View Full Version : Przystanek Woodstock a Roman Giertych
Roman Giertych chce rozmawiać z premierem na temat tegorocznego Przystanku Woodstock. Będzie się domagał wyciągnięcia konsekwencji wobec wojewody lubuskiego.
Zdaniem ministra edukacji, to właśnie wojewoda winny jest śmierci młodego człowieka, który w noc przed rozpoczęciem festiwalu zadławił się na śmierć po wypiciu dużej ilości alkoholu i po przegrzaniu słońcem.
"Poprosiłem wojewodę z PiS, by wprowadził prohibicję, ale nie posłuchał się mnie. Gdyby wprowadzono prohibicję, kto wie, może te tragiczne wypadki nie miałyby miejsca" - mówił minister w rozmowie z IAR.
REKLAMA Czytaj dalej
Roman Giertych tłumaczy, że nie pojechał na Przystanek Woodstock właśnie dlatego, że nie wprowadzono prohibicji. Do uczestnictwa w festiwalu Giertycha osobiście zaprosił Jerzy Owsiak. Podczas rozmowy obu panów Giertych odmówił tłumacząc się brakiem czasu.
A nich wyciąga konsekwencje ciekawe, jakie. Przecież to był wypadek losowy jak każdy inny. Gdzieś w jakimś parku też mógł się zakrztusić swoimi wymiocinami jakiś młody człowiek, który był na tyle niepoważny żeby w taką pogodę nadmiernie nadużywać alkoholu. :spiderman:
ciekawe czemu wojewoda ma ponosic konsekwencje z wypadku losowego, spowodowanego glupota?? nieszczesliwe wypadki sie zdarzaja wszedzie, wiec po co na sile szukac winnego :brick:
a jak na razie widze to najwiekszym nieszczesliwym wypadkiem polski jest rzad z giertychem jako ministrem edukacji i wieloma innymi politykami :unhappy:
Bo tu Panowie chodzi o to jak dopaść Owsiaka!!
To juz przegiecie :oh: Tego giertycha powinni zamknac w klatce i trzymac do poki nie zmadrzeje :brick:
to moze w całej polsce niech to wprowadzi przeciez parwie kazdego dnia ktos umiera z przepicia .MAM RACJE
"Najbardziej lubie gdy tata udaje konia i moge na nim tak sobie jezdzic"
- córeczka giertycha ;c
moze niech pan giertych zajmie sie raczej udawaniem konia zamiast polityka, bo w tym przynajmniej jest dobry.
Kard. Glemp przywołał relację z tegorocznego Przystanku Woodstock, kiedy młoda dziewczyna na pytanie dziennikarza o to, co dla niej znaczy Polska, odpowiedziała: "nic".
"To nie Woodstock ponosi winę za taką odpowiedź, on tylko ułatwia jej upublicznienie. Tu nie chodzi tylko o Polskę. To także negacja, która może dosięgnąć wielu innych wartości: życia, pracy, prawdy, sprawiedliwości, małżeństwa, miłości, rodziny. Moglibyśmy jeszcze wymieniać te wartości, których musimy strzec, i do obrony których wzywamy Matkę Najświętszą" - powiedział prymas.
Już się biorą za Woodstock!?
niech zamkną ten syf hehe ;D
niech zamkną ten syf hehe ;D
i tak mówią Ci co ani razu nie byli a widzieli tylko urywki z TV (min. politycy)
i tak mówią Ci co ani razu nie byli a widzieli tylko urywki z TV (min. politycy)
Albo ksiądz w niedziele na mszy powiedział :brick:
i tak mówią Ci co ani razu nie byli a widzieli tylko urywki z TV (min. politycy)
Zgadzam się w 100%.NIc do dodania!!!!! :twisted:
[quote]
Już się biorą za Woodstock!?
Już?! Za Woodstock to oni sie od samgo poczatku biora, ale im to cos slabo wychodzi i wyjsc im nie wyjdzie ;). Woodstock to jest najnormalniejsza rzecz pod Sloncem w tym nienormalnym kraju :)
giertych do lekarza!!!!!!!!!!!!
Ogladajac urywki imprezy w tv naprawde mozna sie zniechecic, ale sluchajac relacji tych, ktorzy tam byli az robi sie zal, ze nas tam nie bylo.
Szkoda, ze nie pojechalam.....
vBulletin® v3.7.2, Copyright ©2000-2009, Jelsoft Enterprises Ltd.