamiętam, że komentując ten pojedynek w telewizji, powiedziałem, że Krzysiek już wygrał. A tu nagle sędzia puszcza walkę dalej - to był ogromny cios w psychikę, cios, który zadał mu sędzia - wspomina wychowanek słynnego "Papy" Stamma: - Wierzę, że tym razem, boksując u siebie, Krzysiek zdobędzie mistrzowski pas.

- Widać, że jest pewny siebie, ale ta pewność siebie może go zgubić. Postaram się zaboksować tak, żeby wygrać - skomentował zachowanie Giacobbe Fragomeniego podczas wczorajszej ceremonii oficjalnego ważenia Krzysztof Włodarczyk, który dziś wieczorem w łódzkiej hali "Arena" zmierzy się z Włochem w pojedynku o tytuł mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji WBC.

"Diablo" wniósł w piątek na wagę 89.3 kg, okazując się lżejszy od swojego rywala o 400 gram. - Rano ważyłem 90.450, zjadłem śniadanie, napiłem się czegoś, ale stres robi swoje i chyba ze dwa kilo mi poleciało - tłumaczył Włodarczyk. - Te wszystkie wydarzenia związane z ceremonią ważenia i walką odczuwa się w jakiś sposób i waga spada, jednak cieszę się, że wreszcie coś się zaczyna dziać. Ten dzień przed walką jest najtrudniejszy, w dniu pojedynku już jest dużo lepiej, bo wtedy czuje się już, że nadszedł czas, by wyjść do ringu.
Przy okazji ceremonii ważenia dokonano też wyboru rękawic, które do mistrzowskiej walki założą obaj pięściarze. Zdecydowano się na 10-uncjowe "Everlasty" - rękawice, które nie amortyzują zbytnio siły uderzenia, przez co każdy cios w nich zadany ma dużą wymowę.

- Byłem zadowolony z wyboru rękawic, są twarde, nówki sztuki i powinny dobrze się układać do twarzy Fragomeniego. Znokautuję go i zdobędę pas - zapowiedział "Diablo".



PROGRAM IMPREZY:

Będzie ją można zobaczyć oczywiście nie tylko w Polsacie Sport ale także w „otwartym" Polsacie. Podobnie będzie z walką Łukasza Janika z Michele deMeo. Ten pojedynek rozpocznie się o 22:35. Piętnaście minut wcześniej Polsat „otwarty" rozpocznie studio, w którym gościem będzie Przemysław Saleta i dziennikarz „Rzeczpospolitej" Janusz Pindera.

Wcześniejsze walki pokaże Polsat Sport. Rozpoczęcie transmisji planowane jest na 19:55, a pierwsza walka, w której Maciej Miszkiń zmierzy się z Amirem Hacimuradovem zacznie się dziesięć minut później. Po Miszkinie w ringu zaprezentują się inni Polacy - Andrzej Wawrzyk i Krzysztof Cieślak (patrz ramka).

Polsat nie planuje za to w ogóle pokazywania starcia Damiana Jonaka z Turgayem Uzunem.


PROGRAM GALI WOJAK BOXING NIGHT Polsat Sport (19.55 - początek transmisji)

Damian Jonak (26-0-1, 18 ko) - Turgay Uzun (31-13-2, 19 ko), 8 rund, waga junior średnia*
*Walki Jonaka nie pokazuje żaden kanał

20.05 Maciej Miszkiń (8-0, 2 ko) - Amir Hacimuradov (4-1, 1 ko), 6 rund, waga półciężka

20.35 Andrzej Wawrzyk (18-0, 10 ko) - Paul Butlin (12-10, 3 ko)

21.25 Krzysztof Cieślak (15-0, 5 ko) - Eusebio Osejo (16-7-2, 7 ko), 8 rund, super piórkowa Polsat (początek 22.20)

22.35 Łukasz Janik (18-1, 10 ko) - Michele DeMeo (11-3, 3 ko), 8 rund, waga cruiser

23.25 Krzysztof Włodarczyk (42-2-1, 31 ko) - Giacobbe Fragomeni (26-2-1, 10 ko), 12 rund - pojedynek o wakujący pas federacji WBC, junior ciężka

źródeł kilka :P

Kupon na jest DIABLO

1Gboxer
15-05-10, 13:06
diablo powinien wygrac, licze na knock-out; chociaz nie jest to super talent, ma jednak cios

emes
16-05-10, 02:54
Straszliwe sierpowe "Diablo" - Włodarczyk z mistrzowskim pasem



Krzysztof "Diablo" Włodarczyk wywalczył pas mistrza świata organizacji WBC wagi junior ciężkiej po zwycięstwie przez techniczny nokaut z Giacobbe Fragomenim na gali "Wojak Boxing Night" w łódzkiej Atlas Arenie. Polak w ósmej rundzie po raz drugi posłał Włocha na deski, który po chwili poddał walkę.

Obaj bokserzy w przeszłości mieli okazję się już spotkać. Dziewiątą rundę walki z 16 maja 2009 r. z Fragomenim Włodarczyk będzie pewnie pamiętał do końca życia. Gdyby nie angielski sędzia ringowy, Polak zostałby mistrzem świata - wtedy jednak pojedynek zakończył się remisem, a pas pozostał w rękach Fragomeniego.

Tym razem bokserzy spotkali się w walce o wakujący pas mistrza świata WBC wagi junior ciężkiej po Węgrze Zsolcie Erdeiu. Zakontraktowany na dwanaście rund pojedynek w Atlas Arenie obejrzało ok. 7 tys. widzów. Zawodnicy rozpoczęli walkę ostrożnie, z wyraźnym respektem dla rywala.

