PDA

Zobacz pełną wersję : Andrzej Gołota - temat ogólny



Hollow
20-01-08, 11:09
http://img91.imageshack.us/img91/5299/golotazl5.png (http://imageshack.us)

Po morderczej, dwunastorundowej walce Andrzej Gołota pokonał jednogłośnie na punkty Amerykanina Mike'a Mollo. Polak stoczył wspaniały pojedynek, pokazał wielkie serce do walki i wspaniałe przygotowanie!

Andrzej Gołota wygrał po raz trzeci z rzędu na zawodowym ringu, dzięki czemu zbliżył się do prawa walki o tytuł mistrza świata w wadze ciężkiej organizacji WBA.

Arbitrzy punktowali na korzyść 40-letniego Polaka, odpowiednio: 116:110, 116:112 i 118:109. W ten sposób Gołota odniósł 41. zwycięstwo w karierze (33. wygrywał przed czasem), w której także poniósł sześć porażek i odnotował jeden remis.

Gołota lepiej zniósł trudy pojedynku kondycyjnie i wygrał, chociaż od dziewiątej rundy walczył z uszkodzonym łukiem brwiowym.

"Mam nadzieję, że nikt nie powie o mnie więcej, że łatwo się poddaję. Po ósmej rundzie właściwie nic nie widziałem na jedno oko, ale dalej boksowałem i to bardziej na wyczucie - powiedział polski bokser po zejściu z ringu. - On był szybszy niż się spodziewałem".

Mollo poniósł druga porażkę w karierze, a wcześniej wygrał 19 pojedynków, w tym 12 przez nokaut. 27-letni Amerykanin lepiej spisywał się na początku walki, próbując wykorzystać to, że rywal dość wolno znajduje właściwy rytm boksowania, ale nie udało mu się uzyskać wyraźnej przewagi. W miarę upływu czasu inicjatywę przejął już bardziej doświadczony Polak.

Gołota nie pierwszy raz wystąpił w Madison Square Garden. W 1996 roku właśnie w nowojorskiej hali stoczył pamiętny pojedynek z Amerykaninem Riddickiem Bowe, w którym został zdyskwalifikowany za uderzanie go poniżej pasa.

W sumie polski bokser czterokrotnie walczył o tytuł mistrza świata, ale poniósł porażki z Brytyjczykiem Lennoxem Lewisem (1997, o pas WBC) w Atlantic City, a nastęnie z Amerykanami: w Nowym Jorku z Chrisem Byrdem (2004, IBF) i Johnem Ruizem (2004, WBA) oraz w Chicago z Lamonem Brewsterem (2005, WBO).

Info:sport.wp.pl

pyton_2
20-01-08, 11:12
Brawo Gołota. Ale miał śliwę pod okiem. :blink:

Salmoo
20-01-08, 11:37
Bravooo!!! Gołota Rządzi :D

Pirate WeB
20-01-08, 11:49
Wykazał sie swoim zapałem i duchem do walki ale te oczko na prawdę nie wyglądało zadobrze

oio
20-01-08, 13:11
...ale okulary mu dobre dobrali,by ukryć to limo pod lewym oczkiem...

zimon
20-01-08, 13:49
walka cienka ale gratuluje golocie ;d

CenteX244
20-01-08, 20:37
Może w końcu coś wywalczy:D

gomez6600
20-01-08, 20:38
Ta walka przypominała mi pierwszą miłość tak się obejmowali że wyłączyłem telewizor

kosa46
20-01-08, 22:08
Bravo dla Gołoty jest to taka mała przepustka do światowego boksu:)

kyrcer
20-01-08, 22:11
Od 8 rundy nic nie widział :)

mrks1
20-01-08, 22:16
czopek dostal i tak bedzie zawsze
wszystkich czopkow to czeka

nextepisode1
25-01-08, 16:37
Walka bardzo dobra, szkoda, że Gołota popełnił kilka głupich błędów które spowodowały że walczył z widząc tylko na jedno oko przez to walczył 12 a nie np.10 rund.

Konrad9991
30-01-08, 21:03
kurde nie oglądałem tego. Gołota wygrał ? wow szacuneczek to teraz czeka go walka o top1 waga ciężka

HENIU69
30-01-08, 22:39
andrzej word champion!!

nextepisode1
30-01-08, 22:43
Moze jeszcze nie "word champion" ale jest juz blisko:) oby tylko nie walil ponizej pasa bo wiecej szans walki o tytul mistrza nie dostanie.

grzes207
01-02-08, 11:58
wywalczy pas chempiona spokojnie :)

mario30
01-02-08, 15:35
Słynny trener, menedżer i promotor boksu, Lou Duva, na pytanie kto jest najlepszym bokserem jakiego trenował, odpowiada bez wahania: - Andrzej Gołota.
Duva pracował m. in. z taką gwiazdą boksu jak Evander Holyfield.

- Gołota był najlepszy. To był gość. On mógł zostać mistrzem świata już po walkach z Riddickiem Bowe'em - mówi Duva. - Prawda o Gołocie jest taka – zawsze, kiedy przegrywał, przegrywał ze sobą, nie z rywalem. Kiedy Andrew chce walczyć, niewielu gości jest w stanie stanąć z nim oko w oko. Kiedy chce się skupić i poświęcić swoją uwagę, słuchać, co się do niego mówi.

- Nie wydaje mi się, by Gołota był szczęśliwy z Donem Kingiem. King nie dba o swoich bokserów, dba o swoje interesy. Nie bierze boksera pod swój dach, nie daje mu jeść, nie rozmawia z nim, nie jeździ na wycieczki, nie traktuje go jak syna - podkreśla Duva.

Więcej w "Dzienniku"

szafoski3
02-02-08, 14:28
Oglądałem walkę w nocy... normalnie emojce były z tym okiem myslalem ze bedzie zle i sedzia przerwie walke.. ale dobrze kazali juz dokonczyc walke zeby nie skrzywdzic Gołoty i wielkiej szansy Gołoty na chempiona:P teraz trzeba czekac na to najwazniejsza walke na mistrza swiata:]

goblin16a
02-02-08, 22:35
Wreszcie gołota sie wykazał, pokazał co robi najlepiej

szymono
03-02-08, 00:52
Brawa dla Gołoty, ale to nie była wcale znacząca walka dla światowego boksu.

gutekCK1982
03-02-08, 01:56
Ma Endriu motywacje i szacunek dla Niego za to, bo wielu na jego miejscu po tym jak był jechany przez media by zezygnowało, a On wiąż wraca. Jak bumerang!