PDA

Zobacz pełną wersję : Gołota - Wałujewicz ?



BrowarJunior
13-10-08, 13:55
Jeśli Andrzej Gołota wygra swą listopadową walkę w Chinach, już 20 grudnia zmierzy się z rosyjskim gigantem (213 cm) Nikołajem Wałujewem o mistrzostwo świata federacji WBA - podaje Polska The Times.

mns
13-10-08, 14:47
technicznie Gołota jest dużo lepszy od potencjalnego rywala... tylko u Andrju gorzej z wytrzymałością na cios a rusek ma łapę jak bochen chleba :P

czullo
13-10-08, 14:53
Ucieknie z ringu szybciej niz w walce z tajsonem :D

sajmon33
13-10-08, 15:31
Żeby Andrew Golota był młodszy, chociaż o 10 lat, to czemu nie, ale w tym wieku to raczej szansa na pobicie rekordu z walki z Lenoxem się by szykowała( w długości walki, o ile pamiętam 56 sekund).

ose
13-10-08, 16:04
a jeszcze niedawno pisali, że z Wałujewem ma walczyć 46-letni Evander Holyfield :D

Vegas
13-10-08, 16:10
Gołota na ringu, Figura w Playboyu jak już odkurzamy tak starocie to może trzeba pomyślec aby wznowic produkcje "Warszawy" :P

Cartmans
13-10-08, 16:13
czas leci a Gołota się nie nauczy, że jego czas minął. Może spróbuje swoich sił w tańcu z gwiazdami tak jak "Diablo" :P

Santos
13-10-08, 16:15
endriu do boju( tylko nie 53), jeszcze mistrzem świata zostaniesz;D trzymamy kciuki...haha

Cartmans
13-10-08, 16:16
endriu do boju( tylko nie 53), jeszcze mistrzem świata zostaniesz;D trzymamy kciuki...haha

widzę, że są jeszcze ludzie którzy wierzą w Andrew, i dobrze ;D

Vegas
13-10-08, 16:26
http://www.wrzuta.pl/audio/2MaZMKfHcm/kazik_-_andrzej_golota

]:->

Andrzej był bardzo ciekawym bokserem opanował perfekcyjnie sztuke uniku....


















walki :lol:




http://www.joemonster.org/i/h/53sek.jpg

Cartmans
13-10-08, 16:31
pamiętam jak czekałem kiedyś na tą jego walkę w której runął na dechy zaraz na początku. Ale się wnerwiłem na niego!

Vegas
13-10-08, 16:32
pamiętam jak czekałem kiedyś na tą jego walkę w której runął na dechy zaraz na początku. Ale się wnerwiłem na niego!

ciesz się, że się na nią nie spóźniłeś :lol:;D

Cartmans
13-10-08, 16:37
ciesz się, że się na nią nie spóźniłeś :lol:;D

no tak przegapić taki kabareton i to na żywo!:P
Ogólnie Andrzej dawał radę bić tylko swoją ex-żonę.

Vegas
13-10-08, 16:40
Ogólnie Andrzej dawał radę bić tylko swoją ex-żonę.

cóz pracocholik przynosił prace do domu ;D

Santos
13-10-08, 16:47
Andrzej chyba nie wie kiedy ma skończyć ośmieszać się;D

Cartmans
13-10-08, 17:06
Andrzej chyba nie wie kiedy ma skończyć ośmieszać się;D

trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, niepokonanym ]:->

czullo
13-10-08, 17:07
nie no bez przesady endriu bic sie umie ale nie z najlepszymi na swiecie nie ma szans

roberto1972
13-10-08, 17:15
Mam nadzieję że Andrzej wygra tą walkę jakby nie patrzeć to jest w pierwszej 10 bokserów wagi ciężkiej i ktoś mu dał szanse walki o mistrzostwo świata. Wałujew to góra mięsa a nie Tayson i na pewno nie będzie ucieczki z ringu. Liczę że Gołota pokaże na co go stać w tej walce bo to jego ostatnia próba. Jeżeli będzie szybszy od tej góry mięsa to powinien tą walkę wygrać