W pierwszych dwóch rundach zarysowała się przewaga Włocha, który atakował głównie mocnymi lewymi sierpowymi. "Diablo" wydawał się nieco sparaliżowany stawką pojedynku i bardzo ostrożnie podchodził do rywala.

Dopiero trzecią odsłonę można zaliczyć na korzyść Polaka, który wciąż jednak miał problemy z Fragomenim. Trener Włodarczyka, Fiodor Łapin nakłaniał w przerwie między kolejnymi rundami, by jego podopieczny zadawał więcej ciosów.

Zgodnie z regulaminem WBC podawano punktację po czterech i ośmiu rundach. Mimo, że delikatną przewagę w ringu miał 41-letni Włoch, sędziowie po czterech rundach punktowali 40-36, 39-37 dla Włodarczyka, trzeci arbiter orzekł remis 38-38.

"Diablo" zbyt często dawał się spychać do defensywy, choć w piątej odsłonie popisał się kilkoma ładnymi seriami. W szóstej rundzie do ataku przystąpił Fragomeni, ale świetne kontrataki wyprowadzał Włodarczyk, którego potężne ciosy wylądowały na twarzy wiekowego Włocha. 41-latek doznał kontuzji łuku brwiowego. Po chwili mocny prawy sierpowy posłał Fragomeniego na deski, rywal "Diablo" wstał, a po chwili zabrzmiał gong kończący rundę.

W siódmej odsłonie "Diablo" kontynuował natarcie i przyczajony posyłał silne sierpowe na twarz Fragomeniego, który w karierze przegrał tylko z Zsoltem Erdeiem i Davidem Haye'em.

Ósma runda rozpoczęła się od wielkiej szarży Włodarczyka, Fragomeni tylko przez chwilę wytrzymywał oblężenie, ale padł na deski - a po chwili na pytanie sędziego czy chce walczyć dalej - dał znak - koniec.

"Diablo" rozpoczął od mocnego wejścia przy piosence AC/DC "Thunderstruck" i mocnymi "gromami" zakończył walkę. To życiowy sukces Krzysztofa Włodarczyka, który zostaje nowym mistrzem świata wagi junior ciężkiej (po raz drugi, ale po raz pierwszy w prestiżowej organizacji WBC).

Dla Włodarczyka było to 43 zwycięstwo w zawodowej karierze, natomiast dla Fragomeniego (26-3-1) porażka może oznaczać "bokserską emeryturę".

W pojedynkach poprzedzających walkę Włodarczyka z Fragomenim Łukasz Janik w czwartej rundzie przez KO pokonał Włocha Michele de Meo (waga junior ciężka), Maciej Miszkin przez KO w piątej rundzie wygrał z Azerem Amirem Hacimuradowem (waga półciężka), Andrzej Wawrzyk jednogłośnie na punkty zwyciężył Anglika Paula Butlina (waga cieżka) a Krzysztof Cieślak przegrał na punkty z Feliksem Lorą z Dominikany (waga lekka).

Źródło: onet.pl

No i Włodarczyk się zrewanżował! Brawo! Walkę obejrzę dopiero dziś popołudniu, ale cieszy fakt że nie na punkty a przez techniczny knock-out. Cały czas rosną też akcje Wawrzyka, kolejna wygrana walka - rośnie nam świetny 'ciężki' bokser.

jimmy2k
28-05-10, 22:28
Jutro wielka walka Sosnowski - Kliczko, wstyd dla polskiej TV ze nie wykupila transmisji, pytam wiec z ciekawosci - czy mozna bedzie to gdzies na zywo w necie zobaczyc? jakis live streaming? :blink: W TV to z tego co wiem jedynie na niemieckim RTL i Canal+ Sport.

sanek77
29-05-10, 04:08
Jutro wielka walka Sosnowski - Kliczko, wstyd dla polskiej TV ze nie wykupila transmisji, pytam wiec z ciekawosci - czy mozna bedzie to gdzies na zywo w necie zobaczyc? jakis live streaming? :blink: W TV to z tego co wiem jedynie na niemieckim RTL i Canal+ Sport.
Jeśli chodzi o neta to
tu ma być transmisja walki na żywo

http://yourtv.com.pl/

sajmon33
29-05-10, 23:12
No cóż, ambicji Albertowi nie brakowało. Niestety na Kliczke to o wiele za mało. Nie wiem czy jest w tej chwili bokser zdolny pokonać Doktora Żelazną Pięść, nie licząc brata. Haye, Czagajew, Wałujew czy może Adamek? Ja na razie nie widzę tak mocnego. Co do Sosny, wstydu nie było na pewno ale wynik był sprawiedliwy i dość łatwy do przewidzenia.

Pappixl
29-05-10, 23:30
Jak narazie na Klichko braci nie ma przeciwnikow. Sosnowski dobrze sie bronil , ale widac bylo ze walczy w innej lidze.

grzemyslaw
30-05-10, 00:03
Ogromny sukces Sosnowskiego moim zdaniem, pokazał, że potrafi nawiązać walke z najlepszymi i jego nazwisko poznał cały świat. Na prawde mało kto wytrzymał z Kliczką 10 rund, więc wielki szacun dla Alberta :)
Teraz w czołówce światowego boksu mamy już dwóch Polaków, jest na prawde dobrze.

bgszef
30-05-10, 00:23
Dobra walka. Przegral, ale z honorem.

