PDA

View Full Version : Co łaska czyli cennik kościelny




cavecave
27-02-08, 12:02
„Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”, ale „godzien jest robotnik zapłaty swojej”. Stawek na ofiary za posługę kościelną właściwie nie ma. Ale właściwie są.

Księża mówią, że niczego się tak kapłanowi nie pamięta, jak wpadek w sprawach związanych z pieniędzmi.

W lecie tragicznie zginął chrześniak Teresy Mazepy. Kobieta mieszka samotnie w Krakowie, pomaga mieszkającym w Rzeszowie rodzicom; matce nie przysługuje emerytura, ojciec choruje. Ale Teresa wygospodarowała 400 zł, żeby zamówić za duszę chrześniaka tzw. gregoriankę: cykl trzydziestu Mszy odprawianych w intencji zmarłego. W jednym z kościołów zakonnych usłyszała, że 400 zł to za mało: żeby sobie przemnożyła zwyczajową ofiarę razy trzydzieści. W innym powiedzieli, że ofiara za gregoriankę wynosi zwykle 800-1000 zł. Że składają się całe rodziny, że ludzie biorą kredyty.

Msze za 400 zł zgodzili się odprawiać werbiści z Pieniężna. – Znajomi mi poradzili, żeby zwrócić się do nich – mówi Teresa. – Teraz składam ofiary tylko tam.

Przeor krakowskiego klasztoru, w którym zaczynała, mówi, że to niemożliwe. – Nigdy pieniądze nie są warunkiem odprawienia Mszy – deklaruje.

Jedna z warszawskich parafii. Ewelina, załatwiając w kancelarii sprawy przed ślubem, spotyka się z czymś na kształt ustalonych stawek. – W sumie głównie dlatego zmieniliśmy kościół, bo chcieli nam policzyć 500 zł – mówi. – Tylko dominikanie na Służewie nie wymagali określonej sumy pieniędzy. Ostatnio, gdy załatwialiśmy chrzest, też nie.

W kancelarii na Służewie wisi wręcz kartka z informacją, że cennika nie ma.

Cennik na biurku

Ewelina: – Za chrzest, jak mówili mi znajomi, jest „ustawowe” 200 zł. Za ślub ostatnio koleżance powiedzieli 500 zł plus 300 na kwiaty i organistę.

Tak mówią ludzie, a wiedzą to przecież z doświadczenia. Jednak opowieści o „wywieszonych cennikach” są najczęściej plotką. Schemat jest przeważnie taki: na pytanie o ofiarę ksiądz odpowiada „co łaska”. Następne pytanie brzmi zwykle, jaka jest zwyczajowa suma. Jeśli pada konkretna odpowiedź – powstaje przekonanie, że istnieją stawki.

Zadzwoniliśmy anonimowo do dwudziestu losowo wybranych parafii z różnych miejsc Polski. Konkretna suma ofiary, jaką powinno się złożyć za odprawienie Mszy, padła w pięciu; było to 40-50 zł. W większości mówiono jednoznacznie „co łaska” i nie było nawet mowy o zwyczajowych sumach. W trzech miejscach księża podkreślali, że odprawią Mszę, nawet jeśli proszącego nie stać na ofiarę. Proboszcz jednego z nadmorskich kościołów: – Przecież tu chodzi o modlitwę.

Ale bywa i tak, jak w Lubartowie. Anna, która brała tam ślub, opowiada, że w parafii cennik leży na biurku w kancelarii. Ofiara wyniosła 520 zł, z wystrojem, kościelnym i organistą.

– Nie mamy takiego cennika – zarzeka się wikary z Lubartowa. – Nigdy nie mówimy, że ślub kosztuje 500 zł, bez których go nie odprawimy. Oczywiście jest mniej więcej przyjęta stawka, właśnie 500 zł. Podajemy ją, gdy ktoś pyta. Sprawy finansowe stawiamy jasno, naszym zdaniem to wyraz szacunku do osoby, żeby jej powiedzieć, jakiej mniej więcej ofiary oczekujemy, a nie kręcić i kazać się domyślać – mówi.