TheHeartless
13-10-08, 20:27
Andrew cos wspominal chyba ze jesli przegra to konczy z boksem.

jacc
13-10-08, 20:48
Andrew dajesz czadu wygrywasz, i na na drodze po mistrza nikt ci nie przeszkodzi:lol:

Ralf
13-10-08, 21:12
moje zdanie jest takie: w tej sprawie jestem umiarkowanym optymistą tzn w mojej podświadomosci utworzyla sie mysl ze Golota moze byc rownym przeciwnikiem dla Walujewa ale jesli chodzi o zwyciezce - raczej Andrzej nie ma duzych szans aczkolwiek pozostaje nam wiara i nadzieja, ufnosc, optymizm;-)

roberto1972
13-10-08, 21:19
Wałujew jest cienki technicznie nadrabia tylko posturą , nie ma doświadczeń amatorskich boks trenuje dopiero od 20 roku życia dla mnie to żaden zawodnik

jacc
14-10-08, 00:14
Nawet jeśli Andrzej wygra to co dalej? Walka o mistrzostwo? Panowie, to już nie te lata:P

sanek77
14-10-08, 06:24
Znów będzie albo nokaut,albo cios w jajca,albo ucieczka.Ale najpierw musi wygrać walkę w Chinach.

Kalispell
14-10-08, 08:04
Oczywiście jestem za Gołotą, ale Wałujew to facet jak goryl, jednym ciosem może powalić Andrzejka.

mns
14-10-08, 09:20
Oczywiście jestem za Gołotą, ale Wałujew to facet jak goryl, jednym ciosem może powalić Andrzejka.

zgadzam się, tylko warto zauważyć ze rusek uczy się dopiero boksu i jest zdecydowanie gorszym technicznie bokserem od Gołoty, nasz ma szanse wygrać jak nie będzie bokserem statycznym bo wtedy Wałujew moze go zmaskrowac i ten ze bosker ze wszystkich mistrzow wagi ciezkiej jest zdecydowanie najgorszy...

btw. terazniejszy boks zawodowy to nie to samo co chociazby 5 lat temu

sanek77
14-10-08, 10:05
zgadzam się, tylko warto zauważyć ze rusek uczy się dopiero boksu i jest zdecydowanie gorszym technicznie bokserem od Gołoty, nasz ma szanse wygrać jak nie będzie bokserem statycznym bo wtedy Wałujew moze go zmaskrowac i ten ze bosker ze wszystkich mistrzow wagi ciezkiej jest zdecydowanie najgorszy...

btw. terazniejszy boks zawodowy to nie to samo co chociazby 5 lat temu

Gdzie on się dopiero uczy,co ty gadasz.Facet walcz od 1993 r.W 2005 r. zdobył tytuł mistrza świata WBA.Obronił go trzy razy i dopiero w 2007 r. przegrał na punkty z Uzbekiem.
I w tym roku po raz drugi zdobył tytuł mistrza świata WBA.
Trochę mniej ruchawy jest ale nie dziwne jak się ma 214 cm i 150 kg.
A Gołota do szybkością nigdy nie imponował ,a więc cienko go widzę.

1Gboxer
14-10-08, 10:08
No nie bedzie latwo, najgorsze jest to,ze jak golota poczuje sile ciosu przeciwnika to czesto wymieka,a walujew ,co by nie mowic, jednak sile ma. No ale kto wie, moze to golota trafi pierwszy

mns
14-10-08, 10:17
Gdzie on się dopiero uczy,co ty gadasz.Facet walcz od 1993 r.W 2005 r. zdobył tytuł mistrza świata WBA.Obronił go trzy razy i dopiero w 2007 r. przegrał na punkty z Uzbekiem.
I w tym roku po raz drugi zdobył tytuł mistrza świata WBA.
Trochę mniej ruchawy jest ale nie dziwne jak się ma 214 cm i 150 kg.
A Gołota do szybkością nigdy nie imponował ,a więc cienko go widzę.

haha ! tak zdobył mistrz świata walcząc z jakimiś październikami i dwukrotnie ewidetnie pomogli mu sędziowie...koles jest totalnie wykreowany, wali tymi lapami jakby mu cepy podpieli, technicznie przypomina narzedzie rolnicze, co ja bede pisal wystarczy posluchac ludzi ktorzy sie na tym sporcie naprawde znaja.