emes
30-05-10, 01:36
Gdyby nie przewaga w warunkach fizycznych, to walka byłaby jeszcze ciekawsza. Jednak zasięg ramion, wzrost, waga też robią swoje. Nie mówię oczywiście że Albert wygrałby walkę przy równych warunkach fizycznych, ale gdyby nie 12cm, 8kg różnicy to walka nie była by tak jednostronna.

sanek77
30-05-10, 04:33
Tu są dwie ostatnie rundy :

I-4K13YvY5o

1Gboxer
30-05-10, 06:18
no coz, walczyl, ale przegral - pokazal hart , mialem tez wrazenie ze kliczko jakby rezyserowal te walke

sanek77
30-05-10, 09:42
no coz, walczyl, ale przegral - pokazal hart , mialem tez wrazenie ze kliczko jakby rezyserowal te walke

Fakt trochę wyglądało to jak by Kliczko postawił kasę na siebie że znokautuje Alberta w 10 rundzie.Widziałem sporo walk Kliczków,ale w tej wglądało to jak by walczył na pół gwizdka.

grzemyslaw
30-05-10, 11:01
Fakt trochę wyglądało to jak by Kliczko postawił kasę na siebie że znokautuje Alberta w 10 rundzie.Widziałem sporo walk Kliczków,ale w tej wglądało to jak by walczył na pół gwizdka.

Nie do końca, moim zdaniem przez 9 rund Albert trzymał wysoko gardę i nie pozwalał Kliczce na KO, kilka razy Ukrainiec probował i zazwyczaj kończyło sie to na mocnym ciosie od Sosnowskiego. Po prostu Kliczko nie mógł go rozpracować i pewniej zaatakował dopiero gdy Sosnowski zaczął znacząco tracić siły i zaczęła mu opadać garda. Po bardzo mocnych ciosach pod koniec 9 rundy Kliczko zaatakował i pewnie postawił sobie cel, że 10 runda ma być tą ostatnią no i mu sie udało.

emes
30-05-10, 11:05
Moim zdaniem Sosnowski był dla Kliczki trochę za szybki i Ukrainiec bał się zwyczajnie na początku zaryzykować bo jakby nie udała mu się akcja kończąca sam mógłby wylądować na deskach. A tak całkowicie kontrolując pojedynek poczekał aż Albert się zmęczy i nie będzie już tak dynamiczny.

gutekCK1982
30-05-10, 20:33
Nie ma chyba obecnie mocnego na Kliczkę. Sosna pokazał dobry boks, ale to jeszcze za mało.

AngelfromHell
31-05-10, 04:00
Witam, po pierwsze to naprawde switnie walczyl Dragon i to byl jego ticket do pierwszej 10 HW klasy gratuluje , a po drugie to V. Kliczko starzeje sie i jest wolniejszy a po drugie to Adamek za rok bedzie gotowy na niego i to bedzie walka 100 lecia w Las Vegas usa wiekasz kasa i to tyle.

VV44
31-05-10, 04:50
Kliczko był tak wolny że Sosnowskiego wbił w narożnik,różnica pomiędzy zawodnikami jest olbrzymia

Hutniczy
28-06-10, 11:23
Kliczko przede wszystkim dysponuje dużym zasięgiem rąk , który daje mu przewagę nad większością zawodników w tej wadze.Wolny? Nie powiedziałbym, wydaje mi się, że Sosnowski dobrze zawalczył, ale przede wszystkim kondycji mu brakło.

leonik
07-08-10, 12:20
Jeszcze zima tego roku albo przyszlego Tomasz Adamek bedzie mistrzem swiata !

sanek77
19-08-10, 14:41
Tomasz Adamek - Michael Grant

http://img832.imageshack.us/img832/7507/5c39724fce18620a8699033y.jpg



Tomasz Adamek jest gotowy do walki z Michaelem Grantem i liczy na doping kilkunastu tysięcy kibiców w Prudential Center w Newark pod Nowym Jorkiem. Zegarki w Polsce powinny wtedy pokazywać godz. 4:30 nad ranem w niedzielę.
Konfrontację twarzą w twarz Tomasz Adamek i Amerykanin Michael Grant mają już za sobą. Jutro bokserów (http://katalog.onet.pl/8948,bokserzy,k.html) wagi ciężkiej czeka oficjalne ważenie, a w sobotę wejdą do ringu. - Już nie mogę się doczekać. Jestem gotowy - mówi nam Tomasz Adamek.
W lepszej "formie" mają być też jego... buty. O tym, jak ważna to sprawa, "Góral" przekonał się podczas ostatniej walki z Chrisem Arreolą. W czwartej rundzie starcia w kalifornijskim Ontario w bucie Adamka odkleiła się podeszwa. - Od razu coś mi nie pasowało, ale zbyt długo się nie przyglądałem. Nie było czasu, bo przecież trwała walka - opowiadał. W przerwie między rundami ludzie z narożnika Adamka zakleili podeszwę plastrem. - To były nowe buty, prosto z pudełka - mówi Adamek. Firma, która je wyprodukowała, czyli Everlast najadła się sporo wstydu. Teraz sytuacja ma się już nie powtórzyć. - Mam dwie pary, na wszelki wypadek - śmieje się Adamek i dodaje: - Teraz Everlast zrobił mi lepsze buty, ze wzmocnioną podeszwą. (...)