Co takiego widziała więc Anna? – Być może świecki pracownik kancelarii zapisał sobie te stawki dla jasności i ktoś doszedł do wniosku, że to za cennik parafialny – odpowiada wikariusz.

W naszych rozmowach wraca jak refren motyw niedomówień i domysłów ze strony wiernych, i rozgoryczenia księży, którzy czują się niesprawiedliwie posądzani o zdzieranie pieniędzy.

Jak więc jest?

Taca i stuła

Prawo kanoniczne pozwala księdzu pobierać tzw. iura stolae (prawa stuły): datki od ślubów, chrztów i pogrzebów. Ks. Jan Drob, ekonom Konferencji Episkopatu, tłumaczy, że ich zasady formułują diecezje i parafie. – Zazwyczaj są to wolne datki, zależne od tego, kogo na co stać. Chociaż podobno są parafie, gdzie wyznaczono stawki. Ale trudno przecież, zwłaszcza w czasach bezrobocia, żądać od ludzi konkretnej sumy. No i oczywiście fatalnie, gdy ksiądz wymaga za dużo pieniędzy – dodaje. – Inna sprawa, że jeśli ksiądz odprawi Mszę za darmo, nikt tego nie rozgłasza. Trąbi się, gdy weźmie za dużo.




Tobiasz22
27-02-08, 19:12
tylko podalbys jeszcze zrodlo
www.onet.pl
dzis ten artykul byl na glownej stronie tego serwisu przez pol dnia, ale tak czy siak jest interesujacy i warto zwrocic na niego uwage

szymono
27-02-08, 20:22
Ale oczywiście od tego podatki nie są płacone! A księża narzekają jacy są biedni.

ksylian
28-02-08, 19:19
najlepiej trzymac sie od kleru z dala.
jesli ktos jest praktykujacy to inna sprawa. jesli jednak wiara chrzescijanska do nas nie "trafia" to najlepiej kosciol olewac, nie chodzic i nie skladac ofiar. predzej czy pozniej jego wplywy znacznie oslabna jak to sie dzieje w wiekszosci krajow europy zachodniej.

mrks1
28-02-08, 20:43
najlepiej trzymac sie od kleru z dala.
jesli ktos jest praktykujacy to inna sprawa. jesli jednak wiara chrzescijanska do nas nie "trafia" to najlepiej kosciol olewac, nie chodzic i nie skladac ofiar. predzej czy pozniej jego wplywy znacznie oslabna jak to sie dzieje w wiekszosci krajow europy zachodniej.
ja sie tylko czepie, ze wiara chrzescijanska a Kosciol to nie to samo, poza tym nie wiem czy pod tym wzgledem kraje Europy Zachodniej sa jakies lepsze. Kosciol w Polsce nie stracil wplywow w spoleczenstwie W zcasie II WS, nie ruszyl go komunizm i chyba teraz nic takiego sie nie stanie,
napewno nie damy sie zlaicyzowac, kto wie o co w tym chodzi i kto za tym stoi np. we Francji ten nie da sobie narzucic ich niby lepszego stylu zycia

elymas
28-02-08, 20:54
Jak jest... "kler zawsze z diabłem spał" Sam znam przypadki takich cenników np. w miejscowości gdzie mieszka moja rodzna ksiądz powiedział że za "wizyte duszpasterską" (czy jak oni to nazywają) obowiązuje następująca stawka:
5 zł od dziecka
10 zł od dorosłego
+extra za inne ceregiel typu poświęcenie domu czy czegoś tam innego
(kasa liczona nie od obecnych na spotkaniu a od mieszkańców domu)

U mnie klecha mówi że na tace min. 2 zł bo kto daje mniej nie wypełania przykazania "troszczyć się o potrzeby kościoła" (to chyba kościelne przykazanie)

ksylian
28-02-08, 21:04
ja sie tylko czepie, ze wiara chrzescijanska a Kosciol to nie to samo, poza tym nie wiem czy pod tym wzgledem kraje Europy Zachodniej sa jakies lepsze. Kosciol w Polsce nie stracil wplywow w spoleczenstwie W zcasie II WS, nie ruszyl go komunizm i chyba teraz nic takiego sie nie stanie,