- także co ty gadasz

Terrmos
14-10-08, 10:30
stawiam na 30 sekund i gołota padnie

edek508
17-10-08, 17:39
wygra nokautem albo ucieknie z ringu w pierwszej rundzie:)

Cartmans
17-10-08, 17:40
wygra nokautem albo ucieknie z ringu w pierwszej rundzie:)

ten olbrzym zabije naszego Andrzejka swoim wzrokiem :P

TheHeartless
17-10-08, 18:06
ten olbrzym zabije naszego Andrzejka swoim wzrokiem :P

Choc odrobine wiecej optymizmu i wiary :P

Cartmans
17-10-08, 18:23
Choc odrobine wiecej optymizmu i wiary :P

wiary niemam, ale nadzieja umiera na szczęście ostatnia :P
Wszystko rozegra się na ringu.

roberto1972
17-10-08, 18:30
Czagajew nastukał Wałujewowi i wcale nie jest rosły tak jak on ni stawiał bym Gołoty na straconej pozycji tylko musi być bdobrze przygotowany do tej walki

nortalf
28-10-08, 18:48
heheh andrzej czuje sie na silach ....zobaczymy co zdziala....wydaje mi sie ze jak przezyje pierwsze 3 rundy moze wygrac..

Ghost76
28-10-08, 19:39
Kurna odwalcie się od Andrewa. Gość wg mnie jest naszym najlepszym pięściarzem tylko nie wytrzymuje presji najważniejszych pojedynków. Najlepiej to krytykować.

gutekCK1982
28-10-08, 20:03
NIKOŁAJ WAŁUJEW



http://www.boxnews.com.ua/photos/599/NikolayValuevEtienne6.jpg

Nikołaj Wałujew, ros. Николай Валуев,(ur. 21 sierpnia 1973 w Sankt Petersburgu), bokser rosyjski, aktualny zawodowy mistrz świata organizacji WBA w kategorii ciężkiej.

Początki kariery

Jest jednym z najwyższych i najcięższych bokserów świata - mierzy 214 cm wzrostu i waży ok. 150 kg. Nigdy nie walczył amatorsko, a karierę boksera zawodowego rozpoczął dosyć późno, bo w wieku dwudziestu lat. Swój pierwszy pojedynek stoczył w październiku 1993, pokonując Amerykanina, Johna Mortona przez techniczny nokaut w drugiej rundzie.

W maju 1999 stoczył walkę z Andreasem Sidonem, która później została uznana za nieodbytą (no contest). Sidon już w pierwszej rundzie był dwukrotnie liczony. W trzeciej rundzie sędzia zakończył pojedynek (ku niezadowoleniu widowni, która zaczęła buczeć i rzucać różne przedmioty w jego kierunku) i opuścił ring. Sidon namówił jednak Wałujewa do dalszej walki przez kolejne trzy rundy. Właśnie z powodu walki bez sędziego uznano ten pojedynek za nieodbyty[1].

W swojej dwudziestej pierwszej walce Wałujew zdobył tytuł zawodowego mistrza Rosji, nokautując już w pierwszej rundzie Aleksieja Warakina. W kolejnych walkach potykał się z coraz bardziej wymagającymi rywalami. Pokonał między innymi na punkty Tarasa Bidenko i Boba Mirovica, a przed czasem kolejno Paolo Vidoza[2], Geralda Noblesa (dyskwalifikacja za uderzenia poniżej pasa)[3], Atillę Levina (po tej walce ogłosił zakończenie kariery)[4] oraz Clifforda Etienna[5].