Tak czy inaczej, wydaje się, że Adamek może liczyć na kilkaset tysięcy dolarów. Oczywiście, jeśli rzeczywiście na walkę przyjdzie piętnaście tysięcy ludzi, a inni kibice kupią możliwość oglądania walki w systemie pay-per-view. (...)
Rozalski na naszych łamach przyznał, że złote lata zawodowego boksu już dawno minęły. Teraz trudniej o zarobienie wielkiej kasy. Dodał jednak, że Adamek pnie się w hierarchii wagi ciężkiej i jego dochody też rosną. Wygrana z Grantem będzie kolejnym krokiem w dobrą stronę. Mówi się, że jest blisko do walki z którymś z braci Kliczków. Takie starcie w USA pokazałaby chętnie stacja HBO. Wtedy "Góral" mógłby na pewno liczyć na czek z sześcioma zerami na końcu. A gdyby wygrał i został mistrzem świata...


No to znów z sobutki na niedzielę trzeba będzie wydoić sporo browaru.;D

1Gboxer
19-08-10, 15:00
no nie bedzie latwo, ale chyba da rade-Adamek

sanek77
19-08-10, 15:33
no nie bedzie latwo, ale chyba da rade-Adamek

Jeśli poprawił siłę ciosu jak sam twierdzi
" Mam coraz silniejszy cios, biję tak mocno jak nigdy - otwarcie przyznaje Tomasz Adamek"
To naprawdę będzie na co popatrzeć.

ose
19-08-10, 15:39
liczę no dobrą walkę i oby Adamek wygrał

gutekCK1982
19-08-10, 19:45
Ubije go GÓROL, bo ten typ tak już ma :)
Widać, że Tomek złapał trochę więcej masy. Powinno mu być coraz łatwiej walczyć.
Będzie co oglądać.

1Gboxer
22-08-10, 05:18
dal rade, ale latwo nie bylo, widac bylo roznice w sile i gabarytach, cios adamka raczej duzego wrazenia na przeciwniku nie robil, no ale byl boxersko lepszy i to wystarczylo, czy wystarczy na innych, nie wiem.

sanek77
22-08-10, 05:46
Mordercza walka, Adamek wciąż niepokonany w wadze ciężkiej!

http://img835.imageshack.us/img835/4204/63790fe3b58817b35b79e99.jpg



Tomasz Adamek wygrał jednogłośnie na punkty swoją czwartą walkę na zawodowych ringach w wadze ciężkiej. W nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego pokonał po morderczym pojedynku w Prudential Center w Newark Amerykanina Michaela Granta i zatrzymał pas mistrza świata organizacji IBF. Nie ten tytuł jest jednak najważniejszy, ale kolejne zwycięstwo, które przybliża "Górala" do walki o pasy największych organizacji.
Podczas oficjalnego ważenia Adamek wniósł na wagę 98,4 kg. Mierzący 201 cm Grant ze 118,4 kg okazał się 20 kg cięższy. Przewaga wzrostu i kilogramów to jednak za mało, by eksperci mogli uznać Amerykanina za faworyta tej walki. Wprost przeciwnie - większe szanse dawano "Góralowi" z Gilowic.
onet.plGeneralnie był lepszy ale w szustej rundzie gdyby nie gong to było by po Adamku.No i facjate teżmu Grant nieźle zdemolował.Ale nie ma co gdybać najważniejsze że wygrał.Choć do walki z braćmi Kliczko na razie się nie nadaje.

bgszef
22-08-10, 13:19
akurat jak wrocilem z wesela Tomek sie naparzal :D dobra walka, ale narazie o walce z Kliczkami Tomek nie ma co myslec. popracuje nad blokiem i bedzie git

gutekCK1982
22-08-10, 22:56
W tej walce było widać, że jeszcze trochę czasu minie zanim przestawi się na :królewską" wagę. Brakuje wytrzymałości i siły. Jeszcze kilka walk i będzie to naprawdę fajnie wyglądało.

Dervoo
22-08-10, 23:01
Bo tym Grancie w ogóle nie było widać zmęczenia, bardziej jak by mu się nie chciało. Ciężko szło Adamkowi ale się udało z czego się bardzo ciesze. Oby tak dalej. :)

lastworld
25-08-10, 16:39
no ja tez nie powiem jak ogladalem to mialem chwile ,ze myslalem ze Grant go znokautuje,ale to tylko swiadczy dobrze o Adamku ,ze umial wyjsc z ciezkich sytuacji

sanek77
04-09-10, 14:41
http://img683.imageshack.us/img683/5926/z7303007z.jpg

Polak walczy dziś o tytuł mistrza świata



Gdy w 2002 roku pchnięty nożem w serce Rafał Jackiewicz wracał do zdrowia na oddziale intensywnej opieki medycznej szpitala w Mińsku Mazowieckim, lekarze twierdzili, że nie ma żadnych szans, by kiedykolwiek wrócił do wyczynowego uprawiania sportu. Dziś jest oficjalnym pretendentem do tytułu bokserskiego mistrza świata wagi półśredniej prestiżowej federacji IBF, a o tragicznym wypadku sprzed ośmiu lat przypominają mu już tylko imprezy z okazji "rocznicy śmierci" - kolejną wyprawił trzy miesiące temu, 8 czerwca. Walka Jackiewicza o pas mistrza świata na żywo w Sport.pl o godzinie 23:00.

- Rafał już dziś zmierzysz się z Dejanem Zaveckiem w walce o tytuł zawodowego mistrza świata w boksie, jednak twoja przygoda ze sportami walki nie rozpoczęła się od boksu...

Rafał Jackiewicz: Zgadza się , zaczynałem już w przedszkolu i nie żartuję [śmiech]... podstawiałem nogi innym dzieciom, zawsze byłem takim zbójem, że musiałem kogoś uderzyć popchnąć, cokolwiek... W szkole też zawsze było tak, że jak się coś działo, to od razu winny był Jackiewicz.