Fakt ze to nie to samo. Tyle ze ja specjalnie nie rozrozniam bo kosciol katolicki wywodzi sie z religii chrzescijanskiej, ktora wywodzi sie z mitow i legend, jest pelna klamstw a opiera na zastraszaniu ludzi "pieklem" itp.
Poza tym wcale nie twierdze ze Europa Z. jest lepsza tylko ze, poza kilkoma krajami, kosciol posiada niewielkie wplywy w rzadadzie i spoleczenstwie. A w polsce? Premierzy i prezydenci jezdza na audiencje do ksiedza rydzyka, ktory notabene robi co chce i nie stosuje sie do zadnych nakazow koscielnych. Paranoja i tyle.

elymas
28-02-08, 22:11
ja sie tylko czepie, ze wiara chrzescijanska a Kosciol to nie to samo, poza tym nie wiem czy pod tym wzgledem kraje Europy Zachodniej sa jakies lepsze. Kosciol w Polsce nie stracil wplywow w spoleczenstwie W zcasie II WS, nie ruszyl go komunizm i chyba teraz nic takiego sie nie stanie,
napewno nie damy sie zlaicyzowac, kto wie o co w tym chodzi i kto za tym stoi np. we Francji ten nie da sobie narzucic ich niby lepszego stylu zycia

Wiem o co Ci chodzi ale obawiam się że sam się wykluczasz i popadasz w herezje (jak by to w średniowieczu ładnie powiedzieli).
Kościół ustala dogmaty a skoro nie wierzysz w dogmaty to nie jesteś katolikiem bo kim by byli wówczas Ci którzy weń wieżą. Jeśli natomiast wierzysz w dogmaty to jesteś katolikiem bo na nich wiara się opiera. Jeśli nie wierzysz w jakiś dogmat to nie możesz nazywać się katolikiem.
Jeśli nie uznajesz władzy kościoła bo np. mówisz że kler sam wykluczył się z „sprawowania służby Bożej” kiedy to wszedł w posiadanie dóbr doczesnych to popadasz w herezje …
A co do tej roli kościoła to wiąże się to z tym ze kościół zawsze w Polsce był taką „ostoją” ludzi w czas asach komuny np. przeciw niej występował (badania na temat roli kościoła robiła Mariański i Borowikowa o ile dobrze pamiętam)
W innych krajach kościół też odgrywa jakąś role, popatrzcie np. na USA tam każdy prezydent przysięga na Biblie (zresztą były analizowane przemówienia prezydentów po zaprzysiężeniu i każdy prezydent USA powołuje się w nich na misje daną przez boga - JHWH oczywiście - analizę tych przemówień robił Robert Bellach jeśli kogoś to interesuje i na tej podstawie wysunął tezę o tzw. Religi obywatelskiej)

A co do straszenie piekłem to każda religia czymś straszy. Dodam ze idea piekła rozwinęła się dość późno (początkowo był sheol) pierwotnie straszono nie piekłam a tym ze nie dostąpi się obcowania z bogiem i tej „wiecznej szczęśliwości”
Niestety religia pomaga w Polsce zdobyć poparcie toteż politycy będą starć się pokazać swoją religijność (wyobraża sobie ktoś w Polsce prezydenta buddystę np. – nigdy nie zdobędzie takiego poparcia żeby być prezydentem bo zawsze znajdą się tacy którzy nie zagłosują na niego ze względów religijnych)

gomez6600
28-02-08, 22:23
Jak by mi tak ksiądz powiedział to by nie miał na stomatologa

