cavecave
21-02-08, 10:44
Co prawda większość pracowników deklaruje, że nie kradnie w pracy (tak w naszej ankiecie odpowiedziało 55% osób), to jednak pozostałe wyniki sondażu są zatrważające.
Okazuje się bowiem, że 25% osób kradnie drobne przedmioty (kartki do ksera, spinacze, herbatę w torebkach).
REKLAMA Czytaj dalej
Aż 12% zabiera z firmy "wszystko, co się tylko da", 3% pracowników jeździ autem na koszt firmy, a 5% osób korzysta (wbrew regulaminom) z upustów firmowych.
W sondażu wzięło udział 9296 osób. (zobacz wyniki)
-----------
Masowo kradną z pracy kartki do kserowania, a nawet herbatę ekspresową. Zdarza się, że wynoszą po "kawałku" komputer lub inne urządzenia. Kradną na "własny użytek" lub z chęcią sprzedaży. Pracodawcy załamują ręce - kradzieże zdarzają się nie tylko w instytucjach publicznych, ale też w firmach. Nie ma sposobu, by zaradzić procederowi.
Dlaczego kradną? Niektórzy tłumaczą, że zarabiają tak mało, że rekompensują to sobie przywłaszczając np. firmowe radio lub czajnik. Inni uważają, że mają do tego prawo - w końcu firmowe kartki papieru, czy szklanki są dla pracowników. Są i tacy, którzy mówią, że korzystają z okazji, a zabranie czegoś z pracy, to przecież nie kradzież - zawsze można oddać zabraną rzecz. Niektórzy nie widzą różnicy w tym, czy niszczarka do papieru stoi w biurze, czy w domu u pracownika.
Okazuje się bowiem, że 25% osób kradnie drobne przedmioty (kartki do ksera, spinacze, herbatę w torebkach).
REKLAMA Czytaj dalej
Aż 12% zabiera z firmy "wszystko, co się tylko da", 3% pracowników jeździ autem na koszt firmy, a 5% osób korzysta (wbrew regulaminom) z upustów firmowych.
W sondażu wzięło udział 9296 osób. (zobacz wyniki)
-----------
Masowo kradną z pracy kartki do kserowania, a nawet herbatę ekspresową. Zdarza się, że wynoszą po "kawałku" komputer lub inne urządzenia. Kradną na "własny użytek" lub z chęcią sprzedaży. Pracodawcy załamują ręce - kradzieże zdarzają się nie tylko w instytucjach publicznych, ale też w firmach. Nie ma sposobu, by zaradzić procederowi.
Dlaczego kradną? Niektórzy tłumaczą, że zarabiają tak mało, że rekompensują to sobie przywłaszczając np. firmowe radio lub czajnik. Inni uważają, że mają do tego prawo - w końcu firmowe kartki papieru, czy szklanki są dla pracowników. Są i tacy, którzy mówią, że korzystają z okazji, a zabranie czegoś z pracy, to przecież nie kradzież - zawsze można oddać zabraną rzecz. Niektórzy nie widzą różnicy w tym, czy niszczarka do papieru stoi w biurze, czy w domu u pracownika.