- A tak bardziej oficjalnie, kiedy zacząłeś trenować?

RJ: Gdy w połowie szóstej klasy przeprowadziłem się z Mińska Mazowieckiego do Kołbieli. Tam zacząłem trenować kickboxing. Tam wszystko się zaczęło i mogę śmiało powiedzieć, że gdyby nie tamta przeprowadzka, nie byłbym dziś tu, gdzie jestem. Potem w zawodówce zapisałem się na treningi do ciotecznego brata Marka Piotrowskiego - Mirosława Kaczorka. Trenowałem też ostro na sobotnich dyskotekach...

- Na dyskotekach?

RJ: Dokładnie. W tamtych czasach tak naprawdę cały tydzień trenowałem tylko po to, by w sobotę walczyć na dyskotekach. I muszę powiedzieć, że odnosiłem sukcesy... Uwierz mi, ja całe pięć dni ćwiczyłem, biegałem, rozciągałem się, tylko po to, by w weekend iść na zabawę i się bić. Tak naprawdę prawie nigdy w życiu nie byłem na zabawie tylko po to, żeby się pobawić. Jak ten jeden jedyny raz zaprosiłem dziewczynę na zabawę, to wytrzymałem z nią do 23-ej, a potem już chłopaki zaczęli mnie wołać do jakiejś awantury i zostawiłem ją.

- Naprawdę jeździłeś na dyskoteki tylko po to, by się bić?

RJ: Tak, kręciło mnie to, uważany byłem za eksperta od solówek. Ale nie musiałem specjalnie szukać zaczepki, bo byłem takim szczurkiem, ważącym 62 kilo i więksi ode mnie kozacy z chęcią do mnie startowali, sądząc, że łatwo im ze mną pójdzie.

- Co to znaczy, że byłeś ekspertem od solówek?

RJ: To znaczy, że jak była jakaś zadyma, to zawsze mnie wystawiali na solo. Powiem szczerze, że zawsze wygrywałem. Zaznaczam jednak, że zawsze biłem się z większymi, im większy to był kozak, tym lepiej było dla mnie, bo zyskiwałem większy szacunek - takie miałem podejście. Nigdy nie biłem słabszych albo mniejszych ode mnie. Muszę przyznać, że te zadymy wyrobiły mi charakter i psychikę. W ringu nigdy się nie boję, nikogo. To znaczy jakaś tam obawa zawsze była i jest - że można nadziać się na większego kozaka i dostać po głowie - ale mnie strach zawsze motywował.

- Kiedyś na dyskotece w końcu nadziałeś się jednak na „większego kozaka” i mało nie straciłeś życia...

RJ: Większy kozak to raczej nie był, ale faktem jest, że gdyby nie szczęśliwe zrządzenie losu, nie rozmawialibyśmy teraz.

- Jak do tego doszło, bo w prasie pojawiały się różne wersje tej historii...

RJ: Był 8 czerwca 2002 roku - dobrze znam tę datę, bo co roku obchodzę ją jako rocznicę swojej śmierci. To była impreza z okazji pierwszych urodzin mojego syna Jacka. Po imprezie odwieźliśmy synka i wybraliśmy się na dyskotekę w Mińsku Mazowieckim. Na szczęście dyskoteka była położona zaledwie kilometr od szpitala - jak się potem okazało, tylko dlatego nadal żyję. Gdy nad ranem wyszedłem z dyskoteki, zaczepił mnie jakiś koleś. Prosił się o lanie, więc dostał trzy bomby, przewrócił się i wydawało mi się, że mam już go z głowy. Jakiś czas później wracałem tą samą drogą, a on tam dalej stał i szukał zaczepki. Sprzedałem mu kopa, żeby już się uspokoił. Jak się przewrócił, byłem pewny, że już jest po wszystkim i wypaliłem: „Gościu! Chyba źle trafiłeś, co?” Niestety okazało się, że to ja źle trafiłem. W jego ręku ujrzałem nóż. Powiedziałem: „Wyrzuć go, bo zaraz znów dostaniesz”. On zadał cios. Nie wiem, jak wygląda zderzenie z ciężarówką, ale czułem się wtedy, jakby wpadła na mnie ciężarówka. Podniosłem koszulkę i zobaczyłem, że mam dosłownie dziurę w brzuchu. On krzyknął, że mnie zabije i rzucił się znów na mnie. Dałem radę przebiec jeszcze 100 metrów i upadłem na ziemię, tracąc przytomność. Pamiętam jeszcze moment, gdy nieśli mnie do samochodu - miałem wtedy wrażenie, że frunę, unoszę się nad ziemią. Ocknąłem się w szpitalu, jak wyjmowano mi z ust rurkę od respiratora. Usłyszałem wtedy, że straciłem tyle krwi, że od śmierci dzieliły mnie dwie minuty. Miałem przebitą prawą komorę serca i osierdzie. Życie uratowała mi szybka operacja...

- Podobno lekarze stwierdzili wówczas, że nie wrócisz już na ring...

