View Full Version : Liban vs Izrael
Co sądzicie o tej wojnie ?
Wg. mnie to durnota ! może doprowadzić do powarzniejszego konfliktu !
Gina niewinni
Ja bym powiedział do obu krajów w TV "nich ci co chcą uciekają a my spuścimy bombkę na te kraje" i by był spokój
Do tego doprowadza kompletny brak woli porozumienia i ustąpienia w spornych kwestiach.
Atomice rzucic i bedzie porzadek ;P
A tak na serio to wojna a wlasciwie konflikt powinien sie szybko skonczyc, chyba ze ktos ma interes do zrobienia na tym konflikcie.
@sbchp250 chyba ktoś ma na tym interes zrobić tak jak to było i jest w Iraku.
jak dlamnie 27:4 dla Izreala :D wygrają to :D
wojna to zawsze był dobry interes moze izrael chce zmiejszyc bezrobocie
a tak na serio ta wojna to bzdura izrael powinnien wejsc do libanu zrobic pozadek w 2 dni i po sprawie w nie zabija niewinnych ludzi
izrael powinnien wejsc do libanu zrobic pozadek w 2 dni i po sprawie w nie zabija niewinnych ludzi
Dawno już skończyły się czasy takich wojen. Może jeszcze za czasów Napoleona, armie stawały naprzeciw siebie i w ciągu kilkunastu godzin załatwiały sprawę.
Teraz weszliśmy w epokę specyficznych wojen partyzanckich. Nie da się namierzyć wszystkich wrogów. Często żołnierze nie wiedzą nawet, kto jest wrogiem, a kto cywilem.
Przewaga niektórych państw ukształtowała się w ten sposób, że już niemożliwym jest prowadzenie z nimi otwartej wojny.
Wyobraźcie sobie co stało by się gdyby armia iracka stanęła naprzeciw armi USA.
Amerykanie nie musieli by nawet walczyć, bo samoloty, rakiety i wszelki inny nowoszesny sprzęt zniszczył by armię iracką w przeciągu paru minut.
Dlatego jedynym wyjściem jest walka z ukrycia, wojna partyzancka, która powoduje duże straty wśród ludności cywilnej, ponieważ bojownicy chowają się w miastach, w kryjówkach i tak na prawdę nie można mieć 100% pewności czy zrzucane bomby spadają na "terrorystyczną" kryjówkę, czy na ludzi, którzy zebrali się, aby bawić się na weselu.
SerferRafcio
09-08-06, 13:16
po co ta wojna jakby nie można tego załatwić pokojowo :unhappy:
Dawno już skończyły się czasy takich wojen. Może jeszcze za czasów Napoleona, armie stawały naprzeciw siebie i w ciągu kilkunastu godzin załatwiały sprawę.
Teraz weszliśmy w epokę specyficznych wojen partyzanckich. Nie da się namierzyć wszystkich wrogów. Często żołnierze nie wiedzą nawet, kto jest wrogiem, a kto cywilem.
Przewaga niektórych państw ukształtowała się w ten sposób, że już niemożliwym jest prowadzenie z nimi otwartej wojny.
Wyobraźcie sobie co stało by się gdyby armia iracka stanęła naprzeciw armi USA.
Amerykanie nie musieli by nawet walczyć, bo samoloty, rakiety i wszelki inny nowoszesny sprzęt zniszczył by armię iracką w przeciągu paru minut.
Dlatego jedynym wyjściem jest walka z ukrycia, wojna partyzancka, która powoduje duże straty wśród ludności cywilnej, ponieważ bojownicy chowają się w miastach, w kryjówkach i tak na prawdę nie można mieć 100% pewności czy zrzucane bomby spadają na "terrorystyczną" kryjówkę, czy na ludzi, którzy zebrali się, aby bawić się na weselu.
Taki sposób prowadzenia wojny czyli walka z partyzantką absolutnie nie jest usprawiedliwieniem aby dokonywać masakry ludności cywilnej!
Taki sposób prowadzenia wojny czyli walka z partyzantką absolutnie nie jest usprawiedliwieniem aby dokonywać masakry ludności cywilnej!
Ja nikogo nie usprawiedliwiam, a już na pewno nie Żydów.
Napisałem tylko, że "załatwienie sprawy" w 2 dni jest nierealne.
Wiadomo, że najlepiej by było gdyby na Ziemi panował pokój i ludzie nie ginęli by wskutek konfliktów zbrojnych, jednak niektórym nie jest to na rękę. Zwłaszcza największym producentom broni jakim jest USA, które zresztą dostarczają broń Izraelowi. Przecież muszą jakoś wykorzystać ten ogromny arsenał broni, który zgromadzili i dzieki którego produkcji mają dodatkowe miejsca pracy i wzrost gospodarczy.
Ciekawe co Ty byś zrobił gdybyś był największym producentem i eksporterem broni na świecie. Musiałbyś wszędzie szukać konfliktu, aby na nim zarobić i opchnąć wyprodukowany przez siebie towar. Broń leżąca w magazynach nie przynosi dochodu.
Straty w ludności cywilnej są spowodowane prowadzeniem tego typu wojny.
Nakłoń bojowników Hezbollahu, aby wszyscy wyszli z ukrycia i zmierzyli się na jakimś równym polu z całym sprzętem dostarczonym Żydom przez Amerykanów. Wtedy nie będą ginąć już cywile, bo konflikt się zakończy.
Oczywiście pod warunkiem, że nowo zrekrutowani bojownicy znów wyjdą z ukrycia i stawią czoło czołgom, helikopterom, wozom pancernym i supercelnym rakietom.
A ja wcale nie chcę być producentem broni. I chyba nikt USA do tego nie zmusza. Ale jeżeli się nie ma innego pomysłu na rozwój gospodarczy tak jak Bush to najlepiej wszcząć jakąś wojenkę i koniunktura na broń zapewniona.
A konflikty w tym rejonie i zresztą w innych częściach świata mógłoby zakończyć zlikwidowanie fanatyzmu religijnego.
jak zydzi nie zrobia tam porzadku to juz nikt nie zrobi takie jest moje skromne zdanie .... bedzie conajwyzej kolejna swieta wojna
vBulletin® v3.7.2, Copyright ©2000-2009, Jelsoft Enterprises Ltd.