W październiku 2005 stoczył z Larry Donaldem walkę eliminacyjną, decydującą o tym, kto stanie do pojedynku o tytuł mistrza świata organizacji WBA z Johnem Ruizem. Po wyrównanej walce sędziowie decyzją większości przyznali zwycięstwo Wałujewowi. Wielu komentatorów uznało to rozstrzygnięcie za bardzo kontrowersyjne[6].

Pierwszy tytuł mistrza świata WBA

http://static.rp-online.de/layout/fotos/457x325/31205-ddp_0170A20009FD5099.jpg

Do mistrzowskiego pojedynku między Ruizem i Wałujewem doszło 17 grudnia 2005. Ta walka także zakończyła się kontrowersyjnym wynikiem podjętym decyzją większości. Obóz Wałujewa słaby występ Rosjanina tłumaczył później kontuzją prawej ręki, odniesioną przed walką i ukrywaną w obawie przed niedopuszczeniem go do pojedynku. Wałujew został pierwszym rosyjskim zawodowym mistrzem świata. Jest też najwyższym i najcięższym mistrzem świata w historii[7].

Pierwsza obrona mistrzowskiego pasa nastąpiła 30 czerwca 2006. Pretendentem do tytułu był Jamajczyk, Owen Beck. Rosjanin bez problemu wygrał walkę przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie[8]. O wiele więcej sił kosztowała go następna walka, z Monte Barrettem. Amerykanin przez długi czas stawiał mu opór. Wałujew położył go na deskach dopiero w ósmej rundzie, a następnie dwa razy w jedenastej. Po trzecim knockdownie na ring wskoczył trener Amerykanina wymuszając na sędzim przerwanie walki[9]. Po tych dwóch walkach obóz Rosjanina był powszechnie krytykowany za to, że wybiera rywali spośród słabszych pięściarzy, niezasługujących na walkę o mistrzostwo świata.

http://expatpol.com/img/sgal/387_IMG_3828.jpg

Trzecia obrona miała miejsce 20 stycznia 2007. Wałujew zmierzył się w niej z innym olbrzymem, Jameelem McClinem. Walka ta jest uważana za "największą" walkę mistrzowską, ponieważ obaj pięściarze ważyli razem ok. 270 kg. Była to też pierwsza walka o mistrzostwo świata kategorii ciężkiej zorganizowana w Szwajcarii. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Rosjanina w trzeciej rundzie po przypadkowej kontuzji kolana odniesionej przez McClainea podczas wyprowadzania ciosu[10].

14 kwietnia 2007 w Stuttgarcie stracił tytuł mistrza świata, przegrywając na punkty z Uzbekiem, Rusłanem Czagajewem[11].

Dalsza kariera

Na ring powrócił 29 września 2007, pokonując na punkty niepokonanego wcześniej Kanadyjczyka, Jeana-Francoisa Bergerona[12]. 16 lutego 2008 w pojedynku eliminacyjnym WBA pokonał zdecydowanie na punkty Białorusina Siergieja Lachowicza[13], został oficjalnym pretendentem do tytułu, otrzymał prawo do walki rewanżowej z Czagajewem i szansę na odzyskanie utraconego rok wcześniej pasa mistrzowskiego.

Drugi tytuł mistrza świata WBA

Do pojedynku z Czagajewem miało dojść 5 lipca 2008, jednak Uzbek wycofał się z powodu kontuzji. W konsekwencji Wałujew zmierzył się 30 sierpnia z Johnem Ruizem. Stawką walki był tytuł mistrza świata WBA, ponieważ Czagajew został ogłoszony "mistrzem w zawieszeniu" (champion in recess). Rosjanin pokonał Ruiza jednogłośnie na punkty i zdobył pas mistrzowski[14].