RJ: Tak, powiedzieli mi, że już nigdy w życiu nie będę mógł uprawiać sportu na poważnie, że taka operacja to jest tak, jakbym przeżył zawał. Odparłem, że za tydzień mam walkę [śmiech]. Oczywiście na walkę nie zdążyłem, ale po 10 dniach wyszedłem już ze szpitala, po 20 jeździłem samochodem, a po miesiącu wróciłem na salę treningową. Wypadek z nożem miałem w czerwcu, a w połowie grudnia zająłem drugie miejsce na mistrzostwach Polski, według mnie niesłusznie tylko drugie, bo nie powinienem przegrać finału. Ale i tak się cieszyłem, bo pół roku wcześniej byłem już praktycznie martwy. W lutym następnego roku trafiłem do boksu zawodowego. Zadebiutowałem w swoje 24. urodziny.

gazeta.pl

Normalnie jakiś terminator ten facio.Nigdy gościa jeszcze nie widziałem w akcji ale dziś go chętnie zobaczę

lastworld
04-09-10, 19:38
no mocny gosc rowniez zobacze walke

sago
04-09-10, 21:08
gdzie można online obejrzeć, nie mam tego programu ?

niku99
09-09-10, 15:13
Jestem zaskoczony, że King zorganizował tę galę w Chinach... Andrzej dzisiejszą walką wróci na salony....;-)

sanek77
11-09-10, 14:32
Jest kolejny chętny na lanie od Adamka

http://img834.imageshack.us/img834/5176/vin01t.jpg http://img508.imageshack.us/img508/96/tomaszadamek300x296.jpg



Amerykanin Vinny Maddalone będzie następnym rywalem Tomasza Adamka - poinformował bokserski ekspert stacji telewizyjnej ESPN Dan Rafael. Pojedynek w wadze ciężkiej odbędzie się prawdopodobnie 4 grudnia w Atlantic City.

37-letni Maddalone na zawodowych ringach wygrał 33 walki, a sześć przegrał (m.in. z rodakiem Evanderem Holyfieldem, Rosjaninem Denisem Bojcowem i Francuzem Jeanem Marcem Mormeckiem).
Trzy lata młodszy Adamek, były mistrz świata w kategoriach półciężkiej i junior ciężkiej, legitymuje się rekordem 40-1. Trzy tygodnie temu polski pięściarz pokonał na punkty Michaela Granta (USA) i było to jego czwarte z rzędu zwycięstwo w królewskiej wadze.
Pojedynek z mającym włoskie korzenie Maddalone ma być dla Adamka "przetarciem" przed planowaną na 11 marca przyszłego roku walką z mistrzem świata federacji WBC Witalijem Kliczką. Kilka dni temu o tych negocjacjach informowały ukraińskie media.
Vinny Maddalone boksuje profesjonalnie od 11 lat, ale w jego bilansie brakuje 12-rundowych konfrontacji. Adamek walczył na pełnym dystansie siedem razy.
Pochodzący z Gilowic na Żywiecczyźnie "Góral" Adamek jest klasyfikowany w czołówce rankingów wszystkich czterech największych organizacji na świecie: WBO 1. (oficjalny pretendent dla Władimira Kliczki), IBF 3., WBC 4., WBA 9. Natomiast Maddalone'a nie ma na żadnej z list.
dziennik.pl


Dobrze niech jeszcze trochę powalczy i potrenuje bo jak na razie na Kliczków jest jeszcze za słaby.

sanek77
10-12-10, 06:40
Adamek - Maddalone: Profesor zlał ucznia

http://img822.imageshack.us/img822/6585/adamekmaddaloneprofesor.jpg



Sensacji nie było. Vinny Maddalone nie miał żadnych atutów w walce z Tomaszem Adamkiem. "Góral" w piątej rundzie najpierw posłał rywala na deski, a następnie całą serią ciosów zmusił narożnik do poddania pochodzącego z Queens pięściarza.

Maddalone przed walką odgrażał się, że to on, a nie Adamek, będzie mógł wkrótce ubiegać się o pojedynek z Witalijem lub Władimirem Kliczko. Rzeczywistość błyskawicznie zrewidowała plany i zapowiedzi Amerykanina włoskiego pochodzenia. Przy świetnie przygotowanym pod względem szybkościowym Polaku Vinny prezentował się mizernie, a jak dodamy do tego przepaść dzielącą obydwu zawodników w wyszkoleniu, to jasnym jest, że walka w Prudential Center nie mogła się zakończyć inaczej, niż zwycięstwem Adamka. "Góral" rozpoczął spokojnie. Przez pierwsze trzy rundy sporo trafiał lewym prostym, od czasu do czasu przyspieszał i serią ciosów spychał przeciwnika do głębokiej defensywy. Ten był zbyt wolny, żeby poważnie odpowiedzieć na zagrożenie ze strony Adamka i głównie obijał blok naszego pięściarza. W czwartej odsłonie Tomasz po raz pierwszy włączył wyższy bieg, Maddalone wyszedł cało z opresji, ale to był sygnał, że walka zbliża się ku końcowi.


Adamek dopiął swego w kolejnej rundzie. Udaną kontrę zakończył lewym sierpowym, po którym Vinny runął na deski. Sędzia zezwolił na kontynuowanie pojedynku. "Góral" poczuł krew i ruszył do przodu, zasypując Maddalone lawiną ciosów. Ten dzielnie trzymał się (ostatkiem sił) na nogach, ale narożnik widząc, że nokaut jest tylko kwestią czasu zdecydował się na przerwanie walki. Słusznie, Vinny nie mógł już nic na tym etapie walki wygrać, a mógł stracić zdrowie.

