PDA

View Full Version : Listkiewicz: to już koniec




mario30
20-12-07, 12:54
Byłem za grzeczny dla dziennikarzy. Od 1 stycznia nie będę udzielał dziennikarzom wypowiedzi. Mam od tego rzecznika. Przykro mi, ale zapłaciłem wysoką cenę za moją naiwność – powiedział "Życiu Warszawy" prezes PZPN Michał Listkiewicz. Szef piłkarskiej centrali słynął z tego, że dzielił się z dziennikarzami spostrzeżeniami prawie na każdy temat.
Bez względu na to, czy był atakowany (częściej), czy chwalony (rzadziej), chętnie udzielał się w mediach. Również w ciągu ostatnich dwóch tygodni, podczas których przebywał w Japonii (klubowe mistrzostwa świata).

Nawet ci, którzy okrzyknęli Listkiewicza „wrogiem numer jeden”, przyznawali, że to najbardziej komunikatywny działacz PZPN.

– To już koniec, od Nowego Roku zrywam kontakty z mediami. Nie zamierzam odbierać telefonów. Mamy w PZPN świetnego rzecznika prasowego Zbigniewa Koźmińskiego. Proszę zwracać się do niego. Zastosuję metodę Blattera. Szef Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA) też nie rozmawia z mediami, bo ma rzecznika – podkreśla prezes PZPN, który przebywa obecnie na kongresie Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA).

– Jeżeli będę się wypowiadał, to oficjalnie i bardzo rzadko. Tylko na wyjątkowo ważne tematy, czyli finały Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie – dodaje. Listkiewicz nie kryje rozgoryczenia atakami ze strony mediów. – Dziennikarze wykorzystywali moją naiwność. Najpierw dzwonili, wypytywali o wszystko, a potem czytałem w gazetach, że to ja ponoszę winę za całe zło w polskim futbolu.

Wczoraj na lotnisku zaatakowało mnie zza węgła dwóch dziennikarzy z innych redakcji. Zanim zdążyłem się zorientować, o co chodzi, zostałem zarzucony oskarżeniami. Czy to ja odpowiadam za kryzys polskiej piłki?! Gdyby nie ja, nie mielibyśmy finałów mistrzostw Europy 2012! – dodaje.

info.onet




Fiasco
20-12-07, 13:47
Jego już dawno nie powinno być na tym miejscu .