Bilans walk zawodowych
Liczba walk 51
Zwycięstwa 49
Nokauty 34
Porażki 1
Remisy 0





http://img.interia.pl/sport/nimg/Nikolaj_Walujew_Olbrzym_2172214.jpg



http://supergigant.blox.pl/resource/valuev.jpg


Wqz_uf2rImE

t-EEH4p9_Pg



ANDRZEJ GOŁOTA


http://www.znanipolacy.pl/photos/andrzej_golota.jpg

Andrzej Jan Gołota (ur. 5 stycznia 1968 w Warszawie) - polski bokser, brązowy medalista olimpijski z Seulu.

http://www.geocities.com/Paris/LeftBank/2064/golota.jpg

Startował w barwach Legii Warszawa, zdobył cztery tytuły mistrza Polski w wadze ciężkiej (do 91 kg, 1986-1990). Sięgał również po medale na imprezach międzynarodowych (1985 wicemistrz świata juniorów, przegrał w finale z Kubańczykiem Félixem Savónem; 1986 mistrz Europy juniorów). W 1988 odniósł największy sukces w karierze amatorskiej, sięgając w Seulu po brązowy medal olimpijski. W walce półfinałowej z Koreańczykiem Hyun Man Baikiem doznał kontuzji (rozcięcie łuku brwiowego), co zmusiło go do wycofania się. Jako amator reprezentował Polskę także na Mistrzostwach Europy (Turyn 1987, ćwierćfinał i Ateny 1989, brązowy medal) i świata (Moskwa 1989).

http://trzyzero.files.wordpress.com/2008/01/z4852534x.jpg


Zawodową karierę rozpoczął 7 lutego 1992 w Milwaukee, pokonując Roosevelta Shulera. Do końca 1992 stoczył dalszych siedem zwycięskich walk.
16 maja 1995 w Atlantic City odniósł zwycięstwo nad bokserem z Tonga, Samsonem Po'uhą (nokaut w piątej rundzie). 15 marca 1996 Gołota znokautował Amerykanina Danella Nicholsona. Uczynił to jednak w sposób nieprzepisowy (uderzenie głową), co przyniosło mu opinię boksera walczącego nieczysto.
Kolejnym rywalem Nicholsona miał być słynny Riddick Bowe, w tej sytuacji promotorzy przeciwstawili mistrzowi świata pogromcę jego niedoszłego przeciwnika. Walka w nowojorskiej Madison Square Garden (11 lipca 1996) zakończyła się dyskwalifikacją Gołoty za ciosy poniżej pasa. Zdarzeniu towarzyszyła bijatyka wokół ringu, w szpitalu znaleźli się m.in. menedżer Gołoty Lou Duva, a także sam Gołota, uderzony w głowę telefonem komórkowym.
Ciosy poniżej pasa potwierdziły opinię o Gołocie jako o bokserze chętnie faulującym, ale walka z Bowem przyniosła mu także wiele pozytywnych opinii. Prowadził z mistrzem świata wyrównany pojedynek, przez długi czas prowadząc na punkty. Zyskany rozgłos wykorzystano do zorganizowania walki rewanżowej, która odbyła się 14 grudnia 1996 w Atlantic City. Ponownie pojedynek zakończył się dyskwalifikacją Gołoty za nieczyste ciosy, ale Polak był jeszcze bliższy zwycięstwa niż w pierwszym pojedynku. W chwili dyskwalifikacji prowadził na punkty u wszystkich sędziów.
Pomimo dwóch kolejnych porażek, w następnej walce Gołota stanął przed szansą zdobycia tytułu mistrza świata organizacji WBC. 4 października 1997 w Atlantic City, w pojedynku z Brytyjczykiem Lennoxem Lewisem, został jednak znokautowany już w pierwszej rundzie.
Po tej porażce Gołota wygrał w sześciu następnych walkach, między innymi z byłym mistrzem świata WBC i WBA, Timem Witherspoonem. Walka ta otworzyła mu możliwość pojedynku eliminacyjnego WBC z Michaelem Grantem. 20 listopada 1999 w Atlantic City Gołota był bliski pokonania Granta, w pierwszej rundzie dwukrotnie kładąc rywala na deski i prowadząc przez większość walki na punkty. Jednak w dziesiątej rundzie (pojedynek był zakontraktowany na 12 rund) zaliczył knockdown i odmówił kontynuowania dalszej walki.
20 października 2000 w Detroit zmierzył się z Mikiem Tysonem. Już w pierwszej rundzie Polak był liczony, a w przerwie między drugą i trzecią rundą odmówił kontynuowania walki, zszedł z ringu i udał się do szatni. W 2001 wprawdzie komisja boksu stanu Michigan uznała walkę za nieodbytą (wykryto niedozwolone substancje w organizmie Tysona), jednak kariera Gołoty wydawała się ostatecznie zakończona.
Po tej walce Gołota miał trzyletnią przerwę w boksowaniu. Od 2003 stoczył kilka zwycięskich walk, a 27 kwietnia 2004, w walce z Chrisem Byrdem, dostał drugą szansę walki o pas mistrzowski, tym razem organizacji IBF. Pojedynek zakończył się remisem i Amerykanin zachował tytuł mistrza świata.
Następna walka to kolejny pojedynek Polaka o mistrzostwo świata (tym razem organizacji WBA). 13 listopada 2004 Gołota przegrał na punkty z Johnem Ruizem (111:114, 111:114, 112:113).
Wikinews
Zobacz wiadomość w serwisie Wikinews na temat walki z Brewsterem
22 maja 2005 Gołota podczas gali w hali United Center w Chicago został znokautowany w 53 sekundzie walki przez Lamona Brewstera w walce o tytuł mistrza świata federacji WBO.