Dla wysoko notowanego w rankingach wagi ciężkiej Adamka było to 43. zwycięstwo w zawodowej karierze, 28. odniesione przed czasem. Bilans Tomasza uzupełnia jedyna porażka, poniesiona z rąk Chada Dawsona w lutym 2007 roku. Odkąd przeszedł do królewskiej kategorii wagowej pokonał kolejno Andrzeja Gołotę, Jasona Estradę, Chrisa Arreolę, Michaela Granta i właśnie Maddalone. Teraz dla marzącego o mistrzowskim tytule Adamka poprzeczka powinna powędrować znacznie wyżej. Na dniach dowiemy się najpewniej z kim "Góral" stoczy kolejny bój i jak daleko mu jeszcze do upragnionej walki o pas.
Warto odnotować, że w walce poprzedzającej konfrontację Adamka z Maddalone Przemysław Majewski (waga średnia) pokonał przez TKO w ósmej rundzie Eddiego Caminero. Zmagający się z mocno, ale i chaotycznie bijącym rywalem i rozciętym łukiem brwiowym "The Machine" na zawodowych ringach jest niepokonany. Wygrał 15 pojedynków, w tym 10 przed czasem.
Interia.pl


No rośnie nam w siłę góral.Ale na Kliczków chyba jeszcze za słaby.

1Gboxer
10-12-10, 09:49
No coz, czas na prawdziwy test wielkosci, moze jednak haymaker

emes
10-12-10, 09:56
rItWOO-HGwc

Ładnie go obił. Bardzo mi się podoba, że Adamek za wcześnie się nie przypala, bardzo dobrze - niech Kliczki poczekają, a on niech spokojnie przygotuje się do walk z tymi naj.

1Gboxer
10-12-10, 10:03
A moze jednak RJ zanim ktorys z wielkich, wygrana dalaby kase i slawe, no i jest przede wszystkim b prawdopodobna

uploadmen
10-12-10, 14:13
Można powiedzieć tyle ,że na Kliczki niech jeszcze poczeka, po co iść zaraz na 1linie ognia .. Lecz przypuszczam ,że po nowym roku jeden z kliczko stanie do walki z naszym rocki.

bender
10-12-10, 14:22
no ja tez bym był zdania żeby powoli podchodził do Kliczko , bo jak nie da rady to poważnie podłamie jego karierę ;/ a jak na razie to aż się chciało do tej 4 rano czekać na walkę ;0

gutekCK1982
10-12-10, 23:35
Dużo nie straciłeś. Tylko pół rundy :P

Adamek był dużo lepiej przygotowany. Co akurat nie dziwi.
Dziwiła natomiast postawa sędziego. Tamten się zataczał jak pijany Kaziu po czterech wiśniach, a sędzia nie przerywał walki. Mogło to się skończyć ciężką kontuzją.

bender
10-12-10, 23:40
Dużo nie straciłeś. Tylko pół rundy :P

Adamek był dużo lepiej przygotowany. Co akurat nie dziwi.
Dziwiła natomiast postawa sędziego. Tamten się zataczał jak pijany Kaziu po czterech wiśniach, a sędzia nie przerywał walki. Mogło to się skończyć ciężką kontuzją.

dokładnie po tym jak padł pierwszy raz i Adamek zaczą natarcie to ledwo co stał koleś a sędzia nie reagował , przecież było widać ze ledwo co trzyma sie na nogach. walka super sędzia chyba niedowidzący jednak

sanek77
11-12-10, 03:29
Co mnie bardzo cieszy to fakt że Adamek był znacznie szybszy niż w poprzednich walkach.No i pomału nabiera masy.Podobał mi się bardzo i takiego Adamka chciałbym oglądać.

sago
11-12-10, 08:45
bardo dobra walka zawodników, maddalone miał serce do walki, tyko nie potrzebnie te komentarze że Adamka złamie, 5 runda upadł wstał lawina ciosów przez Adamka, jak schodził do narożnika to ledwo co stał, ale miał serce żeby walczyć do końca, co do naszego Górala faktycznie widać zdecydowaną szybkość niż wcześniej, i masy nabiera, brawo Poland!.

zelonator
11-12-10, 10:13
Bardzo dobra postawa Adamka, szybka, ładna walka. Oby więcej takich występów. Jedynie czuję mały niedosyt bo mógł go w samej końcówce powalić po raz drugi.

ose
11-12-10, 10:19
przeciwnik był beznadziejny, aż dziw, że miał tak dobry bilans walk

ale przy zakładach 1,01 na wygraną Adamka można się było tego spodziewać

zelonator
11-12-10, 10:56
Jaki kurs na Maddalone był?

ose
11-12-10, 11:35
12 : 1

a co do Adamka, to pnie się w rankingu

http://boxrec.com/ratings.php?sex=M&division=Heavyweight&pageID=1

abbes
11-12-10, 12:24
Sędzia w tej walce był tragiczny. To, że nie przerwał walki w porę i czekał aż Adamek pośle nieprzytomnego Maddalone na deski to jedno, a druga sprawa to ciągłe uderzanie Włocha w potylicę Tomka - reakcji sędziego na to żadnej. A walił go w tył głowy praktycznie przy każdym klinczu...

sanek77
07-01-11, 07:16
Adamek - Kliczko


http://www.twardziel.pl/foto/Image/sport/boks/walka_stulecia/gala_golota_adamek_3.jpg http://img.interia.pl/sport/nimg/4/a/Wladimir_Kliczko_Kliczko_3110569.jpg



Trwają negocjacje dotyczące przeciwnika, z którym Tomasz Adamekma walczyć dziewiętnastego kwietnia w Katowicach. Jednocześnie Ziggy Rozalski menedżer Adamka prowadził intensywne negocjacje z obozem braci Kliczko.

