F22X
22-04-08, 10:31
http://m.onet.pl/_m/dbeb662820509185b1f00786f9e580f4,24,1.jpg
Zdaniem fachowców Robert Kubica już w zeszłym sezonie pokazał, ze stać go na zwycięstwa PAP/EPA
Jak szybko potrafi jeździć Robert Kubica zobaczyliśmy podczas Grand Prix Bahrajnu. Jednak gdyby ktoś nie wierzył, że Polak jest jednym z najlepszych zawodników F1, powinien przeczytać najnowsze obliczenia magazynu "F1 Racing".
Dziennikarze magazynu spróbowali wyliczyć szybkość kierowców we wszystkich wyścigach poprzedniego sezonu.
Sprawdzili, o ile wolniejsze było najlepsze okrążenie każdego kierowcy w porównaniu do najszybszego okrążenia w całym wyścigu. Strata tego, który wykręcił najlepszy czas, wynosiła zero, pozostałym doliczano sekundy, które tracili do lidera. Straty z całego sezonu zsumowano i podzielono przez liczbę ważnych wyścigów (takich, w których kierowca zaliczył przynajmniej jedną wizytę w boksie).
Hamilton najszybszy, Kubica szósty
Okazało się, że w poprzednim sezonie najszybszy w wyścigach był Hamilton, którego średnia strata wynosiła 0,313 sekundy. Drugi był Alonso (0,355), a trzeci Raikkonen (0,412). Heidfeld zajął w tej klasyfikacji piąte miejsce (0,952), a Kubica szóste (1,05).
Kierowcy BMW Sauber byli pod tym względem jedną z najbardziej wyrównanych par w stawce, choć w klasyfikacji punktowej dzieliły ich aż 22 punkty (największa różnica spośród wszystkich zespołów).
Zawiodła technika, nie kierowca
Z zestawienia "F1 Racing" wynika jednak, że Kubica wcale nie był od Niemca wolniejszy, jeśli chodzi o tempo.
- Robert faktycznie miał sporo problemów technicznych, co sprawiło, że dla niego ten sezon mógł być trudniejszy niż dla Nicka - mówił jeszcze pod koniec zeszłorocznego sezonu szef BMW Sauber Mario Theissen.
GW
Zdaniem fachowców Robert Kubica już w zeszłym sezonie pokazał, ze stać go na zwycięstwa PAP/EPA
Jak szybko potrafi jeździć Robert Kubica zobaczyliśmy podczas Grand Prix Bahrajnu. Jednak gdyby ktoś nie wierzył, że Polak jest jednym z najlepszych zawodników F1, powinien przeczytać najnowsze obliczenia magazynu "F1 Racing".
Dziennikarze magazynu spróbowali wyliczyć szybkość kierowców we wszystkich wyścigach poprzedniego sezonu.
Sprawdzili, o ile wolniejsze było najlepsze okrążenie każdego kierowcy w porównaniu do najszybszego okrążenia w całym wyścigu. Strata tego, który wykręcił najlepszy czas, wynosiła zero, pozostałym doliczano sekundy, które tracili do lidera. Straty z całego sezonu zsumowano i podzielono przez liczbę ważnych wyścigów (takich, w których kierowca zaliczył przynajmniej jedną wizytę w boksie).
Hamilton najszybszy, Kubica szósty
Okazało się, że w poprzednim sezonie najszybszy w wyścigach był Hamilton, którego średnia strata wynosiła 0,313 sekundy. Drugi był Alonso (0,355), a trzeci Raikkonen (0,412). Heidfeld zajął w tej klasyfikacji piąte miejsce (0,952), a Kubica szóste (1,05).
Kierowcy BMW Sauber byli pod tym względem jedną z najbardziej wyrównanych par w stawce, choć w klasyfikacji punktowej dzieliły ich aż 22 punkty (największa różnica spośród wszystkich zespołów).
Zawiodła technika, nie kierowca
Z zestawienia "F1 Racing" wynika jednak, że Kubica wcale nie był od Niemca wolniejszy, jeśli chodzi o tempo.
- Robert faktycznie miał sporo problemów technicznych, co sprawiło, że dla niego ten sezon mógł być trudniejszy niż dla Nicka - mówił jeszcze pod koniec zeszłorocznego sezonu szef BMW Sauber Mario Theissen.
GW