http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/8472/golota_brewster17_384.jpg

Po tej walce Gołota miał kolejną, tym razem dwuletnią przerwę w boksowaniu. Na ring powrócił 9 czerwca 2007, pokonując w Katowicach Amerykanina Jeremiego Batesa w drugiej rundzie przez techniczny nokaut. W kolejnej walce, 6 października 2007 w hali Madison Square Garden w Nowym Jorku, pokonał Irlandczyka Kevina McBride w szóstej rundzie, także przez techniczny nokaut, zdobywając tytuł mistrza Ameryki Północnej federacji IBF..
19 stycznia 2008 w Madison Square Garden zwyciężył jednogłośną decyzją sędziów na punkty z Mikem Mollo zdobywając pas mistrza Ameryki Łacińskiej - WBA Fedelatin wagi ciężkiej.
7 listopada 2008 w Chengdu zmierzy się z Rayem Austinem o pas WBC USNBC.


http://bi.gazeta.pl/im/3/4852/z4852543Z.jpg




Lutuj Andrew!


To był świetny weekend dla polskiego kibica (kadra & Kubica), ale ja tak naprawdę ucieszyłem się dopiero dziś rano. Poranny przegląd prasy i oto w "Polsce" znajduje info: Andrzej Gołota będzie walczyć o pas federacji WBA. Znaczy to ni mniej, ni więcej tylko tyle, że na drodze Andrew stoi gigant z Rosji, Nikołaj Wałujew.
http://www.anniemayhem.com/blog%20pics/NikolayValuev01.jpg

Może mam sklerozę, może jestem beznadziejnym przypadkiem kibica, który w swojego pupila wierzy zawsze, ale... Gołota ma szansę pokonać nudnego Nikołaja W. Pamiętam jak po którejś z walk Rosjanina jeden z komentatorów (jeden z panów K. z Polsatu) zachwycał się, że Wałujew robi postępy. "On nawet ciosy proste umie zadać czysto" - może to nie do końca cytat "słowo w słowo", ale chyba przekaz jest jasny - Wałujew to 140 kg i 213 cm mięcha, boksować umie najwyżej średnio.
I kogoś takiego ma się bać Gołota? Facet, który ma brązowy medal igrzysk olimpijskich i 16 lat doświadczeń na zawodowych ringach. Przede wszystkim facet, który pojęcie "technika bokserska" ma w jednym palcu. Pewnie, że było o nim głośno, bo idiotycznie zaprzepaścił pewne wygrane z Bowem, bo Lewis zbił go w oka mgnieniu, a Brewster jeszcze szybciej. Warto się jednak zastanowić dlaczego Andrzej dostaje kolejne szanse? Tak, bo jest dobrym bokserem. Do dziś kiedy oglądam walkę z Bowem albo Sandersem zachwycam się jak w wadze ciężkiej, gdzie każdy cios swoje waży, można bronić się tak widowiskowo i przede wszystkim tak skutecznie. Nawet Przemysław Saleta, ponoć skłócony z Gołotą, na pytanie o najlepszą walkę jaką widział odpowiada szybko: Gołota-Bowe.