1Gboxer
28-02-08, 22:47
Panowie religia to kwestia wiary, nie wierzymy w kasciol-tzn we wszystkich ludzi reprezentujacych kosciol, tylko w Boga, w tym wypadku docieramy do Boga poprzez kosciol- ktory jak wiadomo jest ulomny gdyz tworza go ludzie. Obawiam sie ze artykuly takie jak powyzszy sa pisane czesto po to by te wiare zachwiac lub podwazyc. Pytanie po co?. A no po to zeby czytelnik zaczal postrzegac otaczajaca go rzeczywistosc w sposob w jaki mu sie te rzeczywistosc przedstawi. Czyli taka w ktorej Bogiem staje sie nie kto inny niz wlasnie pieniadz. A ze jest najwazniejszy to przeciez latwo jest kazdemu udowodnic. No bo kto przezyje bez pieniedzy. A bez wiary przeciez przezyje kazdy. No i tego kazdego bedziemy mogli latwiej uformowac na swoja modle i juz nigdy nie bedzie mial watpliwosci co wazniejsze pieniadz czy wiara na ktora przeciez nie ma dowodow, na istnienie Boga zreszta tez. Ale za to sa dowody na istotna role pieniadza. I tak sobie tworzymy idealnego klienta ery konsupcjonizmu

ksylian
28-02-08, 22:50
nie wierze w boga co nie robi ze mnie automtycznie osoby zapatrzonej w pieniadze. sa inne wartosci, nie tylko bog i pieniadze.
chyba latwiej da sie uformowac ludzi wierzacych w jakies sredniowieczne zabobony niz osoby trzezwo myslace. np. moja babcia - co ksiadz powie na kazaniu to siwete.
bez urazy bubusia, to nic osobistego.

szymono
28-02-08, 23:01
Ale czy Ty bubusia dajesz nam do zrozumienia, że ten artykuł to kłamstwo czy ewentualnie wroga propaganda Żydów, masonów, cyklistów, komunistów, liberałów, homoseksualistów, ateistów itp. ?

1Gboxer
28-02-08, 23:26
Panowie, po prostu wydaje mi sie,ze jest to artykul zainspirowany przez kogos kosciolowi, a moze i wierze chrzescijanskiej, nieprzychylnego. I prosze mnie zle nie zrozumiec, wyludzania kasy w imie chrystusa tez nie popieram. Co do slepej wiary starszych pan tez nie popieram, chociaz moze im z tym latwiej. Co do umiesczenia Zydow, masonow itd w jednym worze to interesujaca koncepcja:) chociaz cyklistow i chyba nie tylko bym tam nie wrzucal. Oczywiscie bardziej chodzilo mi o laicyzacje i chec oderwania ludzi od wartosci duchowych z jednoczesnym naciskiem na wartosci materialne-taki ogolny tred naszych czasow.

ksylian
29-02-08, 15:51
wlacz jedyne sluszne "radio maryja" to uslyszysz o zydach i masonach jako jednej grupie.
a - i jeszcze szatany z TVN :lol:

mrks1
29-02-08, 16:11
Wiem o co Ci chodzi ale obawiam się że sam się wykluczasz i popadasz w herezje (jak by to w średniowieczu ładnie powiedzieli).
Kościół ustala dogmaty a skoro nie wierzysz w dogmaty to nie jesteś katolikiem bo kim by byli wówczas Ci którzy weń wieżą. Jeśli natomiast wierzysz w dogmaty to jesteś katolikiem bo na nich wiara się opiera. Jeśli nie wierzysz w jakiś dogmat to nie możesz nazywać się katolikiem.
Jeśli nie uznajesz władzy kościoła bo np. mówisz że kler sam wykluczył się z „sprawowania służby Bożej” kiedy to wszedł w posiadanie dóbr doczesnych to popadasz w herezje …
A co do tej roli kościoła to wiąże się to z tym ze kościół zawsze w Polsce był taką „ostoją” ludzi w czas asach komuny np. przeciw niej występował (badania na temat roli kościoła robiła Mariański i Borowikowa o ile dobrze pamiętam)
W innych krajach kościół też odgrywa jakąś role, popatrzcie np. na USA tam każdy prezydent przysięga na Biblie (zresztą były analizowane przemówienia prezydentów po zaprzysiężeniu i każdy prezydent USA powołuje się w nich na misje daną przez boga - JHWH oczywiście - analizę tych przemówień robił Robert Bellach jeśli kogoś to interesuje i na tej podstawie wysunął tezę o tzw. Religi obywatelskiej)