- Doszliśmy do porozumienia, bardzo jesteśmy zadowoleni z oferty, którą nam przedstawiono. We wrześniu stoczę walkę na stadionie we Wrocławiu z Władimirem Kliczko. Bardzo się cieszę, bo właśnie spełnią się moje bokserskie marzenia. Chcę pokonać Kliczkę i zdobyć pasy WBO i IBF, których jest posiadaczem. Stadion mieści ponad czterdzieści tysięcy kibiców, mam nadzieję, że dopisze nam pogoda - powiedział zadowolony Tomasz Adamek, dla którego Nowy Rok nie mógł się rozpocząć się lepiej.
onet.pl

Oj będzie mordobicie ;D

hugeman
07-01-11, 11:25
Uczta dla fanów boksu sam sie nie mogę doczekać ale szans wielkich nie daję Adamkowi, jedyne na co może liczyć to KO ;-)

zelonator
07-01-11, 18:38
Adamkowi będzie ciężko ale wierzę że się uda bo wiara czyni cuda :)

uploadmen
22-07-11, 21:41
Krzysztof "Diablo" Włodarczyk trafił do szpitala

Polski bokser Krzysztof "Diablo" Włodarczyk trafił w piątek do szpitala w Warszawie - poinformowała stacja Orange Sport Info.
Pięściarz przebywa na oddziale toksykologicznym i jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej.

Włodarczyk przedawkował środki antydepresyjne i wszystko wskazuje na to, że próbował popełnić samobójstwo.

"Cała sytuacja ma związek ze skomplikowaną sytuacją rodzinną Krzyśka, która trwa od dłuższego czasu. Staraliśmy się do tego nie dopuścić, ale nie udało się. Najważniejsze, że teraz ma dobrą opiekę. Na razie za wcześnie na spekulacje, jak długo może pozostać w szpitalu" - stwierdziła osoba z otoczenia boksera.
Zródło:
http://m.interia.pl/sport/news-krzys...la,aId,1671876 (http://m.interia.pl/sport/news-krzysztof-diablo-wlodarczyk-trafil-do-szpitala,aId,1671876)




więcej nowego info...:
http://sport.onet.pl/boks/krzysztof-diablo-wlodarczyk-wybudzony-ze-spiaczki-,1,4801005,wiadomosc.html


i pomyśleć ,dobrze ustawiony bokser, a człowiek jednak może mieć ogromny wpływ na drugiego. Tylko rodzi się pytanie, czy aż tak słaba psychika, stawia go przed faktem dokonanym...? aby od razu pozbawiać się życia? a raczej próbować.

gutekCK1982
22-07-11, 22:19
Czasem tak w naszym życiu bywa.

http://www.youtube.com/watch?v=EUmWUXpe-_Y&NR=1

uploadmen
08-09-11, 10:53
Największe szanse na oglądanie transmisji za darmo rokuje kanał RTL. Nadawca zapewnia, że przekaz z satelity Astra 1L (19,2°E) pozostanie niekodowany (zresztą jego zakodowanie nie byłoby możliwe, choćby dlatego, że niemieckie sieci kablowe nie zdążyłyby się przygotować do odbioru kodowanego przekazu) i osoby wyposażone we własne odbiorniki cyfrowe (lub analogowe, bo przekaz analogowy RTL jest także nadal prowadzony) i zestawy antenowe z tzw. zezem na Astrę lub konwerterem typu Monoblock powinni bez najmniejszych problemów móc obejrzeć walkę.

RTL jest nadawany także z satelity Hot Bird 6 (13,0°E) w wersji dla Szwajcarii, ale ten przekaz może zostać na czas transmisji zakodowany. Niestety brak pewnych informacji na ten temat, ale jest to możliwe, w przeszłości RTL kodował w ten sposób kilka wyścigów Formuły 1 oraz spotkania piłkarskich Mistrzostw Świata (w latach 2006 i 2010). Szwajcarskie sieci kablowe są wyposażone w stosowne dekodery, system kodowania identyfikuje się cały czas i załączenie szyfrowania jest możliwe.

Jeśli to nastąpi - oczywiście walki z 13°E obejrzeć się nie uda, jeśli jednak nie, to wystarcza kanał mieć na swojej liście. Nieoficjalnie mówi się, że n mogłaby na czas walki przesunąć RTL bliżej na liście. Obecnie polskie platformy w swoich dekoderach mają kanał RTL Schweiz na następujących pozycjach:

- n/TNK HD/n na kartę: 246 (możliwe, że zostanie przesunięty na czas walki na kanał 109, wersja z Astry jest na pozycji 560)
- CYFRA+: 202
- Cyfrowy Polsat: 248 (niektóre dekodery Cyfrowego Polsatu reagują na obecność systemu kodowania i przysłaniają obraz komunikatem o kodowaniu)

Ponieważ CYFRA+ i Cyfrowy Polsat będą transmitować galę jako wydarzenie PPV w cenie 40 zł, nie jest wykluczone, że na czas transmisji będą chcieć usunąć RTL z listy. Jest to mało prawdopodobne, gdyby jednak tak się stało - w niektórych modelach dekoderów Cyfrowego Polsatu można dodawać ręcznie kanały i RTL będzie można dopisać w ten sposób samodzielnie.

Nie powinno być także problemów z dostępem (o ile przekaz nie zostanie zakodowany) do gali z poziomu dekoderów Telekomunikacji Polskiej oraz Telewizji na Kartę SD - wystarczy zlokalizować RTL CH na liście.

Najłatwiej mają posiadacze własnego, niezależnego od platform, sprzętu - wystarcza mieć wyszukany kanał.

Więcej na : http://satkurier.pl/news/68600/adamek-kliczko-gdzie-mozna-obejrzec.html


Co tutaj rzec, jak pisałem już w temacie o Adamku, zdecydowanie wybieramy się do knajpy niż posiedzenie w domu. A wy jak postanawiacie ?