Wszyscy wiemy, że będzie to piąta szansa Andrzeja. Że po drodze jest jeszcze Ray Austin (jeśli Polak z nim przegra, kończy karierę), a po nim najprawdopodobniej tylko sześć tygodni i właśnie Wałujew (wstępna data pojedynku to 20 grudnia). Tylko czy Gołota się tym przejmuje? Oddajmy głos menedżerowi i przyjacielowi boksera, Ziggiemu Rozalskiemu. - Od pięciu lat mówię mu, po co ci to, rzuć to w cholerę, kasę już masz. Ale tu nie chodzi o kasę. On chce być mistrzem i to jest jego ostatnia szansa. Wygrać z Wałujewem i skończyć karierę. Andrzej się zmienił, zobaczycie - opowiadał mi dziś Rozalski. Brzmi pięknie, prawda? Nie wierzę, nie chcę wierzyć, że facet, który zawiódł mnie tyle razy, a wciąż w niego wierzę, mógłby raz jeszcze w środku nocy wystawić mnie do wiatru. Nie tym razem. Szczególnie, że wolny jak mucha w smole Wałujew nie rzuci się na Gołotę od pierwszych sekund. Żelazna obawa przed każdą walkę (Mollo, McBride) w tym wypadku nie ma racji bytu. To mogą być wesołe święta.Bo Andrzej nie wymięknie, nie ten Andrzej.




Ciężkie tygodnie czekają Andrzeja Gołotę. Już 7 listopada w Chinach polski bokser zmierzy się z Rayem Austinem. Jeśli uda mu się wygrać, stanie naprzeciw słynnego Nikołaja Wałujewa.

Pewny sukcesu jest trener Polaka, Sam Colonna. Wie jednak, iż walki te nie będą spacerkami.

- Wiemy, że nie będzie łatwo pokonać Austina. Dlatego chcemy zrobić wszystko, by Andrzej był jak najlepiej przygotowany do tej walki - mówi Colonna

Walka z Amerykaninem to jedynie droga do starcia o tytuł mistrzowski. Don King już dawno obiecał Gołocie taką szansę i teraz nadarza się okazja. Rusłan Czagajew pokazał, że dobrą techniką można pokonać potężnego Wałujewa.




OJ CZUJĘ PRZEZ SKÓRĘ, ŻE POLAK DOSTANIE TĘGIE BATY!

RUSKI MOŻE SIĘ PODOBAĆ KOBIETOM :P

Cartmans
28-10-08, 20:23
Kobietom może i się podoba ten Rusek. Ma duże mięśnie, ale pewnie małe ... :P
Jeśli Andrzej będzie walił poniżej pasa to wygra na 100%

Ghost76
28-10-08, 21:21
Kurna ale gość wygląda. Ale zwierzę. Bałbym się typa gdybym był bokserem i miałbym z nim walczyć. Gość samym wyglądem budzie respekt.

gomez6600
29-10-08, 01:26
Może nie pęknie

edek508
29-10-08, 16:58
http://supergigant.blox.pl/resource/valuev.jpg

wyglada strasznie:P

malllly
16-03-09, 23:51
Przeczytałem temat i się roześmiałem:) Przepraszam:) Byłem bardzo zawiedziony po ostatniej walce Gołoty... Za to mamy znowu mistrza! Tomek Adamek pokazuje że może długo dzierżyć pas IBF i mniej ważny IBO.