A co do straszenie piekłem to każda religia czymś straszy. Dodam ze idea piekła rozwinęła się dość późno (początkowo był sheol) pierwotnie straszono nie piekłam a tym ze nie dostąpi się obcowania z bogiem i tej „wiecznej szczęśliwości”
Niestety religia pomaga w Polsce zdobyć poparcie toteż politycy będą starć się pokazać swoją religijność (wyobraża sobie ktoś w Polsce prezydenta buddystę np. – nigdy nie zdobędzie takiego poparcia żeby być prezydentem bo zawsze znajdą się tacy którzy nie zagłosują na niego ze względów religijnych)

chyba zle mnie zrozumiales, nie napisalem ze jestem katolikiem, ale jestem wierzacy i dziwi mnie wrzucanie do jednego worka kwestii wiary i stosunku do Kosciola
wierze w jeden podstawowy dogmat, a co do stosunku do dobr doczesnych to pewnie chodzi Ci o bogomilow, ale nie zgadzam sie do konca z ich herezja
@bubusia zgadzam sie w 100%
@szymono - skad wiedziales?, nie mowie ze akurat ten artukul zainspirowaly wrogie sily, ale miedzy innymi o to mi chodzilo podajac Francje za przyklad
do liberalow i ateistow nic nie mam, ale nie wierzmy do konca tej propagandzie tolerancji i politycznej poprawnosci, bo to naprawde moze sie zle skonczyc, dla Nas
Polska od juz od sredniowiecza byla uwazana za oaze tolerancji, wielu Żydow uciekalo do Polski przed przesladowaniami w Europie Zachodniej i to jest chwalebne, ale teraz nie dajmy sobie narzucic obcej nam wizji tolerancji
ostroznosc przede wszystkim
prosze sobie tylko darowac oskarzanie mnie o nietolerancje, bo Radia Maryja raczej nie slucham, ale prawda o wplywach masonerii i lobby zydowskiego (nie laczyc) nie jest taka jaka podaja nam ci 'tolerancyjni' i 'oswieceni', wielu ludzi to wie, ale z racji zajmowanej pozycji boja sie o tym mowic publicznie z obawy przed wrzuceniem do jednego worka z moherami, rydzykami itp.

szymono
29-02-08, 20:46
Panowie, po prostu wydaje mi sie,ze jest to artykul zainspirowany przez kogos kosciolowi, a moze i wierze chrzescijanskiej, nieprzychylnego.
No ale jeszcze raz zapytam - czy to są wg Ciebie kłamstwa?
Co do umiesczenia Zydow, masonow itd w jednym worze to interesujaca koncepcja:) chociaz cyklistow i chyba nie tylko bym tam nie wrzucal. koncepcja Rydzyjka i niektórych hierarchów kk.
mrks1 ale czemu zacząłeś mówi o wierze. Czy nie zboczyłeś z tematu, który dotyczy "cennika za posługę kapłańska".

mrks1
01-03-08, 12:31
No ale jeszcze raz zapytam - czy to są wg Ciebie kłamstwa?
koncepcja Rydzyjka i niektórych hierarchów kk.
mrks1 ale czemu zacząłeś mówi o wierze. Czy nie zboczyłeś z tematu, który dotyczy "cennika za posługę kapłańska".
troche zboczylem, ale staralem sie ustosunkowac do zarzutow postawionych Kosciolowi
wiadomo, ze takie cenniki sa naganne, ale jest to faktem,
pytanie tylko jakie rozmiary ma ten proceder, o ktorym juz wczesniej slyszalem z wielu zrodel

szymono
01-03-08, 12:36
No jest to "oczywista oczywistość". A istnienie takich cenników jest powszechne i to nie od dzisiaj, a co najmniej od kilkunastu lat, więc nie wiem czemu bubusia jest oburzony tym artykułem